Zmiana algorytmu Facebooka. Jak zwiększyć zasięg postów?

Jak to się dzieje, że konkurencyjny profil na Facebooku bez wydania ani złotówki dociera do większej liczby fanów? Czemu nagle moje posty są mniej widoczne? Co i jak publikować, by dotrzeć do odbiorców? Odkrywam przed Wami kilka tajemnic algorytmu Facebooka!


Uwaga, teraz napiszę coś, czego na bank się nie spodziewacie! Facebook tnie zasięgi! Zaskoczeni, prawda? 😉 Wiem oczywiście, że nie, bo jeśli chcecie czytać ten post oznacza, że interesujecie się tematem docierania do czytelników poprzez social media i coś obiło Wam się o uszy.

Kiedy NapoleonCat opublikował analizę docieralności postów na polskim Faceboooku do fanów, pojawił się wysyp postów eksperckich na temat tego, jak docierać do czytelników. Jedne mniej lub bardziej trafne. Prawda jest taka, że aby skutecznie działać na Facebooku, musimy poznać jego mechanizm, czyli algorytm i sposób działania edge rank.

Moim zdaniem, cięcie zasięgów nie jest całkowicie winą tego, że Facebook chce wymusić na nas opłaty za dotarcie z przekazem do większej liczby fanów. Dno ma więcej warstw, niż nam się wydaje.

Po pierwsze, Facebook stawia na jakość treści nam oferowanych i w taki sposób buduje swój algorytm. Będziemy więc widzieć informacje, które według danych historycznych, jakie zostały o nas zebrane, powinny nas zainteresować. Fanpejdż, który został polubiony X lat temu i już nawet o nim nie pamiętamy, bo polubiliśmy przypadkiem, albo nasze zainteresowania się zmieniły, raczej nie będzie wyświetlany.

Po drugie, mamy mega konkurencję, w postaci miliardów kont na Facebooku. Większość z nich codziennie tworzy dziesiątki treści, z którymi musimy konkurować o zainteresowanie i wpasowanie się w edge rank.

W związku z tym, że mamy nowy algorytm, czas przestawić się na tworzenie postów strategicznie i w oparciu o kilka z jego wytycznych.

Zmiana algorytmu Facebooka i wpływ na zasięgi

  • Wybiera treści, które są dla nas interesujące i wyświetla je na naszym wallu. Dane te zbiera na podstawie polubień, kliknięć czy zapisanych artykułów. Stara się tak dobierać posty, by spędzanie czasu na Facebooku nie było… stratą czasu. To plus dla użytkowników Facebooka. Niestety ci, którzy traktują go jako narzędzie biznesowe, każdego dnia starają się zmierzyć z edge rankiem i przechytrzyć algorytm. 

 

Bez doładowania postu złotówkami, jesteśmy w stanie dotrzeć do 1/10 fanów. A chodzi o to, żeby nasze posty bez reklam były widoczne chociażby 3/10 naszych fanów.

Co lubi edge rank?

  1. Liczba i średnia interakcji. Im więcej postów, tym lepiej dla edge rank. To idealny przykład prawa konkurencji. Jeśli nie jesteś aktywny, ktoś inny zajmie Twoje miejsce. Ale! Nie chodzi o to, aby ilość wygrywała z jakością. Jeśli nie mamy nic do przekazania, lepiej nie wrzucać postów tworzonych na siłę. Czyli publikujemy tyle, ile mamy do powiedzenia. jednocześnie staramy się, żeby postów było jak najwięcej, a one wyróżniały się jakością.
  2. Formaty postów i ich zasięg. Zapewne wiecie już, że sam tekst nie przyciąga tak uwagi, jak zdjęcie. Ale nie tylko o uwagę tu chodzi. Po raz kolejny przywołuję edge rank, który decyduje, jakie treści będą widoczne dla naszej społeczności Oto kolejność postów, rozpoczynając od “najmocniejszych”:

Live

Video

Zdjęcia

Tekst

Link / udostępnienie

Real time marketing, czyli ważne jest tu i teraz

Nie tylko liczy się to, że robimy live’a albo nagrywamy relację. Zdradzę Wam mały sekret. Zdjęcie, które zostało udostępnione zaraz po zrobieniu, również będzie lepiej widoczne. Oznacza to, że zdjęcia robione w czasie rzeczywistym wpływają na zasięgi. I jeszcze jeden prosty myk, z którego nie każdy korzysta. Oznaczajcie siebie i marki na zdjęciach. Dlaczego? W ten sposób Wasi znajomi z prywatnego profilu dowiedzą się co wrzucacie i być może ta treść ich zainteresuje. Ułatwi to także fanom sprawdzenie produktów marki, o której piszemy. Przy okazji firma dowie się o Waszym istnieniu i kto wie, czy nie wyniknie z tego jakaś fajna współpraca.

Zdjęcia wrzucane naturalnie są lepiej odbierane przez użytkowników, niż te mocno wystylizowane, nad którymi pracował grafik. Są bardziej prawdziwe, wiarygodne. Oczywiście, powinniśmy zadbać o estetykę zdjęcia i kompozycję. Żyjemy w kulturze obrazkowej, gdzie doceniany jest nie tylko przekaz za pomocą obrazu, ale też jego jakość. Czasem wystarczy poprawić kontrast, jasność, nasycenie kolorów i jesteśmy w domu.

 

PODSUMOWUJĄC:

Algorytm wykonuje stosowne obliczenie, do którego wykorzystuje m.in. 5 czynników:

  • średnia liczbę interakcji z fanami (ile osób polubiło i ile postów opublikowaliśmy)
  • rodzaj interakcji (im więcej emotikon poza “like” zostało przyznanych naszej aktywności, tym lepiej +komentarze + udostępnienia)
  • rodzaj postu (zdjęcie, film, live etc.)
  • waga osoby lubiącej – jeśli post polubiły osoby, które nie są naszymi znajomymi, jego “moc” rośnie

 

Wyższość mobile i formaty zdjęć na Facebooku

Podobno to, co publikujemy na FB za pomocą telefonu, może mieć nawet 8 razy większe zasięgi. Czyli robienie live’ów przez telefon, relacji (nowość, która jest kalką z Insta story), robienie zdjęć telefonem i wrzucanie na fanpejdż czy publikowanie postów i fotek poprzez telefon komórkowy, daje nam większe zasięgi.

Ważne jest też, jak nagrywamy filmy i zdjęcia. Telefon powinniśmy trzymać pionowo. Czyli wszystko, co jest pokazywane na FB w pozycji wertykalnej, będzie miało lepszy zasięg. Ewentualnie format 1:1, odchodzimy już od 16:9 i wracamy do korzeni.

zmiana-algorytmu-facebooka

Używanie hashtagów na Facebooku

Jeszcze niedawno powiedziałabym, że to totalna bzdura. Przecież hastagi działają tylko na Instagramie!

Hashtagi pomagają katalogować treść. Jeśli organizujemy na FB jakąś akcję, warto ustalić jeden, unikalny hashtag, dzięki któremu znajdziemy posty z nim powiązane. Przy okazji, musimy pamiętać, że hashtag stał się  jednym z niezaprzeczalnych elementów popkultury.

Co jest ważne? Na Facebooku wystarczy wystawić 3 hashtagi, ale powinny być pisane polskimi znakami. No chyba, że chcemy dotrzeć do obcokrajowców, a blogi prowadzimy w języku angielskim.  Hastagi piszmy używając na początku każdego wyrazu dużych liter – to pomoże je odczytać.

 

Co najważniejsze, jeśli nawet będziemy stosować do wszystkich poniższych zasad, a nasz przekaz będzie miałki, bez pomysłu i pozbawiony contentu, to i tak nic nam nie pomoże. Musimy być jacyś i mieć coś do powiedzenia.

 

Jakie posty działają?

To tak naprawdę temat na oddzielny tekst. Dlatego na tym się zatrzymam. Dajcie znać, jeśli jesteście zainteresowani kontynuacją zagadnienia.


Dajcie koniecznie znać, czy ta wiedza Wam się przydała. Jeśli coś jest niejasne – pytajcie 🙂

Close