„Kto by pomyślał, że to znowu będzie modne” – czyli jak skopiowałam styl mojej mamy

Moda zatacza koło. Nie wierzycie? Wyjmijcie stare albumy i sprawdźcie, co 20 lat temu nosiły Wasze mamy. Ja w ten sposób stworzyłam świetną stylizację. Wszystko dzięki mamie!


Często nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wiele do naszego stylu dołożyły matki. Podprogowo przejmujemy od nich wiele upodobań. Oczywiście gust czy styl kształtują się latami i mają na nie wpływ także inne czynniki. Jednak to właśnie w szafie mamy grzebiemy po raz pierwszy, zakładamy jej za duże obcasy, kapelusze i obwieszamy się perłami. To one dają podwaliny do tego, co potem będzie nam się podobało.

W przedszkolu uwielbiałam przebieranki. Jedną z moich ulubionych zabaw było zakładanie za dużych czerwonych szpilek, kapelusza i szalu tudzież kołnierza z lisa. Bawiłam się wtedy w damę albo inną królewnę. Mimo że w tamtym okresie mama miała stanowczo za mało „księżniczkowego” różowego i za dużo tych wszystkich nudnych, czarnych rzeczy!

Styl mamy w młodości

Gdy oglądam stare zdjęcia mamy z lat 70. nie mogę odżałować, że pozbyła się tylu fantastycznych ubrań. Bardzo szerokie, białe dzwony, tzw. „szwedy” i do tego sweterek z dzianiny – cudo! W liceum oddałabym wszystko za takie spodnie! Teraz też z chęcią bym je założyła. Kiedyś zapytałam mamę co zrobiła z tymi ciuchami. Przecież nie mogła wszystkich zniszczyć. „Oddałam komuś. Kto wiedział, że to będzie jeszcze modne”. Inny super ciuch, którego mogę mamie zazdrościć, to granatowy, dopasowany kombinezon z dekoltem w serek. Nosiła do tego kolorowy, długi sznur koralików. Po prostu czad! Nieskromnie przyznam, że ubierała się ciekawiej, niż jej koleżanki w tamtym okresie.

zalando-stylizacja-na-moja-mame

styl-mojej-mamy-w-mlodosci

Przyszedł czas zakładania rodziny i rozwoju zawodowego. Rodzice ciągle pracowali. W związku z tym, że mama była aktywna, najczęściej ubierała się w stylu casualowym. Miała tylko kilka par wysokich butów. Reszta płaskie, albo na 3cm obcasie. Właśnie ze względu na wygodę, ale też dlatego, że mój tata nie jest za wysoki. Teraz mama już nawet nie potrafi chodzić na wysokich obcasach.

stylizacja-zlat-90-zalando

Najbardziej pamiętam jej nieformalny zestaw, który najczęściej zakładała na wspólne wycieczki. Jasne jeansy, biała oversize’owa bluzka z przedłużonym stanem, do tego kurtka jeansowa. Nie łączyła go ze sportowymi butami, tylko czymś bardziej eleganckim, mimo to wciąż wygodnym – na przykład sandałami na kilkucentymetrowej platformie lub półbutami. I do tego czarna, pojemna torba – coś między listonoszką a skórzanym plecakiem.

jak-sie-ubrac-na-lata-90-zalando

Oglądając zdjęcia mamy sprzed dwudziestu lat (a dokładnie 21) , znowu mam ochotę powiedzieć jej „czemu pozbyłaś się tych rzeczy?”. Chociaż wtedy do głowy by nie przyszło, że szerokie spodnie typu „marchewki”, albo jasno błękitne jeansy z wysokim stanem i bardzo długie bluzki będą znowu modne. Ona zapewne ponownie by odpowiedziała „kto by pomyślał, że to znowu będzie modne?”.

Co przejęłam ze stylu mojej mamy?

Na pewno zamiłowanie do wygody. Oczywiście lubię ubrać się elegancko, ale garnitury i koszule po prostu mnie krępują. Kiedy muszę założyć coś bardziej formalnego, wybiorę spodnie i bluzkę, albo sukienkę. Taki ubiór najchętniej przełamałabym trampkami.

Mama nauczyła mnie, że trzeba zwracać uwagę na skład ubrań. Dlatego wolę wydać więcej na odzież, która jest dobra gatunkowo i posłuży dłużej.

Mama jest też przezorna. W jej torebce zawsze będzie dodatkowa para rajstop, albo chociaż bezbarwny lakier do zabezpieczenia „oczka”. Ja też zawsze zabezpieczam się na taką ewentualność.

Lubi swetry i otulające materiały. Ja też! Najchętniej za duże, bym mogła się w nie wtulić.

Praktyczne podejście do odzieży. Kupując ubrania zawsze zastanawia się, z czym z szafy może je jeszcze zestawić. Chodzi o to, by ubrania nie były „jednorazowe”. Jej praktycyzm dotyczy również fasonów. Najczęściej wybiera te klasyczne, bez udziwnień. Takie przetrwają trendy i chwilowe mody. Moja szafa jest chyba tego odzwierciedleniem.

Stylizacja na moją mamę

Stare zdjęcia pokazują, jak moda zatacza koło. Ubrania są symbolem epoki.  Gdybym teraz miała wybierać jakąś „stylizację na moją mamę” sprzed lat, wybór byłby bardzo trudny. Zawsze podobały mi się jej białe szwedy czy hipisowskie sukienki. Jednak pójdę raczej w praktycyzm. Wszystko dlatego, że moment życia w którym jestem, nakazuje mi stawiać na wygodę.

stylizacja-denim-z-biala-bluzka

jeansowa-stylizacja-dla-blondynki

Postawiłam na denim, mimo że wbrew pozorom nie jest to najłatwiejszy materiał. Można łatwo skomponować stylizację, ale wydaje mi się, że przez sam fakt, iż jest to dosłownie „ciężki” materiał, trzeba trochę pokombinować, żeby nie dodał nam kilogramów.

Jeansy z wysokim stanem wracają do łask, więc tym bardziej tą stylizacją wpisałam się w aktualne trendy. Krótsze nogawki odsłaniające kostki sprawiają, że ubiór wygląda lżej. Staje się też mniej zobowiązujący.

zalando-blekitne-jeansy-wysoki-stan

Przy okazji jest to stylizacja bezpieczna. Wciąż nie mogę zgubić brzucha po ciąży, a długa bluzka skutecznie zakryje szerokie biodra jak i inne mankamenty urody. Co więcej, jest wykonana z cienkiego, zwiewnego materiału, co również dodaje stylizacji lekkości.

biala-bluzka-tunika-zalando

Co do kurtki, wolałam coś bardziej dopasowanego. Mimo że teraz bez trudu znajdziemy kurtki jeansowe typu „boyfriend”, wydaje mi się, że takie zestawienie doda kilogramów. Dlatego wybrałam dopasowaną, krótką, błękitną kurtkę, która nieco kontrastuje z jasnymi jeansami. Gdybym postawiła na denim w tym samym kolorze, moim zdaniem wyglądałoby to trochę kiczowato.

Odwróciłam za to kolory dodatków. Mama na zdjęciach ma brązowe buty i czarną torebkę. Ja zdecydowałam się na torebkę brązową, bo wydaje mi się, że bardziej nawiązuje do blond włosów. Po drugie, dobrze kontrastuje z niebieską kurtką. Fason – coś pomiędzy workiem a plecakiem. I jeszcze jedno. Do takiej niezobowiązującej stylizacji, aż się prosi nie za duża torebka typu worek.

Skoro ma być wygodnie, casualowo i nieco wakacyjnie, postawiłam na czarne espadryle. Po pierwsze dobrze wyglądają w połączeniu z jasnymi jeansami. Po drugie, słomkowe wykończenie sprawia, że ubiór jeszcze bardziej pasuje na weekendowy wypad za miasto.

 

Oto film z jeansową stylizacją w całej okazałości 🙂

 

Do stworzenia stylizacji użyłam:

Tunika Kaffe

Jeansowa kurtka Vero Moda

Spodnie jeansowe Twintip

Torebka Anna Field

Espadryle Anna Field

Fajnie byłoby tchnąć w stare ubrania nowe życie i założyć je ponownie. Spoglądając na historię mojej mamy zaczęłam się zastanawiać, czy może warto byłoby zachować lepsze i ciekawsze egzemplarze swoich ubrań. Kto wie, może za 20 lat moja córka też będzie chciała je założyć?