Musujące kule do kąpieli DIY

Podstawowy przepis na musujące kule do kąpieli, który powtórzy każdy z nas. Zabawy co niemiara. Nie tylko w czasie tworzenia, ale także podczas kąpieli. 



Stworzenie musujących kul do kąpieli to przykład kosmetycznej magii, którą przeprowadzimy bez większych wtajemniczeń w farmację czy chemię. Samo tworzenie kul jest świetną zabawą. Druga odsłona “fanu” pojawia się w wannie, gdy rozpuszczamy kule, cieszymy się ich zapachem, działaniem na skórę i tym, jak delikatna i jednocześnie nieco olejkowa staje się kąpiel. Czy muszę Was jeszcze przekonywać, że musujące kule to masa plusów?

Musujące kule do kąpieli – przepis

  • 1 szklanka sody oczyszczonej
  • 0,5 szklanki kwasku cytrynowego
  • 0,5 szklanki skrobi ziemniaczanej
  • 2 łyżki mleka w proszku
  • 2 łyżeczki ulubionych olejków eterycznych (u mnie geranium i lawenda – działają relaksująco)
  • około 3 czubate łyżki oleju kokosowego (potem roztopimy go w kąpieli wodnej)
  • woda w sprayu lub hydrolat roślinny ( u mnie hydrolat pomarańczowy z mokosh)

Opcjonalnie:

  • barwnik spożywczy
  • suszone kwiaty

Narzędzia przydatne do przygotowania musujących kul kąpielowych:

  • foremka do kuli
  • łyżka
  • taca / plastikowy pojemnik

** Jako foremek można użyć kul do lodu, foremek do kostek lodu czy ciastek lub ręcznie formować kule. Użyłam połówek opakowań po Kinder Joy – stąd kształt jajek. W sklepach z akcesoriami do robienia kosmetyków kupimy również specjalne formy do kul kąpielowych.

 

Kule do kąpieli – jak przygotować?

Do szklanej miski wsypujemy składniki suche i dokładnie mieszamy. Następnie, powoli dodajemy olejki eteryczne i olej. Powolne i precyzyjne ruchy są ważne, ponieważ zbyt szybkie dodanie składników mokrych może spowodować, że masa zacznie się pienić. Konsystencja masy ma przypominać mokry piasek. Jeśli jest zbyt sucha, możemy dodać odrobinę oleju lub spryskać ją wodą / hydrolatem. Również bądźmy oszczędni w dawkach, by masa nie zaczęła “buzować”. Gotową masę przekładamy do foremki i mocno upijamy. Następnie, delikatnie przekładamy na tacę lub do pojemnika wyłożonego ręcznikiem papierowym. Pojemnik pełen musujących kul wkładamy do lodówki na co najmniej godzinę. Po tym czasie kule są bardziej twarde i zwarte. Można przygotowywać kąpiel 😉

Wskazówki:

Jeśli kule w czasie wyjmowania z foremki kruszą się oznacza, że dodaliśmy zbyt dużo składników suchych. W przypadku, gdy wszystkie kule brzydko wychodzą z foremki, możemy je wrzucić do miski, pokruszyć, dodać powoli nieco oleju / wody / hydrolatu i ponownie zamieszać masę. Podkreślam raz jeszcze, żeby dodawać płynne składniki powoli. W ten sposób unikniemy pienienia się masy.

Może być też tak, że dodaliśmy zbyt dużo składników mokrych i masa za mocno się lepi (ma mieć konsystencję mokrego piasku). Wtedy “wysuszymy” ją, dodając mąkę ziemniaczaną lub mleko w proszku. Oczywiście dosypujemy powoli, jednocześnie mieszając i kontrolując sypkość masy. Chodzi o to, żeby nie przesadzić z dawką.

Właściwości musujących kul do kąpieli DIY

Soda oczyszczona usuwa martwe komórki naskórka, tym samym zmiękczając skórę. Podobne działanie ma kwasek cytrynowy. Przypisuje się mu również działanie anti-aging. Pomaga w leczeniu trądziku, dodatkowo konserwuje kosmetyk. Skrobia zmiękcza naskórek i chroni go przed uszkodzeniami mechanicznymi. Ponadto sprawia, że kula unosi się na powierzchni wody w czasie rozpuszczania. Regeneruje także skórę, Mleko w proszku nawilża i wygładza skórę. Olejki eteryczne będą pełniły formę aromaterapii, natomiast oleje odżywiają, nawilżają i regenerują skórę.


Domowe kule do kąpieli to bezpieczniejsza alternatywa do tych, które kupimy w drogerii. Koszt jednej kuli jest często kilkakrotnie niższy, niż takiej ze sklepu. Mogą być świetną formą prezentu, w który wkładamy cząstkę siebie. 

Close