Hity lipca + zniżka na Mafkę

W hitach miesiąca tym razem moja marka kosmetyków – Mafka. Do tego fajne rozwiązanie dla niekonwencjonalnego przyswajania wiedzy, serial i dwa produkty do pielęgnacji włosów oraz twarzy. No i zniżka na Mafkę. 


Poziom ekscytacji, euforii, pracoholizmu, wyzwań i ścigania się z czasem sięga zenitu. A szczególnie tego lata. Zapamiętam je na długo. Pierwszym powodem jest oczywiście Mafka (a cóż by innego). Drugim ciągła potrzeba dokształcania się i poszerzenia wiedzy. Do tego inne projekty zawodowe, o których mam nadzieję, niedługo Wam opowiem. Ale na razie szybkie podsumowanie lipca plus rarytas dla fanek kosmetyków naturalnych. Rabat na Mafkę specjalnie dla moich czytelniczek 🙂

Mafka – własna marka kosmetyków

Na początku lipca ruszył sklep, a tym samym światło dzienne ujrzała moja marka kosmetyków naturalnych. Mafkę tworzę wraz z przyjaciółką, którą nazywam siostrą z wyboru. Przyjaźnimy się od dziecka i zawsze mogłyśmy na siebie liczyć. Ewa jest farmaceutką, a w tym roku broni doktorat z biologii. TUTAJ napisałam więcej na temat tego, jak doszło do powstania Mafki.

 

 

Dlaczego warto zapoznać się z tymi kosmetykami naturalnymi? Bo Mafka to samo dobro! Nasze kosmetyki przeszły wszystkie testy bezpieczeństwa. Są zarejestrowane i certyfikowane. To także kosmetyki etyczne. Produkty posiadają certyfikat Viva dla Wegan i Wegetarian. A przede wszystkim – naprawdę pomagają. Markę tworzyłyśmy ponad rok, robiąc wszystko z własnych środków. Nie stoją za nami pieniądze unijne czy wielkie korporacje. Jestem z nas bardzoo dumna 🙂

SKLEP MAFKA.PL

Mam dla Was coś specjanego! Kod zniżkowy w wysokości 15% na całe zakupy w Mafce. To prawie tyle, ile można było złapać w przedsperzedaży.

W koszyku wpiszcie hasło:

ŻURNALISTKA

Kod działa do 3 września włącznie i nie łączy się z innymi promocjami.

Fiszki

W lipcu dostałam od marki fiszki.pl zestaw 5 talii Fiszek, czyli kart do nauki.  Każda talia to inna umiejętność. W zestawie znajduje się mi.n “kurs” wystąpień publicznych czy zarządzania czasem. Mnie jednak najbardziej ucieszyły Fiszki, które są okrojoną wersją książki Artura Jabłońskiego “Jak pisać, żeby chcieli czytać i kupować?”, a fiszki noszą tytuł “jak pisać, żeby czytali?”. To świetne rozwiązanie dla zabicia czasu w podróży, w poczekalni u lekarza czy  po prostu szybszego zapamiętywania. Może być też ciekawą formą zabawy dla dwojga – w odpytywanie.

 

jablonski-fiszki-jak-pisac-zeby-czytali

Kosmetyki 

Poza Mafkami używam jeszcze innych produktów. Ale ostatnimi czasy nie mam za dużo nowości. Staram się zużyć bieżący zapas i kupować minimalną liczbę kosmetyków. Co zatem ostatnio mnie zachwyciło?

Serum do twarzy Oriflame z serii Eco Beauty. Cała linia to kosmetyki z ecocert. Ten certyfikat dosyć trudno uzyskać, więc jeśli już się go posiada, możemy być pewni, że kosmetyk jest naturalny, z dobrym składem i bezpieczny.

Tak właśnie wygląda sprawa w przypadku tego serum. to kosmetyk nawilżający i rozświetlający. Zawiera m.in. aloes, który bardzo lubię – działa kojąco i regenerująco. Do tego olejek z wiesiołka – jeden z najbogatszych w kwestii konsystencji i składu. Serum nie zapycha, nie podrażnia, skóra nie jest ściągnięta. Idealne na lato, bo ma lekką i żelową konsystencję.

Anwen olej do włosów wysokoporowatych Marakuja. De facto to mieszanka olejów i innych składników, które mają za zadanie odżywić i zregenerować włosy wysokoporowate. Do takich włosów zaliczają się moje – suche i kręcone. Olej nakładam na mokre włosy i zostawiam na noc. Rano myje głowę. Druga opcja to ogrzanie kilku kropel w dłoniach, następnie nałożenie na końcówki – jeśli włosy puszą się zbyt mocno.

Bella Ciao czyli Dom z papieru

To nie jest najwybitniejszy serial kryminalny, jaki można obejrzeć na Netflixie. Ale posiada wiele cech wyróżniających go w tłumie i sprawiających, że chcesz więcej, a dwa sezony “pykasz” w zasadzie w kilka wieczorów. Nie sądziłam, że hiszpańska produkcja może być aż tak wciągająca. W serialu oczywiście znajdziemy kilka wątków żywcem ściągniętych z filmów o napadach na bank. Postać pani inspektor też jest mocno naciągana. Ale jest kilka person, które intrygują tak bardzo, że nie można odlepić się od telewizora. Koncept napadu bardzo ciekawy. Idea która kieruje głównodowodzącym grupy rabusiów (uwaga, nie napadają na bank!) ujawnia kulawość nie tylko systemu bezpieczeństwa, ale także ludzkie słabości. Właśnie psychologiczne podejście i strategia mają być wytrychem, który pomoże im sfinalizować napad.

A wisienką na torcie jest Bella Ciao – włoska pieśń partyzantów antyfaszystowskich.


Jak Wam się podobają moje Hity lipca? Czy zainspirowałam Was do spróbowania czegoś nowego?

 

Close