Kosmetyki niezbędne latem

Latem w makijażu i pielęgnacji urody, lubię sprytne rozwiązania. Mają pomóc przetrwać gorące dni, być ukojeniem i sprawić, że będę dobrze wyglądała. Oto kosmetyki, które uważam za niezbędne latem.


To nie będzie post o tym, co warto spakować do kosmetyczki. No może trochę. To raczej tekst, który ma unaocznić ewentualne braki w naszych toaletkach w gorącym, letnim okresie. Tak, byśmy były przygotowane na wyjście nad jezioro, ewentualne spalenie słońcem, czy trzymanie w ryzach makijażu, który może bezczelnie spłynąć podczas upalnej nocy.

Jakich kosmetyków potrzebujemy latem?

Jakie kosmetyki są niezbędne latem? Po pierwsze każdemu wedle potrzeb. Wszystko zależy od cery, włosów czy aktywności gruczołów potowych. Nie mniej, bez względu na te wytyczne, nasze ciała latem pracują bardziej. Dlatego musimy się zabezpieczyć na każdą ewentualność i zadbać o skórę, by po lecie wyglądała co najmniej dobrze. Co więc moim zdaniem powinno przejść z czeluści szuflad na pierwszy plan toaletki czy łazienkowej półki? Co warto mieć zawsze przy sobie w letniej torebce?

 

WODA – najlepszy kosmetyk

Wspomaga metabolizm skóry i chroni ją przed przesuszeniem. Jest to szczególnie ważne latem, bo odwodniony organizm nie tylko szybciej się męczy, ale także komunikuje ten fakt złym stanem cery i ciała. Woda zawiera masę minerałów, które również poprawiają kondycję włosów, paznokci czy skóry, więc im więcej jej pijemy, tym lepiej wyglądamy. Cera jest mniej podatna na złuszczenia,  ściągnięcia czy zmarszczki. Ciało jest bardziej jędrne, elastyczne i broni się przed cellulitem. Dlatego woda, tym bardziej latem, jest najlepszym kosmetykiem dla ciała i cery. Zgadzacie się ze mną?

Kosmetyki na lato do pielęgnacji skóry

  1. Woda termalna / woda tonizująca na lato

Świetna sprawa w sytuacji, gdy potrzebujemy natychmiastowego odświeżenia. O ile woda termalna Vichy jest moim sprzymierzeńcem od wielu lat, to wodę tonizującą Ziaja poznałam niedawno, ale szybko się zaprzyjaźniłyśmy. Po co nam one? Każda z tych wód świetnie nawilża skórę i uzupełnia braki nawilżenia spowodowane nadmiernym słońcem. Przy okazji wody termalnej Vichy używam do podkładu mineralnego – dzięki temu otrzymuję właściwości bardziej kryjące. Wodę tonizującą Ziaja stosuję nie tylko dla szybkiego odświeżenia po ćwiczeniach, basenie czy w trakcie podróży, spryskując nie tylko twarz, ale całe ciało. To także dobry zamiennik toniku. Jeśli chcę uzyskać chłodzący efekt, zostawiam ją na kilka godzin w lodówce.

woda-tonizujaca-kosmetyk-na-lato

  1. Chusteczki nawilżające

Wielu z nas kojarzą się przede wszystkim z wyjazdami. Długa podróż, brak bieżącej wody. Sami wiecie. Przydają się również w trakcie upalnego lata w mieście. Szybkie odświeżenie + antyperspirant między spotkaniami i już człowiek czuje się bardziej pewnie i komfortowo.

  1. Balsam do ust z efektem chłodzenia

Latem nie ruszam się z domu bez balsamu do ust z mentolem. Używam zielonego „jajeczka” EOS o smaku słodkiej mięty. Poza nawilżeniem, funduje ustom taki efekt chłodzenia, jakiego nie zaznałam przy żadnym innym kosmetyku tego typu. Przy okazji fajnie smakuje i dobrze wygląda w kosmetyczce. Jest też bardzo wydajny. Miętowy balsam Eos to nie jedyny chłodzący kosmetyk do ust dostępny na polskim rynku. Sprawdźcie Carmex, Blistex czy Laura Conti.

balsam-mieta-eos

  1. Balsam brązujący

Ktoś pomyśli, po co latem takie kosmetyki, skoro mamy darmowe opalanie nad jeziorem czy morzem. Ha! Nic bardziej mylnego. Balsam brązujący przyda się osobom, które na przykład nierówno się opaliły i chcą skorygować odcień skóry. To także dobre rozwiązanie dla tych, którzy uciekają przed słońcem, bojąc się promieni UV, a mimo to chcą by ich skóra wyglądała na zdrowo opaloną.

Po balsam brązujący sięgam w obu przypadkach. Po pierwsze jeśli się opalę, to raczej przypadkowo i potem warto wyrównać odcień skóry (na przykład nogi są brązowe tylko z przodu). Z zasady unikam słońca, a nie zawsze chcę wyglądać jak córka młynarza. Wtedy balsam jak znalazł. Wolę takie rozwiązanie niż samoopalacz, który nieumiejętnie nałożony zostawia plamy i specyficznie pachnie. Po moim spaleniu skóry na żaglach (tam nie uciekniesz przed słońcem), kupiłam balsam brązujący Ziaja Cupuacu (klik). Działa baaardzo delikatnie, więc dopiero po 3-4 użyciach widziałam efekt. Dodatkowo nie ma specyficznego zapachu dihydroksyacetonu (DHA), mimo że znajduje się w składzie i wspomaga zabarwienie skóry. Pachnie raczej orzechami i karmelem.

balsam-brazujacy-lato

  1. Chłodzący żel po opalaniu

Niby niezbędny wyłącznie na wakacjach, ale po powrocie do pracy w mieście, dzień po ostatniej kąpieli słonecznej, może okazać się najlepszym przyjacielem. Lepszym niż kefir czy maślanka. Zawiera zazwyczaj panthenol, witaminy A i E, które wspomagają regenerację skóry, nawilżają i przyjemnie ją chłodzą. Kosmetyk absolutnie niezbędny w czasie lata. Jeśli nie dla mnie, to dla męża, który opala się niesamowicie szybko.  Aktualnie używam Eveline Sun Expert – chłodzącego żelu po opalaniu. Dla zwiększenia efektu, można przechowywać go w lodówce.

  1. Krem przeciwzmarszczkowy i nawilżający

Każda skóra, bez względu na to, czy wydziela więcej sebum, czy może jest bardziej sucha, potrzebuje nawilżenia. Tym bardziej latem, gdy suche, gorące powietrze i klimatyzacja, słona woda czy chlor z basenu  powodują, że naskórek traci więcej wody. Wtedy twarzy staje się ściągnięta, nieprzyjemna w dotyku, pojawiają się suche skórki, a nawet zmarszczki. To mój absolutny must have przy codziennej pielęgnacji skóry latem.

By chronić skórę przed tego typu efektami, stosuję kremy nawilżające, przeciwzmarszczkowe i z dużym filtrem. Jeśli nie mam kremu chroniącego przed foto – starzeniem, dbam o to, by podkład dawał mi taką ochronę. Naprzemiennie (jak mi czapka stanie:P) stosuję super nawilżający i przeciwzmarszczkowy krem Dr Irena Eris Hydrogenic i Clinique zapewniający długotrwałą ochronę przed promieniowaniem słonecznym.

krem-na-lato-przeciwzmarszczkowy-nawilzajacy

  1. Maski do twarzy i pod oczy

Lubicie efekt chłodzenia na skórze twarzy? Ja uwielbiam! Nie tylko stosuję maseczki chłodzące prosto z opakowania, ale też wzmacniam ten efekt, wkładając produkt do lodówki na co najmniej kilkanaście minut przed aplikacją na skórę. Potęguje to efekt chłodzenia – towar deficytowy w trakcie upałów.

Wybierając maski na lato, najlepiej szukać właśnie tych z efektem chłodzenia (mogą zawierać aloes, miętę, menthol), a także o żelowej konsystencji. Taki „materiał” lepiej reaguje na niską temperaturę w lodówce i daje przyjemne ukojenie.

Maska Sephora z kwiatem lotosu (klik) to materiałowy „płaszcz” na twarz, który relaksuje skórę, zmniejsza oznaki stresu i oczywiście nawilża. Innym, ciekawym wynalazkiem marki, są płatki żelowe z tej samej serii (do kupienia tutaj), które działają bardzo podobnie. Również minimalizują oznaki stresu i nawilżają skórę pod oczami. Oba produkty chłodzę w lodówce, potem nakładam na twarz. Świetnie relaksują w trakcie upałów!

maski-do-twarzy-pod-oczy-na-lato

  1. Pielęgnacja dłoni latem

Często zapominamy o tej części ciała. W końcu wystarczy krem do rąk. Nic bardziej mylnego. Podczas wysokich temperatur i kąpieli słonecznych, skóra dłoni jest narażona na podrażnienia i jeszcze bardziej się wysusza. Wiem co mówię, bo właśnie latem i ostrą zimą, moje dłonie cierpią najbardziej. Wtedy używam masek nawilżających, bogatych, tłustych kremów i raz w tygodniu robię peeling. Jeśli nie mam takiego do dłoni, stosuję ten do ciała bądź stóp.

Jednym z fajniejszych gadżetów, jakie miałam w historii mojej pielęgnacji dłoni, jest specjalna maska w formie rękawiczek od Sephora. Aloe Vera Hand Mask (dostępna TUTAJ) ma upiększać skórę dłoni, nawilżać i zmiękczać skórę. Poza takim rytuałem, stosuję także regeneracyjną maskę Organique. Nie tylko zgodnie z zaleceniami producenta (20 minut w rękawiczkach), ale też jak krem do rąk. Wypada świetnie! Jest jednym z moich kosmetycznych ulubieńców, nie znam lepszego produktu do skóry dłoni. Aby zwiększyć jej działanie, stosuję również peeling solny Pierre Rene.

krem-maska-do-dloni-organique

peeling-do-rak-sol-morska

  1. Kosmetyki do pielęgnacji stóp latem

Sprawa niby jasna. Latem odsłaniamy stopy, które wiele z nas w czasie innych pór roku, traktowało po macoszemu. Latem stopy także szybciej się niszczą, bo są bezpośrednio narażone na podrażnienia poprzez czynniki zewnętrzne. Jeśli nie macie czasu bawić się w peelingi zastosujcie skarpetki złuszczające. Jeśli chcecie wzmocnić efekt, przed ich użyciem, wypeelingujcie dokładnie stopy.

Moje typy:

Epilfeet – Intense Exfoliating Foot Peel (dostępna jest również wersja dla mężczyzn) KLIK!

Peeling solny do dłoni (stisuję go także do stóp) – Pierre Rene

skarpetki-maska-do-stop-lato

Kosmetyki do makijażu niezbędne latem

Oczywiście nie odkryję Ameryki pisząc, że latem najlepiej jest mieć przy sobie kosmetyki wodoodporne. Ale nie tylko. Jeśli podkład, to ten z wysokim filtrem. Także produkty scalające makijaż, tworzące lub podkreślające opaleniznę Czego zatem używam w trakcie wysokich temperatur?

  1. Podkład z wysokim filtrem (może być wodoodporny)

Tu wszystko zależy od Was. Jeśli sięgam po podkład wodoodporny to tylko w przypadku, gdy muszę wyglądać perfekcyjnie. Na co dzień unikam takich kosmetyków, bo sprawiają, że skóra ma ograniczone szanse na wymianę tlenową. Mój ulubiony podkład wodoodporny to Clinique superbalanced (dostępny tutaj). Zawiera przeciwutleniacze i nawilża skórę, niestety nie posiada filtra.

Gdy chcę mieć lżejszy makijaż, wybieram krem BB. Do tej pory przeokrutnie nie lubiłam się z tymi kosmetykami. Odkąd używam Skin 79, moje zdanie zmieniło się diametralnie, ale o tym później. Koreański krem BB posiada wysoki filtr SPF 50+, więc wystarczy nie tylko na polskie, ale także śródziemnomorskie słońce.

bb-skin-79-orange-clinique-skin-balanced

  1. Wodoodporny tusz do rzęs

Niby jasna sprawa. Ale czy wiecie, jak trudno jest znaleźć dobry, wodoodporny tusz do rzęs? Często bywa, że nasze ulubione maskary mają swoich odpowiedników w wersji waterproof. Niestety ich właściwości stają się przez tę cechę nieco … gorsze. Przede wszystkim szybciej zasychają na rzęsach i je sklejają. Trzeba z nimi pracować sprawnie i szybko, przyda się też grzebień do rzęs. Jakie więc maskary wodoodporne mnie rozczarowały? M.in. Max Factor 2000 Calorie. O ile lubię go w wersji tradycyjnej, to ta wodoodporna zupełnie nie przypomina swojego pierwowzoru.  Bubel i tyle. Z maskar wodoodpornych polecam Sephora Outrageous Volume (klik) i Maybelline Lash Sensational (klik). Obie ładnie rozdzielają rzęsy, nie sklejają I oczywiście są odporne na wilgoć.

najlepsze-tusze-na-lato

  1. Trwała pomadka

To mój całoroczny must-have. Latem przydaje się jeszcze bardziej, bo w makijażu na gorące dni, kieruję się raczej minimalizmem. A dobrze pomalowane usta „robią” cały makijaż. Najczęściej używam płynnych pomadek Bourjois Velvet Edition (dostępne tutaj, w fajnej cenie ). Usta wypełniam i konturuję kredką Pierre Rene Lip Matic. Takie połączenie jest nie do zdarcia!

trwala-pomadka-na-lato

  1. Bronzer na lato

Jeżeli nie lubimy się opalać, a chcemy zyskać efekt skóry muśniętej słońcem, ten produkt musi znaleźć się w naszej kosmetyczce. Muskamy nim lekko kości policzkowe, skronie, czoło czy czubek brody – czyli te miejsca, które najczęściej szybko się opalają. Tak by twarzy została wymodelowana i nabrała zdrowego odcienia brązu.

Osobom o jasnej karnacji jak moja, polecam bronzery neutralne bądź o lekko ciepłych odcieniach, by zbyt mocno nie odcinały się od twarzy. Dobrym rozwiązaniem jest np. Artdeco, o którym pisałam już TUTAJ. Inny, który polecam na ciepłe pory roku to Provoke od Dr Irena Eris.

bronzer-na-lato-artdeco

  1. Puder fiksujący

Wykończenie makijażu pudrem fiksującym gwarantuje, że będzie się trzymał przez wiele godzin. Powinien być transparentny i dostosowywać się do rodzaju skóry, jednocześnie nie obciążając makijażu. W tym przypadku polecam Make Up For Ever Puder HD (klik). Zbiera nadmiar sebum (dzięki krzemionce w składzie), jednocześnie rozświetla i scala nasz make-up. Taki kosmetyk to idealne rozwiązanie podczas upałów, bo nie dość, że skóra się nie świeci, to jeszcze puder przedłuża trwałość makijażu.

puder-fiksujacy-lato-makijaz

  1. Fixer w spray’u

Lepiej go nie nadużywać, a raczej stosować jako kosmetyk na specjalne okazje bądź w newralgicznych sytuacjach. Wszystko dlatego, że skóra pod takim spray’em nie oddycha, co oczywiście jest dla niej niezdrowe. Tym bardziej w upale. Są jednak wyjątki, gdy warto sięgnąć po ten kosmetyk. Wesele czy ważne spotkania w ciągu całego dnia – jak najbardziej TAK! Fixer utrzyma w ryzach cały makijaż, dzięki czemu zyskamy pewność, że podkład nam nie spłynie, tusz się nie rozmaże, a pomadka zostanie na swoim miejscu. Od niedawna stosuję fixer Inglot  w formie mgiełki. Jestem z niego bardzo zadowolona!

inglot-fikser-spray-makijaz

To byłoby na tyle. Nie jest tego dużo, ale mam nadzieję, że moje propozycje pomogą Wam skompletować kosmetyczkę na lato, by upały Was nie zaskoczyły. Jeśli coś pominęłam, albo macie inne, sprytne rozwiązania, koniecznie dajcie znać w komentarzach! Czekam 🙂