Soraya – jak spotkanie z najlepszą przyjaciółką

5 blogerek, kilkugodzinne spotkanie, ponad 20 nowych produktów, do tego obalanie mitów kosmetycznych i duża dawka wiedzy z zakresu analityki internetowej. Tak w skrócie można opisać spotkanie Klubu Przyjaciółek Soraya, w którym miałam przyjemność wziąć udział.


Mam grono bliskich koleżanek, z którymi już od dwóch lat, raz na kilka miesięcy spotykamy się w tym samym gronie. Widujemy się u jednej z nas, a każda przynosi wino i coś dobrego do jedzenia (koniecznie hand-made). Nazywamy to naszym małym zlotem czarownic. W trakcie, jak można się domyślić, gadanie na babskie tematy, przez które czas płynie nieubłaganie szybko. Zresztą pewnie większość z Was ma takie swoje grono, w którym czuje się komfortowo. Jeśli jeszcze tego nie praktykowałyście, to koniecznie wypróbujcie. Świetny sposób na reset od spraw codziennych, zachowanie życiowego balansu i higieny umysłu.

Wspominam o tym, bo całkiem niedawno zostałam jedną z pięciu Przyjaciółek Soraya. Poza mną, nasze małe grono budują Ania Maluje, Agnieszka z bloga Siouxie and The City, Kasia z Glowlifestyle i moja imienniczka Monika, autorka bloga Kluka o wszystkim. Kameralna grupa zupełnie różnych kobiet o jednak podobnych zainteresowaniach sprawia, że każda z nas wnosi wartość dodaną do tego mikro stowarzyszenia. Tak jak w moim stałym gronie babskich spotkań, które de facto bardzo nie różni się od naszego pierwszego, czerwcowego meetingu.

przyjaciolki-soraya-blogerki

Pierwsze spotkanie Przyjaciółek Soraya odbyło się tydzień temu w siedzibie Lemon Sky J. Walter Thomson Poland w Warszawie i poza naszą piątką, uczestniczyły w nim przedstawicielki marki oraz opiekunowie projektu z agencji. Początkowo myślałam, że będzie to coś w rodzaju zebrania  – konferencji. Wszyscy usiądziemy przy jednym stole, będziemy poznawać nowe kosmetyki, w trakcie przerwa kawowa i kolejny “panel”. Jakże dalekie było moje wyobrażenie od tego, co czekało mnie ubiegłej soboty!

przyjaciolki-soraya-blogerki-uroda-kosmetyki

Po pierwsze, mega ciepłe przyjęcie nas przez organizatorów i aura, jaką stworzyli, bardzo szybko sprawiły, że poczułam się jak wśród swoich. Tym bardziej, że jestem dosyć nieśmiała, a nawet zdystansowana gdy poznaję nowych ludzi (wiem, trudno w to uwierzyć). Tu zupełnie zapomniałam o swoich blokadach. Być może po części dlatego, że znaliśmy się już z maili, a dziewczyny oczywiście znałam z innych spotkań “branżowych” i sieci.

Najpierw oprowadzono nas po agencji (jak ja bym chciała pracować w tak kreatywnym miejscu! Marzenie! Naprawdę!), a potem zaczęłyśmy nasze babskie spotkanie. W trakcie zadbano nie tylko o to, byśmy czuły się komfortowo i wygodnie, ale także pomyślano o wszelkich niuansach, które sprawiły, że to faktycznie wyglądało jak bardziej domowe spotkanie koleżanek. Gdy dziewczyny przedstawiały swoje prezentacje dotyczące idei marki i nowości, można było bez krępacji zadawać pytania, macać i maziać kosmetyki, rozpoczynać dyskusje, jeść, pić i komentować. Myślę, że nawet siedzenie na podłodze z nogami opartymi o pufę czy sofę, nikogo nie wprowadziłoby w zakłopotanie 🙂

Właśnie! Jedzenie! Z każdego babskiego spotkania wynoszę jakiś przepis koleżanek na imprezowe przekąski. Od tamtej soboty prawie codziennie nachodzi mnie ochota na zrobienie chlebka bananowego, wytrawnych racuchów i ogórkowej lemoniady. Coś czuje, że niedługo je odtworzę, a przepisami oczywiście podzielę się na blogu 🙂

Soraya tylko dla dojrzałych kobiet?

Z czym kojarzy Wam się Soraya? Tak szczerze? Bo mnie do tej pory przywoływała na myśl kosmetyki pielęgnacyjne dla kobiet dojrzałych. Gdy miałam jakieś 10-11 lat, mama kupowała w drogerii płatki pod oczy Soraya, których nałożenie sprowadzało się prawie że do rytuału. Najpierw naklejała płatki pod oczy, potem wyciskała z dołączonej buteleczki jakiś dziwny płyn, którym smarowała płatek. Leżała z tym jakieś 15 minut na kanapie. Moje kolejne skojarzenie związane z marką, to już niedaleka przeszłość. Baza silikonowa, którą reklamowała Edyta Górniak, zawsze kojarzyła mi się z kosmetykiem zapychającym mi wszystkie pory. Przyznacie sami, że nie najlepiej.

zurnalistka-przyjaciolka-soraya-spotkanie

Nowa strategia Soraya

Każda marka ewoluuje. Ma jakieś dążenia i cele. Bez tego stoi w miejscu. A bez rozwoju, konkurencja nas wyprzedza i możemy zapomnieć o sukcesie w branży. Dziewczyny z Soraya przyznały, że marka doskonale zdała sobie z tego sprawę, dlatego postanowiła zmienić nieco kierunek. Moim zdaniem to jest duży krok do przodu. Dlaczego? Zaraz się przekonacie.

Po pierwsze najbardziej zaskoczyła mnie właśnie pewnego rodzaju zmiana kierunku marki. Postawiono na zwykłe (ale nie zwyczajne) konsumentki do jej promowania. Nie będą to już gwiazdy większego formatu jak Krystyna Janda, Kożuchowska czy Górniak, które mogą bardziej onieśmielać, niż przekonywać. Teraz to zwykła dziewczyna z sąsiedztwa, która faktycznie używa kosmetyków na swoją kieszeń i dostosowanych do własnych potrzeb.

No właśnie… co z tymi potrzebami? Nie myliłam się bardzo, pisząc przed chwilą o tym, że Soraya przywołuje mi na myśl kobietę dojrzałą. Firma sama doszła do takiego wniosku! W związku z tym, postanowiła postawić również na pielęgnację młodszej skóry, która przecież też ma swoje potrzeby. Odświeżono zatem logotyp, zmieniono nieco szatę graficzną i opakowania kosmetyków, a przede wszystkim wprowadzono nowe produkty, które zachwycają od pierwszego wejrzenia i użycia!

soraya-blogerki-przyjaciolki

spotkanie-przyjaciolki-soraya

Nowości marki Soraya

Zanim Soraya rozpoczęła pracę nad nowymi produktami, zrobiła badanie rynku. Sprawdzono potrzeby kobiet zarówno dojrzałych jak i młodszych. Wyniki jak dla mnie okazały się zaskakujące. Ale to chyba dlatego, że wierzę w świadomy konsumpcjonizm i dokładne sprawdzanie kosmetyków przed zakupem. Nie wyobrażam też sobie nie mieć czasu na dokładną codzienna pielęgnację. Ale wszystko może się zmienić już na początku jesieni, gdy urodzę 😉

Współczesna kobieta dojrzała, która każdego dnia toczy walkę ze światem i czasem, chce po prostu… mieć chwilę dla siebie. Nie ma wolnych godzin na spędzanie ich u kosmetyczki czy wklepywanie w siebie masy specyfików. Jej kosmetyki powinny być wielozadaniowe i działać szybko. Usuwać zmarszczki i naprawdę liftingowa skórę.

Z kolei młode kobiety w wieku 20-30 lat są otwarte na nowości, aktywne, towarzyskie, cenią sobie naturalny sposób bycia. Od kremów oczekują nawilżenia, matowienia, wyrównania niedoskonałości skóry, poprawienia kolorytu. Trochę inaczej podchodzą do pielęgnacji niż osoby dojrzałe, ponieważ cenią sobie naturalne składniki, lekką konsystencję i zaufanie do marki.

nowe-kosmetyki-soraya-ideal-beauty

kosmetyki-ideal-beauty-nowosc-soraya

Takie zadania przed Soraya postawiły konsumentki, a marka podjęła rękawicę! Stworzyła kremy będące odpowiedzią na ich potrzeby. Wśród nowych produktów marki znajdziemy więc linie Liftintensive dla kobiet w wieku 40-60 lat oraz Ideal Beauty dla pań 20-30-letnich.

Soraya nie zapomniała również o pielęgnacji ciała. Robiąc badania do stworzenia nowych produktów, natknęła się na kolejne (przynajmniej dla mnie) zaskakujące fakty. Po pierwsze 1/4 mężczyzn deklaruje chęć poprawy wyglądu swojej partnerki. Szok i niedowierzanie! Wiem, że wiele z nas zapomina o dbaniu o siebie, kobiecość zostawiając gdzieś między dresami praniem, dzieckiem, a obiadem, ale smutne jest też to, że wielu facetów chciałoby w nas co nieco skorygować. Pytanie tylko… co najczęściej? Tego niestety już nie wiem. Może czas przeprowadzić jakąś anonimową ankietę w tym zakresie?

Mniej zaskakujące są dane dotyczące samych kobiet:

  • 76% pań chętnie odchudziłyby brzuch/talię
  • 53% pań zmniejszyłoby uda
  • 5 mln kobiet w wieku 30-50 lat ma problem z cellulitem

Tak! Mamy cellulit! Nawet jeśli jesteśmy szczupłe! Tak, każda z nas ma większe lub mniejsze kompleksy, tak nie jesteśmy idealne! Mówmy o tym, nie uciekajmy od tematu urody, który wydaje nam się krępujący, bo kanony piękna dyktowane przez media są takie, a nie inne. Bez zbędnej hipokryzji.

kosmetyki-do-ciala-soraya-nowosc

Soraya przygotowała więc kilka kosmetyków w nowej linii Body Diet24. Będą to produkty do pielęgnacji nocnej i dziennej. Mają poprawić metabolizm komórkowy i wygląd ciała. Jak dokładnie będą działać, oczywiście zdradzę niebawem.

Marka nie zapomniała również o podkładach. Są to te same fluidy, dostępne do niedawna na sklepowych półkach, ale o ulepszonej formule i nieco zmienionym opakowaniu. Nie mogła ominąć tych kosmetyków, bo jak się okazuje, podkład to najczęściej używany produkt do make-up’u. Stawiamy na niego zawsze i właśnie go najczęściej mamy w torebce. Podkłady Aqua Make up będą nawilżać każda skórę, bez względu na to, jaki typ cery posiadamy. Bardzo mi się podoba to podejście, bo zawsze powtarzam, że każda cera, nawet tłusta, potrzebuje porządnej dawki nawilżenia.

nowe-kosmetyki-soraya

Jedną z najfajniejszych rzeczy w trakcie tego “panelu” była przeogromna szczerość dziewczyn z Soraya. Nie ściemniały, że kosmetyk zadziała natychmiast, a podkreślały, że aby zobaczyć pierwsze efekty stosowania kremu, trzeba poczekać około miesiąca. Nie wmawiały nam, że produkty do ciała zdziałają cuda i zmniejszą obwód bioder. Zaznaczały, że nawet w komunikacji w social mediach, wskazują na kierowanie się rozsądkiem, bo przecież żaden kosmetyk antycellulitowy bez diety i ćwiczeń nie ma racji bytu.

Poznałyśmy więc nowe dzieci marki, sprawdziłyśmy zapachy, konsystencję i działanie. Nie chcę jeszcze Wam zdradzać dokładnie, co składa się na nowe produkty obu linii i jakie mam zdanie na ich temat. Musicie uzbroić się w kilkudniową cierpliwość. Obiecuję, że czekanie zostanie sowicie nagrodzone! Na razie możecie podpatrzeć na zdjęciach, co nowego przygotowała Soraya

Fakty i mity na temat kosmetyków

Przyszedł też czas, by popatrzeć trochę na ręce technologów kosmetycznych. Podczas panelu, który dotyczył faktów i mitów na temat kosmetyków i prowadziła go Safety Accessor Soraya, utwierdziłam się w przekonaniu, że:

  • silikony wcale nie muszą być szkodliwe. Te lotne (cykliczne) w całości odparowują z powierzchni skóry
  • parafina i oleje parafinowe stosowane w kosmetykach nie zapychają skóry. Łączy się je z innymi składniki, mającymi za zadanie przerwać tzw. okluzję ciągłą, czyli działanie komedogenne. Prędzej czysta parafina, nakładana solo zapcha skórę
  • dermokosmetyki to w rzeczywistości chwyt marketingowy, który mówi wyłącznie o sposobie dystrybucji produktu
  • parabeny to najlepiej przebadane substancje w kosmetyce, a zarzucane im działanie rakotwórcze to również mit.
  • kosmetyki z założenia nie szkodzą. Co innego, jeśli my jako konsumenci, wykazujemy na przykład reakcje alergiczne. To jednostkowe przypadki i należy rozpatrywać je indywidualnie

 

safety-accesssor-soraya

Co Ty wiesz o swoim blogu?

Na koniec wisienka na torcie, czyli prezentacja analityka agencji Lemon Sky, dotycząca statystyk, pozycjonowania i tego, czym jarają się fani marketingu internetowego. Ta część spotkania pokazała, że agencja chciała dać coś od siebie, co przyda nam się naprawdę na długi czas i polepszy nasze blogi.

Podczas niej, wymieniałyśmy się spostrzeżeniami na temat strategii blogowania, działań w social mediach czy podejścia do statystyk. Część dziewczyn poszperała trochę w Google Analytics i poznała narzędzia, których do tej pory nie stosowała.A nasz spec od analityki internetowej mówił m.in. o:

  • czym są KPI i ROI, o czym mówią, jak je mierzyć
  • co to są makro i mikro cele
  • na jakie pytania może odpowiedzieć analiza ruchu na stronie
  • GA nie zawsze podaje dokładne dane i precyzyjnie je zlicza

analityk-lemon-sky-spotkanie-z-blogerkami

dyskusja-zurnalistka-ania-maluje

blogerki-statystykach-blogowaniu

Mnie na pewno otworzyły się oczy na sprawy, które do tej pory wydawały mi się tak jasne, że aż ewidentne. Nie pisałam o nich na blogu, bo myślałam, że każdy doskonale wie jak interpretować niektóre dane. Przy okazji, sama dowiedziałam się kilku mega ciekawych rzeczy! Wniosek jest taki, że czas przygotować dla Was większą porcję materiału o GA i strategii marketingowej bloga.

soraya-prezenty-przyjaciolki

prezenty-soraya-torby-kkosmetyki

Po całym spotkaniu nasunęła mi się mała refleksja. Bycie częścią Przyjaciółek Soraya to coś więcej, niż stanie się ambasadorką marki. To dzielenie się pasją do pielęgnacji urody, a także sprawami nurtującymi nas w tym temacie.

soraya-ekipa-blogerki

Wiem, że post wyszedł mega długi. Mogłabym oczywiście napisać o wszystkim w kilku zdaniach. Że spotkanie zostało podzielone na 3 części i dodać kilka lakonicznych zdań, że było fajnie i ciekawie. Ale czy wtedy naprawdę poczulibyście te emocje, które towarzyszyły mi w czasie spotkania?

Czy rozbudziłabym Waszą ciekawość na temat marki? A tak, mniej więcej wiecie, czego spodziewać się na sklepowych półkach i jaką wartość dla Soraya mają konsumentki. Co więcej, możecie spodziewać się KONKURSU i kolejnych, dokładniejszych już odsłon produktów marki.

Dajcie znać, co sądzicie o przemianie Soraya i czy któraś z linii, wpadła Wam w oko 🙂

Close