Sieciówka 2

Co dzieje się z algorytmem Facebooka, jak walczyć z hejterami, jak Pani premier chce dotrzeć do młodych ludzi i nie tylko. Oto druga odsłona sieciówki!


Od pierwszej sieciówki minęło sporo czasu i aż wstyd, że nie pojawił się kolejny odcinek! Zatem nadrabiam zaległości i prezentuję Wam, co ostatnio w sieci piszczy. Wybór oczywiście subiektywny, odzwierciedla moim zdaniem najciekawsze newsy.

Zmiana algorytmu news feed na Facebooku

Temat zainteresuje nie tylko osoby prowadzące fanpage, ale także przeciętnych Kowalskich. W końcu każdy z nas zastanawia się, jak to się dzieje, że informacja A dociera do każdego, okala ją splendor, chwała, miliony serduszek i kciuków, podczas gdy informacja B, płynąca z tego samego konta ginie gdzieś w czeluściach Facebooka. Mało kto o niej słyszał, a jeszcze mniej osób lajkowało.

facebook-zmiana-algorytmu

Jakiś czas temu pisałam o tym, jak przechytrzyć Facebooka i za darmo promować treści na tym kanale social media (możecie przeczytać o tym tutaj). O ile punkty te wciąż będą aktualne, o tyle trudniej będzie się z nimi przebić, bo Facebook zaostrza reguły. Oczywiście chodzi o to, byśmy częściej kupowali reklamy, a hajs Zuckerbergowi się zgadzał.

Zmiana algorytmu news feed polega na tym, że Facebook selekcjonuje informacje najważniejsze dla czytelnika, ignorując te, które jego zdaniem nie będą interesujące i stworzą śmietnik. Chodzi o to, by news feed był uszyty “na miarę” naszych zainteresowań.

Posty będą widoczne dla jak najszerszej publiczności jeżeli użytkownicy:

  • spędzą jak najwięcej czasu na naszym fanpage’u czytając wpis, który wyświetlił się na wall’u (dlatego tak ważna jest contentowa bądź w jakikolwiek inny sposób przyciągająca treść)
  • obejrzą do końca opublikowane przez nas VIDEO

NOWOŚĆ w algorytmie Facebooka

Będzie liczył się również czas spędzony na stronach, do których doprowadził nas Facebook. Czyli to, że kliknęliśmy w link w poście albo sprawdziliśmy co kryje się pod reklamą, FB odbierze jako nasze zainteresowanie i tematykę, której szukamy. Dzięki temu obliczy, jakich treści oczekujemy i pod to dostosuje wyświetlane informacje.

Najkrócej to ujmując, użytkownikowi będą proponowane treści, które najbardziej go interesują, zgodnie z tym, co przegląda na Facebooku.


Weź nie hejtuj!

To tytuł kampanii, która już po raz drugi ujrzała światło dzienne. Jej organizatorem jest Netia, a akcja, jak sama nazwa wskazuje, ma na celu  pokazać, dlaczego hejtowanie nie jest “cool”. Argumentami przeciwko hejtowaniu oraz własnymi przemyśleniami dzielą się Ekskluzywny Menel, Paulina Młynarska, Dominika Gwint, Bilguun Ariunbaatar i Magic of Y. Inicjatywa bardzo potrzebna, bo hejt to rodzaj przemocy w sieci, a im głośniej o tym będzie, tym może problem się zmniejszy. Nie wiem tylko, czy wyrażanie własnego poglądu, nawet przez osoby znane i mające autorytet wśród młodych jest receptą. Na pewno może coś uświadomić i pokazać wagę problemu. Jestem jednak za bardziej radykalnymi środkami. Pokazujmy dlaczego hejterzy robią źle, do czego może prowadzić ich zachowanie, albo z czego wynika. Piętnujmy.

Akcję można śledzić na fejsie pod hashtagiem #WezNieHejtuj. A oto spot promujący kampanię:


Premier ma snapchata!

Pod koniec kwietnia kancelaria premier Beaty Szydło założyła konto na Snapchacie. Jak nie trudno się domyślić, chciałaby w ten sposób dotrzeć do młodych użytkowników i potencjalnych wyborców. Jednak treści, pisząc delikatnie, nie porywają. To wyłącznie relacje z miejsc, w których oficjalnie pokazała się Beata Szydło.

Wizyta w USA czy obchody 3 maja w formie ujęć zbliżonych do tych, które i tak widzimy w telewizji i nagrywanych przez pracowników kancelarii, nie przyciągną użytkowników. Radzę zmienić strategię. Czy nie ciekawiej byłby gdyby pani premier sama spróbowała coś nagrać? Na pewno oglądanie pracy od kuchni czy to, w jaki sposób rozpoczyna każdy dzień, byłoby bardziej fascynujące i chętniej komentowane w mediach. Takimi komunikatami również można sterować, więc to, co zostanie pokazane publiczności zależy wyłącznie do pani premier.

premier-snapchat


GIFy z Prince’m

Jak po każdym głośny wydarzeniu, tak i po śmierci Prince’a, w sieci pojawiły się Gift z nim roli głównej. A w związku z tym, że sceniczny wizerunek księcia  był baaardzo charakterystyczny, nie trudno z poszczególnych ujęć wyciągnąć soczyste komentarze do sytuacji, które ubarwią komunikat bądź konwersacje. To świetna forma oddania hołdu przez fanów oraz przykład tego, że Prince jak Michael Jackson i inni wielcy wykonawcy, na zawsze wpisał się w historię popkultury.

gif-prince

Czekam na Wasze komentarze odnośnie treści, które zaproponowałam. Dajcie znać, czy bardziej czekacie na newsy dotyczące social mediów, blogowania czy może marketingu internetowego. Dzięki Waszym sugestiom sieciówka będzie odpowiedzią na to, czego faktycznie oczekujecie 😉

Close