Porównanie utrwalaczy i mgiełek do makijażu. Co warto kupić?

Latem bardziej niż w trakcie innych pór roku, pożądamy trwałego makijażu. Oto mój ranking utrwalaczy, które sprawiają, że makijaż staje się odporny na pot, wodę i inne warunki atmosferyczne.


Upały, i wesela to sytuacje, gdy szczególnie pożądamy trwałego makijażu. Oczywiście jest on na propsie zawsze, bo przecież nie chcemy, aby podkład spłynął po kilku godzinach od nałożenia i między spotkaniami służbowymi, a pomadka rozmazała się w najmniej odpowiednim momencie. Tusz do rzęs lądujący pod powieką też nie wygląda efektownie, chyba, że ktoś lubi wyglądać jak Kate Moss po dwudniowej imprezie. Tym bardziej w trakcie sezonu ślubnego, gdy trwały makijaż jest nam wyjątkowo potrzebny.

Co więc robimy, by posiąść trwałość makijażu? Najczęściej nic. Ewentualnie wybieramy długotrwałe podkłady, wodoodporne tusze rzęs (za którymi swoją drogą nie przepadam) i trwałe pomadki. Cementujemy ich związek ze skórą za pomocą pudru sypkiego, do torebki chowamy bibułki matujące i modlimy się, że to wystarczy. W większości przypadków takie zabiegi oczywiście dają radę, ale jeżeli potrzebujemy mega utrwalenia i braku rozmyślania, czy przypadkiem nic się nie rozmazało, lepiej zastosować mocniejszą artylerię.

W tej sytuacji z pomocą przychodzą tzw. fixery do utrwalania makijażu. W rzeczywistości to nic innego jak… lakier do twarzy scalający makijaż i sprawiający, że ten staje się odpory na ścieranie i spływanie, daje także efekt wodoodporności.

Poniżej przedstawiam 4 produkty utrwalające makijaż, jednak tylko 2 z nich można określić jako typowe utrwalacze. Już tłumaczę dlaczego. Na rynku kosmetycznym wśród produktów do makijażu, spotkamy mgiełki w spray’u o formule bardziej wodnistej, a także fixery, które swoją strukturą przypominają lakiery do włosów. Są to suche spraye o mocniejszym działaniu niż mgiełka.

Jak działa utrwalacz do makijażu?

Utrwalacz, czyli fixer to nic innego, jak lakier do twarzy. Tworzy niewidzialną powłokę scalającą wszystkie warstwy makijażu w jedną całość i pozbawia go pudrowości czy efektu ciasta. Ale jego głównym zadaniem jest przedłużenie żywotności makijażu do poziomu wodoodporności. Uchroni make up przed czynnikami zewnętrznymi, jak ścieranie czy rozmazanie. Przez kilka minut po rozpyleniu kosmetyku na twarzy czujemy, że ta jest nieco nieprzyjemnie ściągnięta. To charakterystyczny efekt działania fixera. I jeszcze jedno. Kosmetyk sprawia, że gruczoły łojowe mają ograniczone możliwości działania. Dlatego nie tylko na twarzy nie widać błyszczenia czy potu. Ten kosmetyk blokuje kanaliki potowe, więc lepiej zachować go na specjalne okazje, by nie zniszczyć cery. Bardzo istotne jest też to, by nie spać w makijażu pokrytym fixerem, bo nie damy wtedy skórze możliwości regeneracji.

Jak  działa mgiełka utrwalająca makijaż?

Setting spray jest nazwany często mgiełką utrwalającą makijaż. Nie sprawi ona jednak, że ten będzie odporny na wszelkie czynniki zewnętrzne i nie do zdarcia. Bardzo często mylimy ją z typowym, mocnym utrwalaczem. Czasem także producenci sami wprowadzają nas w błąd, nie doprecyzowując działania kosmetyku, bądź nadając mu nieodpowiednie nazewnictwo. Setting spray ma scalić naszą “tapetę”. Chodzi o to, by pozbawić makijaż pudrowości, nadać mu jednolitą formułę, bez efektu maski złożonej z wielu warstw. Oczywiście posiada funkcje przedłużające make up, ale to nie utrwalacz działający we wszystkich warunkach atmosferycznych. Niektóre setting spray’e przez atomizer bądź zbyt obfite dawkowanie, zostawiają mokrą powlokę na twarzy. Warto więc operować nimi mądrze, a jeśli to nie pomaga i zawsze na twarzy zostają krople… zmienić kosmetyk, bo znaczy, że nie działa tak, jak powinien. Co więcej, nie są to produkty nawilżające bądź pielęgnacyjne. Mają tworzyć powłokę poprawiającą wygląd makijażu.

Który kosmetyk utrwalający makijaż wybrać?

kosmetyki-utrwalajace-makijaz

Coraz więcej marek makijażowych ma w swojej ofercie spraye utrwalające makijaż. Znajdziemy je u Make Up For Ever Urban Decay, Smashbox, NYX, Kryolan i wielu innych. W swoim asortymencie mam 4 kosmetyki tego typu ze średnich półek cenowych. Tylko jeden z nich stosuję z pełnym zaufaniem co do skuteczności i jeszcze ani razu mnie, ani osób na których go używałam, nie zawiódł.

Oto moje utrwalacze i opinia na ich temat:

  • Kobo Professional Make Up Fixer Spray – to typowy fixer w spray’u o formule suchego lakieru. Najmocniejszy ze wszystkich i najbardziej zbliżony swoim działaniem do sławnego fixera Kryolan. Świetnie scala makijaż, powodując, że zamienia się w jednolitą warstwę. Odporny na pot i warunki atmosferyczne. Przez kilka minut po użyciu kosmetyku, czujemy charakterystyczny efekt ściągnięcia. Przetestowałam go nie tylko a sobie, ale także w makijażu sesyjnym czy dla panien młodych.  Jednak aby bardzo silnie scalił makijaż, trzeba nim mocno spryskać twarz. Łatwa dostępność (Drogerie Natura) i cena (około 25 zł) to jego dodatkowe atuty.
  • Pierre Rene Make Up Fixer Utrwalacz do makijażu – jego formuła jest w zasadzie identyczna, jak fixera z Kobo, czyli mamy do czynienia z lakierem. Jeśli chodzi o skład, wypada niby lepiej, bo zawiera witaminę E. Utrwala makijaż i również go scala, ale mam wrażenie, że jest słabszy od produktu Kobo. Po jego użyciu makijaż trzyma się skóry przez kilka godzin. Niestety po dłuższym czasie zauważyłam u siebie przetarcia na nosie, czyli jednej z bardziej newralgicznych stref. Z kilkugodzinnym utrwaleniem sobie poradzi, ale nie dam Wam gwarancji, że wytrzyma całonocną imprezę w upalne lato. Ten fixer kupiłam w sieci, ale wiem, że produkty Pierre Rene są w większości Drogerii Natura i innych osiedlowych sklepach z kosmetykami. Cena: 25 zł/ 150 ml
  • Inglot Makeup Fixer Utrwalacz do makijażu. Mimo że producent nazwał go fixerem, w rzeczywistości jest to setting spray. Atutem kosmetyku jest bezzapachowa i bezalkoholowa formuła. Został wzbogacony o ekstrakt z czarnej perły, dzięki któremu skóra wygląda atrakcyjnie i promiennie. Po jego użyciu na twarzy ląduje lekka mgiełka rosy, która szybko zastyga, scalając makijaż i tworząc jednolitą, ale nie płaską warstwę.  Efekt, który pozostawia na skórze bardzo mi się podoba, bo ta staje się gładka i pięknie wykończona. Jeżeli nie lubicie efektu lakieru na twarzy, który tworzą tradycyjne fixery, ten produkt może Wam się spodobać.  Nie utrwali makijażu, a nałożony zbyt obficie, stworzy krople na twarzy i uczucie ściągnięcia skóry, więc lepiej z nim nie przesadzać. Fixer Inglot możemy kupić w mniejszej wersji, idelanej do torebki, albo przetestowania. Cena: 21 zł/ 50 ml
  • Avon Makeup Settin Spray – typowy, zresztą jak sama nazwa wskazuje, setting spray w formie mgiełki. Rozpyla się na twarzy porządną warstwą, czasem nawet aż za obfitą. Nieraz krople, które pozostawił na makijażu, musiałam zbierać chusteczką, albo czekać, aż się wchłoną. Zawiera witaminy A, C i E, które mają powodować, ze skóra nie będzie się wysuszać. Tak jak w przypadku Pierre Rene, nie uchronił mojego nosa przed wytarciem makijażu. Nie daje uczucia ściągnięcia i tak jak poprzednicy, tworzy efekt scalonego makijażu, ale niestety bez satynowego wykończenia. Przedłuża żywotność makijażu o kilka godzin, więc jest miej inwazyjny od typowych utrwalaczy. W sam raz do pracy. Cena 30 zł/ 150 ml

W moim rankingu, w kolejności od najlepszego do najsłabszego w kwestii mocy działania, utrwalacze prezentują się następująco:

  1. Kobo
  2. Pierre Rene
  3.  Inglot
  4.  Avon

Gdybym jednak miała oceniać wyłącznie scalenie makijażu i zniwelowanie efektu ciasta, kolejność wyglądałaby nieco inaczej:

  1. Kobo
  2. Inglot
  3. Pierre Rene
  4. Avon

 

Jeżeli do tej pory nie mieliście styczności z tego typu kosmetykami, proponuję na początku wypróbować spray Inglota. Jest delikatniejszy od Kobo (też mniej trwały), a daje ładny efekt na twarzy, który powinien wytrzymać do końca dnia. Najmocniejszy z nich i najbardziej niezawodny jest Kobo, więc po ten kosmetyk warto sięgnąć w makijażu ślubnym czy tym, dla gościa weselnego. Pierre Rene i Avon nie skreślam, ale też nie traktuję ich jak hitów kosmetycznych. Ot, jedne z wielu utrwalaczy do makijażu.

Sprawdźcie również:

Jak przedłużyć trwałość podkładu


Dajcie znać, czy używacie tego typu kosmetyków. Jeśli tak, to jakich firm i co o nich sądzicie.