Perfumy czy woda toaletowa? Co jest trwalsze i warte zakupu?

Perfumy czy woda toaletowa? A może woda perfumowana? Jaka jest różnica i co warto kupić, by długo cieszyć się zapachem?


Zaczyna się najgorętszy okres zakupowy w roku. Część z Was na pewno na świąteczne prezenty będzie dawać perfumy i wody toaletowe. A że teraz wydajemy najwięcej, spieszę z podpowiedziami, jak tę kaskę dobrze zainwestować.

Perfumy i wody toaletowe to jeden z najczęstszych prezentów świątecznych. To także jeden z najpopularniejszych zakupów w sieci, wśród kobiet. Ponad połowa damskich sprawunków internetowych to perfumy. Skąd takie zainteresowanie perfumami?

Markowe perfumy i wody toaletowe są dotykiem luksusu. Działają na emocje, więc często kupujemy je pod wpływem impulsu. Z drugiej strony traktujemy je jako nagrodę, a nawet inwestycję w siebie, ponieważ poprzez zapach również budujemy nasz wizerunek. Kupując perfumy dobrze więc wiedzieć, co wpływa na ich cenę. Jest to oczywiście podział odpowiadający procentowej zawartości olejków zapachowych w wyrobie toaletowym. Natomiast te procenty determinują nazewnictwo i trwałość kosmetyku.

PERFUMY (parfum)  – najtrwalsze, najdroższe i najrzadziej spotykane. Ich ceny sięgają nawet kilku tysięcy złotych. Zawierają najwięcej olejków zapachowych, nawet 40%.

WODY PERFUMOWANE (EDP) – ich ceny są dużo niższe niż w przypadku perfum, ale jednocześnie są droższe niż wody toaletowe (często odczuwalnie). Zapewniają cały dzień trwałości, a zawartość olejków zapachowych, jaką w sobie skrywają, wynosi do 20%. Nuty zapachowe uwalniane są stopniowo, dlatego zaraz po spryskaniu się wodą perfumowaną pachniemy inaczej, niż po godzinie czy dwóch.  Zapach “rozkwita” wraz z upływem czasu.

WODY TOALETOWE (EDT) – lżejsza wersja perfum. Zawierają do 10% olejków zapachowych, a ich trwałość szacuje się na kilka godzin. Dlatego właśnie wody toaletowe aplikujemy częściej i zazwyczaj mamy je zawsze przy sobie. Najchętniej w małych wersjach, bo kto by chciał codziennie ciągnąć ze sobą szklany flakon 100 ml perfum.

Do niedawna woda toaletowa miała taki sam zapach jak perfumy z tej samej linii. Wprowadzono jednak trend, który nakazuje, by woda toaletowa miała odrobinę inną nutę zapachową, co ją odróżni od perfum. Taki zabieg wprowadził m.in. Givenchy.

Moje wody perfumowane

Jednym z moich ulubionych zapachów (miłość ta trwa już ponad 13 lat) jest Mexx Woman. I to była moja pierwsza woda perfumowana kupiona za pieniądze z pierwszej prawdziwej wypłaty. Oczywiście nie z całej, ale zakup do tej pory jest dla mnie symboliczny.

mexx-woman-gdzie-kupic-opinia

Największa pojemność wody perfumowanej Mexx Woman to 40 ml. Wodę toaletową o tym samym zapachu kupimy już we flakonie 60 ml. Będzie oczywiście nawet 2 razy tańsza, niż wersja perfumowana o mniejszej pojemności.

Trwałość jest zdecydowanie bardziej odczuwalna niż w przypadku wody toaletowej. Zapach towarzyszy mi cały dzień. Na ubraniach czuć go jeszcze dłużej. Co ciekawe, w przypadku wody perfumowanej Mexx Woman odczuwam nieco inną woń niż w przypadku tej samej wody toaletowej.

Uwielbiam też Acqua Di Gioia Armaniego. Był czas, że miałam na jego punkcie tak dużą obsesję, że 100 ml wody perfumowanej poszło nie wiem kiedy. Drugi flakon już wykańczam nieco rozważniej 🙂 W przypadku tych perfum zdecydowanie potwierdza się teoria, że bardziej opłaca się kupić 100 niż 30 ml. Po pierwsze dlatego, że przy większej pojemności nie płacimy za dostawę. Po drugie w przeliczeniu na 1 ml “setka” jest tańsza.

armani-acqua-di-gioia-zielona

Kolejną wodą perfumowaną, na której punkcie mam niemałego fioła, jest Hugo Boss Ma Via. Występuje w trzech pojemnościach i trzech nieco innych wariantach zapachowych. Woda perfumowana Hugo Boss Ma Via Intense  to butelka ze złoto-różowym wykończeniem atomizera. W pierwszym momencie niczym nie różni się od wersji Hugo Boss Ma Via Florale  jednak ta druga jest nieco łagodniejsza, bardziej letnia. Ale na pierwszy “rzut nosem” trudno odróżnić oba zapachy. Większą różnicę wyczujemy wąchając wersję Ma Vie L’Eauktóra jest o wiele bardziej kwiatowa i występuje tylko wersji wody toaletowej. Wszystkie trzy łączy ta sama grupa zapachów, jednak w innej tonacji i nieco różnej mieszance. Chyba projektant nie mógł się zdecydować, który najbardziej mu odpowiada, stąd dostaliśmy 3 warianty zapachowe. 

hugo-boss-rozowe-ma-vie-perfumy

Wody toaletowe

Przygotowując ten tekst byłam pewna, że wód toaletowych mam więcej. Natomiast wszystkie butelki w mojej małej kolekcji to wody perfumowane. Ok, poza jednym małym wyjątkiem. Kiedyś nie zwracałam takiej uwagi na rodzaj perfum, ale widać, że intuicyjnie wybierałam to, co trwalsze.

woda-toaletowa-daisy-jacobs

Jak się okazało, jedyną wodą toaletową w mojej kolekcji jest Daisy Marca Jacobsa. Dopiero teraz zauważyłam, że wersja perfumowana jest w czarnej butelce. Byłam pewna, że to zupełnie inny zapach. A skąd taka pomyłka? Być może dlatego, że wersja toaletowa mimo, że delikatna, jest dosyć trwała. Zdecydowanie warta zakupu.

No dobra, mam jeszcze wodę toaletową Mexx Woman, ale jest na wykończeniu, więc się nie liczy 😉


Perfumy i zapachy mają niepowtarzalną moc. Wystarczy przypomnieć sobie film “Pachnidło”. Potrafią skutecznie rozbudzić zmysły. Poprawią nam humor, mogą nawet stworzyć wrażenie, że ich nosicielka jest lżejsza, niż w rzeczywistości.


Jakie są Wasze ulubione zapachy? Zwracacie uwagę na to, czy kupujecie wody perfumowane lub toaletowe?

Close