Hity kwietnia + zniżka na sesję zdjęciową

Ulubione kosmetyki, fotografie ciążowe, fit słodycze i zniżka na sesję zdjęciową dla czytelniczek bloga. Oto moje hity kwietnia.


Bardzo czekałam na kwiecień. A gdy już przyszedł nieco mnie rozczarował. Pogodą, moim stanem zdrowia (wróciły dawne bóle kręgosłupa) i jak zwykle wiecznym brakiem czasu. Chyba muszę wrócić do technik zarządzania czasem, bo totalnie nie ogarniam. Nawet fryzjer i kosmetyczka mnie rozczarowali.

Nie oznacza to, że cały kwiecień był do bani. Znalazły się w nim chwile wzruszenia, fajne kosmetyki, pyszne i zdrowe łakocie. Wymyśliłam także wyzwanie, o którym możecie przeczytać TUTAJ. Zostało przedłużone na kolejny miesiąc, bo w kwietniu nie udało mi się zrealizować wszystkich założeń.

Brzuszkowa sesja zdjęciowa

Wstyd. Agata zaraz skończy siedem miesięcy, a my dopiero pod koniec kwietnia odebraliśmy zdjęcia z sesji brzuszkowej, która odbyła się w sierpniu. Jesteśmy mistrzami nieogarnięcia!

Oczywiście  prze porodem byliśmy strasznie zalatani, więc zdecydowaliśmy się na zdjęcia w domu, bo tak szybciej i wygodniej. Nie chcieliśmy niczego wyszukanego. Oddaliśmy się w ręce, a raczej przed obiektyw niezawodnej Karolinie Hrynek, czyli Fotografce. Śledzący bloga wiedzą, że z Karoliną współpracuję od lat i nie wyobrażałam sobie żeby te zdjęcia zrobił ktoś inny niż ona. Tym bardziej, że przed obcymi fotografami zawsze bardzo się krępuję. A Fotografka ma w sobie dar łamania barier. Stres od razu znika.

Taka sesja to świetna pamiątka. Chociaż nie lubiłam siebie w ciąży, to muszę przyznać, że Karolina potrafiła znaleźć we mnie ten blask, który bije od ciężarnej. Bez niej bym go nie dostrzegła. Nie spodziewałam się, że tak bardzo wzruszę się tymi zdjęciami. Nie wiem czy bardziej tym, że wróciły wspomnienia z oczekiwania na Myszę połączone z moimi nerwami i burzą hormonów, czy może to obraz, który udało się uchwycić Fotografce jest tak ujmujący. Nie mniej, sesja bardzo udana. Już szukam miejsca na ścianie dla zdjęć.

ciaza-sesja-brzuszkowa-fotografka

fotografka-hrynek-sesja-zdjeciowa-rabat

fotografka-olsztyn-sesja-brzuszkowa

Rabat na sesję zdjęciową dla czytelniczek bloga

Marzy Wam się zobaczyć siebie w obiektywie Fotografki? Koniecznie powołajcie się na mnie! Zgarniecie rabat -10% na wybraną sesję zdjęciową. Ofertę Fotografki sprawdzicie TUTAJ. Karolina przyjedzie do dowolnego miejsca w Polsce i uwieczni najważniejsze chwile w Waszym życiu. Na pewno nie pożałujecie!

Rabat jest ważny do odwołania. Wystarczy, że podacie hasło “Żurnalistka i Fotografka”

Hity kosmetyczne kwietnia

Podkład Bourjois Healthy Mix – kupiłam go nieco spontanicznie. Chyba chciałam sobie jakoś zrekompensować to, że podczas sławnej  promocji w Rossmannie, nie udało mi się upolować mojego ulubionego podkładu rozświetlającego – Provoke Radiance. Używam numeru 51 – najjaśniejszego z całej gamy odcieni. Podkład ma za zadanie rozświetlić i dodać blasku zmęczonej cerze. Zadanie to jak najbardziej spełnia. Krycie jest średnie, więc osoby o cerach problematycznych  mogą być niezadowolone. Na partiach twarzy, które mocniej się świecą (u mnie nos) podkład również szybciej schodzi. Jest to produkt dla niewymagających bądź potrzebujących lekkiego makijażu w ciągu dnia.  Plusem podkładu jest pielęgnacja cery – zawiera witaminy, dzięki którym skóra będzie dodatkowo odżywiona.

Eveline Eyeliner w pisaku – wróciłam do kultowego (jak dla mnie) eyelinera Eveline. Pisałam o nim szmat czasu temu, ale swoją opinię jak najbardziej podtrzymuję. Możecie ją przeczytać TUTAJ.  Za co go lubię? Niska cena jest sprawą drugorzędną, bo jeśli kosmetyk spełnia moje oczekiwania, jestem w stanie zapłacić za niego więcej. Przede wszystkim to intensywna czerń, precyzyjny flamaster o odpowiednim dla mnie stopniu twardości i trwałość. Kreska pozostaje na swoim miejscu przez wiele godzin.

Cienie Bell Wanted
To jedno z największych zaskoczeń ostatnich miesięcy. Z powodzeniem mogą zastąpić pomadę do brwi Inglot, są dwa razy tańsze (jeśli nie więcej) i mają większą pojemność. Co prawda nie są dedykowane do brwi, ale kto nam zabroni wykorzystać je właśnie w ten sposób.

Hity kulinarne kwietnia

fit-rafaello-jaglane

W zasadzie jeden hit. To fit rafaello. Po raz pierwszy przeczytałam o nim na blogu Moje Idealia. Potem zobaczyłam je u Marty z Make Up Today i musiałam je zrobić! Przepis banalny, a smak – niebo w gębie. Śmiem twierdzić, że lepsze od oryginału. A że jestem łasuchem i nie potrafię być na diecie, fit rafaello zdecydowanie jest czymś dla mnie.

Wszystko opiera się na kaszy jaglanej, mleku, oleju kokosowym i wiórkach kokosowych. W sieci znajdziecie różne wariacje na temat fit kulek rafaello. Moja wersja też jest nieco zmodyfikowana – chyba mniej słodka. Jem je bez w większych wyrzutów sumienia i cieszę się, że ma tylko zdrowe cukry proste.


Mam nadzieję, że w kolejnych miesiącach będę lepiej zorganizowana. Stąd moja prośba do Was. Jeśli znacie jakieś sprawdzone sposoby na zarządzanie czasem, koniecznie się nimi podzielcie. Napiszcie też, co było Waszymi hitami kwietnia 🙂

Close