Hity miesiąca – styczeń

Świetna maska, olej, trochę muzyki i instrument. Moim zdaniem bardzo kobiecy. Wyszłam do ludzi i jeszcze mnie wydrukowali! Oto hity stycznia.


Połowa lutego za nami, a ja dopiero zabieram się za hity stycznia. Ale jak to mówią, ostatni będą pierwszymi, co się odwlecze to nie uciecze i takie tam. To nie promocja w galerii handlowej, że może Wam coś umknąć. U mnie same evergreeny! No to jedziemy!

Apka do Instastory

Dzięki wpisowi Ani z bloga Ania Maluje, odkryłam ciekawą apkę do robienia bardziej ambitnych filmów na Instastory. Kilka osób pytało mnie na IG jakich filtrów użyłam w czasie robienia relacji, więc doszłam do wniosku, że może Was to zainteresować.

Musical.ly pozwala nagrywać 15 sek. filmy, dodawać do nich filtry i muzykę. Jeszcze nie poznałam pełnych możliwości tej aplikacji, ale zabawa naprawdę udana. Polecam!

Olej z pestek śliwki Ministerstwo Dobrego Mydła

olej-z-pestek-sliwki-ministerstwo-dobrego-mydla

Przed świętami pisałam o paczce, którą dostałam od Pakamera. Wpis możecie podejrzeć TUTAJ. Znalazłam w niej m.in. kosmetyki z Ministerstwa Dobrego Mydła. Cóż to są za cudowności! W tej chwili namiętnie i nieprzerwanie używam oleju z pestek śliwki. Ma szereg zastosowań, a że moja cera jest teraz bardzo kapryśna, sprawdza się idealnie. Pomoże cerze suchej i wrażliwej, skłonnej do podrażnień czy z trądzikiem.

Olej nakładam na krem do twarzy, albo smaruję nim bezpośrednio zmiany skórne. Dodaję go także do maseczek. Działa rewelacyjnie i pięknie pachnie!

Ukulele

ukulele-ibanez-nauka-gry

Moja miłość do ukulele oficjalnie zaczęła się rok temu, gdy słuchałam płyty Julii Pietruchy. Ale tak naprawdę spodobało się o wiele wcześniej. Być może przez Dominikę Barabas, która dobrych kilka lat temu wygrała konkurs poezji śpiewanej w Olsztynie.

Tu Dominika w autorskim utworze “Chwilowo” z ukulele, tyle tylko, że sześciostrunowym.

 

Niesamowita barwa głosu, do tego jej filigranowość i to ukulele. Pyszne połączenie! Tu możecie posłuchać jej kawałków.

Gram, to za dużo powiedziane. Na razie uczę się chwytów. Ale jaram się niesamowicie, bo idzie mi lepiej niż nauka gry an gitarze, której nigdy nie mogłam ogarnąć. Ukulele jest bardziej poręczne, ma niesamowity, miękki, liryczny a jednocześnie optymistyczny dźwięk. Po prostu bajka! Te małe, czterostrunowe są naprawdę łatwo do ogarnięcia. Polecam!

Pomoc w regeneracji loków

wlosy-krecone-maska-kallos-color

Czytający mnie regularnie wiedzą i widzą, że moje loki nie wyglądają jak kiedyś. Wszystko za sprawą ciąży i hormonów. Jeżeli na dodatek karmi się dziecko piersią, to mamy dodatkowy powód przez który włosy kręcone zaczynają się prostować. Moje w pewnym momencie kręciły się tylko na końcach. Dramat!

Nie wchodząc w szczegóły (będzie o tym oddzielny tekst), zaczęłam zgłębiać temat, bo nie potrafiłam sobie wyobrazić, że włosy przestaną mi się kręcić. Rozważałam nawet trwałą ondulację, więc możecie sobie wyobrazić mój poziom załamania. NA jednej z grup na FB przeczytałam, że pomocna w pobudzeniu skrętu może być maska Kallos Color.

Dziewczyny dobrze doradziły. To jeden z najlepszych kosmetyków na loki. Mam jeszcze kilka innych patentów, które w połączeniu z maską dają świetne efekty. Liczę, że wystarczająco pobudziłam apetyt krętowłosych na wpis o lokach. Postaram się opublikować go jeszcze w tym miesiącu.

Aura blogerów

W styczniu mogliście się ze mną spotkać w olsztyńskim centrum handlowym Aura. Wszystko za sprawą akcji przygotowanej przez centrum handlowe i magazyn Made In Warmia i Mazury. Akcja polegała na tym, że w magazynie ukazywał się artykuł autorstwa blogera, natomiast za kilka tygodni można było spotkać się z nim na żywo w galerii handlowej.

Fajne doświadczenie. W takich sytuacjach absolutnie nie czuję dyskomfortu. Mogę gadać, dopóki mi nie zabiorą mikrofonu 😛

A mój artykuł w magazynie magazynie Made In znajdziecie TUTAJ

aura-blogerow-zurnalistka-made-in

zurnalistka-aura-blogerow-spotkanie-made-in

zurnalistka-artykul-made-in-warmia-i-mazury

 

Mój projekt życia

Szalony pomysł (określenie ukradłam z książki “Sztuka Zwycięstwa” Phila Knighta) nabiera tempa i kształtów. Bardzo chciałabym Wam zdradzić o co chodzi, ale niestety jeszcze nie mogę. Wszystko w swoim czasie. Na razie możecie wiedzieć tyle, że kursuję między Olsztynem a Warszawą, pewnie czeka mnie jeszcze kilka eskapad w Polskę. Jestem ciągle na gorącej linii z graficzką, prawnikiem i … podwykonawcami. Tyle na razie mogę powiedzieć, czyli w zasadzie nic 😉 Trochę Was pomęczę. Może ktoś się domyśli o co chodzi?


Jak Wam się podoba mój styczeń? Może któryś z poruszonych tematów powinnam bardziej rozwinąć?

Close