Hity miesiąca! Grudzień

Odmierzanie czasu, makijaże w sprincie, wieczory z serialami i świat dziecka. Grudzień minął tak szybko, że mam wrażenie jakby trwał 2 tygodnie. 


Wiecie, że od dwóch miesięcy żyję w niemowlęcym świecie. Skupiam się na Młodej, więc teraz najbliższymi mi tematami są pieluchy, ubranka, zabawki edukacyjne, dieta, rozwój niemowlaka. Nie oznacza to, że wpadłam po uszy w dziedzinę parentingu, ale skłamałam pisząc, że jest mi zupełnie obojętna.

Jednak nie samym dzieckiem żyje człowiek. Staram się znajdować w życiu przestrzeń dla tego, co zajmowało mnie najbardziej jeszcze przed pojawieniem się na świecie Agaty. Dlatego tak bardzo cieszę się, że mam blog, który jest moją małą odskocznią od codzienności, będąc jednocześnie jej częścią.

Grudzień zawsze mija mi najszybciej ze wszystkich miesięcy. Pewnie dlatego, że dni są krótsze i wszystko kręci się wokół świąt. Aura nastraja bardziej do wieczorów spędzanych w domu pod kocem z dobrą książką lub filmem. Właśnie takim przyjemnościom oddawałam się, gdy Młoda mi pozwała.

Netflix i Chromecast

Mamy roczny abonament Netflixa i od końca lata maltretujemy seriale dostępne na tej platformie. To niesamowicie wygodna sprawa, bo baza jest naprawdę ogromna. Wszystkie odcinki ulubionych seriali są dostępne od ręki, a  system zapamiętuje który z nich ostatnio oglądaliśmy i w którym miejscu skończyliśmy. Po obejrzeniu jednego, w około 30 sek. przełącza na kolejny. Aplikację można pobrać na Smart TV, telefon czy komputer. Na Netflixie znajdziemy takie produkcje jak House of Cards, Orange is the new black, Orphan Black, OA czy Stranger Things.

netflix

W grudniu zakończyłam oglądanie serialu Black Mirror. Nie jest to żadna nowość (premiera w 2011, w Polsce 2013), więc pewnie większość z Was już go widziała. I chociażby z uwagi na fakt, że jest tak stary, a jednocześnie tak bardzo aktualny, warto go obejrzeć. Black Mirror to 3 sezony, z których każdy składa się z 3 odcinków science fiction o różnych wątkach bez jednej fabuły. Nie jestem fanką tego gatunku, ale serial wbił mnie w fotel, więc to już poważna rekomendacja 🙂 O co w nim chodzi? Każdy odcinek to oddzielna historia, która z powodzeniem mogłaby zostać przekształcona w film pełnometrażowy. Akcje dzieją się w dalekiej przyszłości i pokazują społeczeństwo w mocno przerysowanym, wręcz karykaturalnym świetle. Są to wątki obyczajowe z socjologicznym zabarwieniem. Twórcy serialu prorokują m.in. co może wydarzyć się, gdy jesteśmy uzależnieni od social mediów i fejmu w sieci czy jakie granice obyczajowe jesteśmy w stanie przekroczyć dla… ratowania ludzkiego życia. Nie chcę wchodzić w szczegóły, bo zacznę spoilerować, ale mam nadzieję, że już Was zaciekawiłam.

black-mirror

W związku z tym, że nasz telewizor Panasonic Viera ma 5 lat i nie jest to typ Smart TV, z Netflixa mogliśmy korzystać tylko podłączając komputer do telewizora. Takich jak my są tysiące i każda z tych osób wie, że nie jest to najwygodniejsze rozwiązanie. Google zauważył problem “ludzi pierwszego świata” i stworzył urządzenie Chromecast 2, które kupiliśmy z myślą o wygodnym korzystaniu z Netflixa. Jak to działa? To przystawka Smart TV, pozwalająca mniej “inteligentnym” telewizorom posiąść rozszerzone opcje.  Chromecast podłączamy do telewizora i  poprzez WiFi łączymy się z urządzeniem (np. telefonem) na którym mamy zainstalowany Netflix. Oznacza to, że bez podłączania komputera możemy korzystać z tej platformy. To samo dotyczy Youtube i innych “portali”. Prawda, że wygodne?

chromecast-telewizor-netflix

 

Hity dla dziecka

Antyfani tematów dzieciowych mogą od razu mnie znielubić, ale uprzedzałam jeszcze w ciąży. Na blogu będą pojawiać się tematy około parentingowe, bo skoro pisze o swoim życiu, trudno pominąć w tym wszystkim dziecko. Zakupy dla małej robię częściej niż dla siebie, więc siłą rzeczy co jakiś czas będę zdradzać, czym teraz się bawimy, albo co nowego w temacie niemowląt odkryłam.

Młoda, jako córka blogerki, dostała pod choinkę prezent od Baby Box. To fińskie kartonowe pudełka wyposażone w materacyk, w których śpią noworodki i niemowlaki. W Finlandii rodzicie dostają takie pudełka zawierające wyprawkę w ramach becikowego. Boom na ten rodzaj “łóżeczek” rozpoczął się, gdy na świat przyszedł książę Jerzy, syn księcia Williama i księżnej Kate. Dziecko dostało taki właśnie prezent od bodajże fińskiego rządu. Wtedy o pudełkach zrobiło się głośno.

baby-box-finski-karton-dziecko

baby-box-pudelko-na-dziecko

Nasz Baby Box to solidny karton o wysokiej gramaturze cały w sowy 🙂 . Może posłużyć za łóżeczko turystyczne, w którym w trakcie transportu przewieziemy także rzeczy dziecka. Mała jeszcze się w nim mieści, ale tak szybko rośnie, że niedługo pudełko posłuży raczej za miejsce do przechowywania, na przykład zabawek. Dzięki temu, że karton dobrze się prezentuje, będzie stałym elementem wyposażenia pokoju.

Moim rodzicielskim odkryciem jest polska marka Hencz Toys, produkująca zabawki dla niemowląt Mom’s Care. W ofercie znajdziemy między innymi przytulanki, zabawki kąpielowe, książeczki z materiału i szmatki sensoryczne. Wszystkie zabawki są zaprojektowane tak, by stymulować rozwój dziecka. Młoda dostała taką szmatkę i wszystkie inne zabawki poszły w odstawkę. Nasza ma kontrastowe barwy, materiały o różnej fakturze, szeleszczące elementy, kolorowe metki i czego nie ma w innych szmatkach – gryzaczek. Agatka ma już kilka szmatek, ale tę chyba ze względu na czarno-białe kolory polubiła najbardziej.

szmatka-sensoryczna-kontrastowa

Bożonarodzeniowy prezent – Daniel Wellington

W tym roku na gwiazdkę dostałam od męża zegarek Daniel Welington. Mąż trafił w dziesiątkę, chociaż muszę przyznać, że nie był to ślepy traf i trochę mu pomogłam. Już dawno temu wzdychałam znacząco i uśmiechałam się szeroko widząc te zegarki w witrynach sklepowych. Mój Mikołaj doskonale wiedział czego szukać 😉

Zegarek jest klasyczny i bezpretensjonalny, dzięki temu pasuje do wielu stylizacji. Opcja wymiany skórzanego paska na przykład na sportowy, daje więcej możliwości stylizacyjnych. Zegarki Daniel Wellington robią furorę w sieci i blogosferze już od jakiegoś czasu. Z całą stanowczością można je zaliczyć do produktów ponadczasowych.

zegarek-daniel-wellington

Hity kosmetyczne grudnia

Ostatnio pokochałam minimalizm kosmetyczny. Nie tylko z braku wolnego czasu, ale także dlatego, że dobrze działa na moją skórę, która już w ciąży zaczęła kaprysić. Od niedawna używam serum Image SkinCare mi jest to an razie jedyne rozszerzenie codziennej pielęgnacji twarzy.

ulubione-kosmetyki-grudzien-2016

Makijaż robię sprintem, więc na co dzień ograniczam się do kremu BB od Skin 79. To kosmetyk w wersji “combo”, bo pełni rolę podkładu, korektora i rozświetlacza. Dopóki nie zaczęłam go używać, nie lubiłam kremów BB , bo żaden nie pasował do mojej jasnej cery. Dopiero marka azjatycka spełniła moje wymagania.

Poza tym ograniczam się tylko do eyelinera i tuszu do rzęs. Bezkonkurencyjna maskara Marc Jacobs nie ma sobie równych w kwestii pogrubiania rzęs. A eyeliner Eveline to sprawdzony i tani produkt. Jeden z lepszych polskich eyelinerów w flamastrze, który kosztuje uwaga – około 10 zł!

A jak Wam minął grudzień?

 

Close