Jak sprawnie zorganizować przeprowadzkę

Sprawna przeprowadzka to niemałe wyzwanie. Chcemy, by meble przeniesiono bez zarysowań, a szkło nie pobiło się. Do tego wszystko ma pójść szybko i sprawnie. Jak więc przygotować się do przeprowadzki, by nie zaliczyć żadnej wpadki?


Niejedna przeprowadzka za mną i zapewne jeszcze niejedna przede mną. Jeśli nie moja, to najbliższych. Ta była wyjątkowo wymagająca, ponieważ mój ponad siedmiomiesięczny brzuch nie pozwala już na bycie tak mobilną jak kiedyś. Dodatkowo praca P., z której nie mógł się wykręcić, upały i mieszkanie z którego zrobiliśmy niezłą graciarnię, utrudniało nam zadanie. Do tej pory nie wiem, jak w 46 metrach pomieściliśmy tyle rzeczy! Za to zyskałam pewność, że jestem… zbieraczem! I to chyba nałogowym. Dlatego do nowego mieszkania wniosłam postanowienie, by nie zabierać ze sobą nic, co jest nieprzydatne, a wydaje się, że kiedyś będzie potrzebne.

Na szczęście na przenosiny nastawiałam się od kilku tygodni, więc w głowie miałam chyba całkiem zgrabny plan, który sprawił, że akcja “przeprowadzka” wyszła pomyślnie. Chociaż muszę przyznać, że samo myślenie o niej mnie przerażało. Oczyma wyobraźni widziałam nieostrożnych panów, którzy obijają meble i tłuką szkło. Chyba właśnie najczarniejszy scenariusz sprawił, że przygotowując się do przeprowadzki wzięłam pod uwagę wszystkie okoliczności, na które mogę napotkać.

Co jest potrzebne przy przeprowadzce:

  • Karotyny, nieodzowny symbol przeprowadzki, są często towarem… deficytowym. Przekonałam się o tym podczas ostatnich przenosin. Okoliczne Biedronki, Stokrotki czy Inter Marche… prasują kartony. W efekcie w supermarketach, które zawsze były źródłem pozyskiwania pudełek, nie dostałam żadnego. Jeżeli nie chce Ci się szukać kartonów w sklepach, możesz je zamówić w sieci, na przykład na Allegro.
  • Folia bąbelkowa – świetnie zabezpiecza meble przed uszkodzeniami. Przyda się także w pakowaniu delikatnych przedmiotów. Często wypada lepiej, niż poczciwa gazeta
  • Gazety – zacznij zbierać dzienniki, by mieć w co owijać szklanki, kieliszki i inne delikatne przedmioty
  • Taśma pakowa typu hot melt. Szeroka o mocnym kleju nie tylko szybko “zamknie” karton, ale też sprawi, że ten zbyt łatwo się nie otworzy.
  • Marker – do podpisywania kartonów
  • Skrzynki – możesz kupić składane plastikowe, bądź drewniane na owoce. Te drugie po przeprowadzce świetnie sprawdzą się jako mebel typu hand made
  • Firma przeprowadzokowa – zamów ją wcześniej, by nie zaskoczył Cię brak wolnych terminów
  • Pojemne worki na śmieci. Najlepiej, żeby były bardzo mocne i grube
  • Walizki i torby na podręczne rzeczy
  • Pomocne dłonie przyjaciół – z nimi pójdzie nie tylko szybciej, ale i przyjemniej
  • Koce – przydadzą się od zabezpieczenia telewizora czy monitora w trackie przeprowadzki. Owinęłam telewizor folią bąbelkową, następnie zawinęłam w koc i przewiozłam w aucie na tylnym siedzeniu  tak, by przód był skierowany w stronę dachu. Oczywiście przypięłam go pasami. Można też zastosować specjalne linki i haczyki.
  • Plastikowe naczynia – w trakcie przenosin i pakowania może okazać się, ze cała zastawa już pojechała do nowego mieszkanie, a my usychamy z głodu i pragnienia.
  • Woreczki na śrubki od mebli
  • Kawałki gąbki do ochronienia kanciastych elementów mebli
  • Folia do stretch do owijania mebli – nie tylko trzyma w ryzach poszczególne elementy rozłożonej szafki czy łóżka, ale też może zabezpieczyć przed zarysowaniem

klucze-do-nowego-mieszkania

Organizacja przeprowadzki

  1. Zacznij wcześniej…. dużo wcześniej.  Często wydaje nam się, że to co mamy, spokojnie spakujemy w ciągu jednego dnia. Potem przypominamy sobie o najgłębszych zakamarkach szaf, rzeczach upchniętych pod łóżkiem, piwnicy i “przydasiach” które jednak wcale nie są potrzebne. Ogrania nas czarna rozpacz i chce się wyć. Spokojnie, ciocia Monia ma na to radę 🙂 Zrób tabelkę z planem pakowania. Zacznij od chowania rzeczy, które teraz najmniej się przydadzą. Opróżnij biblioteczkę, witrynę z naczyniami na przyjęcia czy szafę z odzieżą z poprzedniego sezonu. To, co chcesz zabrać oczywiście pakuj, a resztę przejrzyj i z czystym sumieniem odpowiedz sobie na pytanie “czy to na pewno jeszcze będzie mi potrzebne?” Przeprowadzka to świetny moment na zrobienie porządku i pozbycie się ubrań czy dodatków Ja największy problem mam z książkami i ubraniami. Z domu wyniosłam zasadę, że książek się nie wyrzuca, bo mają duszę. I tak regały zawsze uginały się pod ciężarem papieru. Teraz jest masa opcji na przekazanie książkom drugiego życia. Sprzedaż internetowa, oddanie przyjaciołom, wymiana w sieci albo zaniesie ich do biblioteki. Każdy sposób jest dobry, byle ich nie wyrzucać.
  2. Pakowanie małych rzeczy. Mnie bardzo pomogły pudełka po Beauty Box’ach i inne mniejsze kartoniki. Chowałam do nich małe bibeloty z szuflad i drobne kosmetyki. Dzięki temu lakiery do paznokci były zamortyzowane, a mniejsze rzeczy z kuchni jak przyprawy czy makarony nie latały po całym pudełku wysypując się z opakowania.
  3. Zabezpieczenie ostrych i szklanych przyrządów. Kuchenne noże zawijałam w gazety, by nie przebiły kartonu, a przy okazji, wyciąganie ich było bezpieczniejsze. Jeżeli w kartonie było wyłącznie szkło, robiłam dodatkowo kule z papieru, które upychałam pomiędzy poszczególne przedmioty.
  4. Zabezpieczenie kosmetyków. Niby nic specjalnego, ale jaki byłby ryk, gdyby Pan z firmy transportowej pobił perfumy za kilka stówek każda! Flakoniki owinęłam więc folią bąbelkową, schowałam do mniejszego kartonu, a potem do większego pudła. Butelki z balsamami do ciała, szamponami czy innymi płynami porządnie zakręciłam i zakleiłam taśmą. Kosmetyki lubią się wylewać, lepiej więc temu zapobiec.
  5. Mocne, głębokie worki będą nam potrzebne do pakowania odzieży. Przy okazji zrobimy porządek w szafie. Radze nie stosować sentymentów. Jeżeli nie nosisz czegoś dłużej niż rok i wiesz, że jeszcze długo tego nie założysz – wywal. Jeżeli coś jest na Ciebie dużo za duże…. wywal! Oczywiście odzież w świetnej kondycji możesz sprzedać albo oddać. Do worków spakuj też ręczniki, pościel czy zasłony. Miękkie rzeczy nie potrzebują kartonów. Najlepiej pakuj je razem z wieszakami. Wtedy szybciej wszystko rozwiesisz w nowej szafie.
  6. Śrubki i wkręty od mebli. Jeżeli samodzielnie zajmujesz się demontażem mebli, przygotuj woreczki, do których spakujesz śrubki i karteczki, którymi je opiszesz, a potem włożysz do oddzielnego kartonu. Jeżeli mebli jest dużo, łatwo będzie się pogubić, a dzięki temu sprytnemu rozwiązaniu ponowne składanie mebli będzie o wiele szybsze.
  7. Skrzynki  –  funkcjonalne sprzęty, zawsze przydatne. U nas służyły do pakowania kwiatów, środków czystości z łazienki i kuchni. Po przeprowadzce te składane poszły do piwnicy i służą nam w trakcie podróży. Natomiast drewniane pójdą na balkon robić za kwietniki, albo przerobię je na stoliki nocne. Jeszcze nie zdecydowałam.
  8. Walizki. Spakuj w nie bagaż podręczny. Często przeprowadzanie się trwa kilka dni i może okazać się w trakcie, że… najpotrzebniejsze rzeczy zostały w starym mieszkaniu, albo pojechały już do nowego, a my jeszcze zalegamy w poprzednim “M”. Spakuj się więc na wszelki wypadek na kilka dni, aby mieć najpotrzebniejsze rzeczy przy sobie. Unikniesz nerwowego rozpakowywania kartonów w poszukiwaniu jednej, konkretnej rzeczy, która znając życie ukryła się w najgłębszych zakamarkach najdalszego kartonu.
  9. Pupile. To dla nich również bardzo stresujący czas, o czym niestety często zapominamy. Nie dosyć, że cała przestrzeń wokół nich znika w kartonach, to po domu kręcą się obcy ludzie, a drzwi ciągle stoją otworem. Świetna okazja do ucieczki albo nastraszenia nieproszonych gości. Poproś przyjaciół o przechowanie pupila na ten czas, a jeżeli nie masz komu go zostawić, znajdź hotel dla zwierząt.
  10. Opisywanie pudeł. Niby banalna rzecz, ale bardzo usprawnia cały proces. Nie tylko poprzez oznaczanie ich hasłem “OSTROŻNIE SZKŁO”, ale też opisując co jest w środku. I tak w trakcie naszej przeprowadzki kartony nazywały się “Monika kosmetyki”, “książki” “dokumenty” czy “kuchnia suche spożywcze”. Dzięki temu kartony od razu lądowały w miejscach swojego przeznaczenia, bez konieczności ponownego przenoszenia ich.
  11. Przygotuj odkurzacz, mop i ściereczki do kurzu. Przecież po przewiezieniu wszystkich rzeczy, będzie trzeba ogarnąć opuszczane mieszkanie.
  12. Rozpakowując rzeczy w nowym mieszkaniu, zacznij od kuchni, podstawowych produktów potrzebnych w łazience – jak papier toaletowy, mydło, ręcznik. Nie zapomnij też o przygotowaniu posłania.  W ten sposób szybciej ogarniesz miejsce na pierwszy posiłek, sen oraz kąpiel.

Jak wybrać dobrą firmę przeprowadzkową

Myślałam, że w Olsztynie jest tyle firm transportowych, że wystarczy dzień przed umówić się przewóz rzeczy. Na szczęście coś mnie tknęło i poszukiwania zaczęłam nieco wcześniej. Większość usług przeprowadzkowych miała zabukowane terminy na kilka tygodni do przodu. Chyba dopiero za szóstym razem udało mi się znaleźć taką z wolnym terminem i odpowiadającą moim oczekiwaniom.

Dobra firma przeprowadzkowa:

  • ma profesjonalny samochód z “paką” wyłożoną gąbkami czy materacami, które chronią meble przed obiciem
  • jest zaopatrzona w dodatkowe kartony, worki, folie bąbelkowe i stretchujące
  • posiada sprzęt do skręcania mebli
  • służy radą odnośnie pakowania – mnie na przykład podpowiedziano, aby do kartonu wkładać tyle książek, by ciężar był odpowiedni dla jednej osoby, a sam kartonie rozerwał się przez zbyt duże obciążenie
  • pracownicy są zaopatrzeni w akcesoria chroniące ich ciała – np. pasy zabezpieczające kręgosłup

Cena usługi transportowej jest wypadkową wielu czynników. Nasza firma liczyła sobie za godzinę pracy oraz piętro z którego były wynoszone i wnoszono meble. Nie wzięła pod uwagę kilometrówki, ponieważ odległość jaką musiała pokonać to zaledwie 1,5 km.

Jak wyszło? Szef firmy przeprowadzkowej powiedział, że dawno nie widział tak dobrze zorganizowanych przenosin. Za to mój P. stwierdził, że zamówienie usługi transportowej było najlepiej zainwestowanymi pieniędzmi. Niec noe zostało porysowane ani pobite. To chyba mówi samo przez się.

A jakie Wy macie doświadczenia z przeprowadzkami?