Nowości kosmetyczne września

Kosmetyki kolorowe nierzadko cieszą bardziej, niż pielęgnacja. Wszystko dlatego, że efekt ich “działania” widać od razu. O nowościach Too Faced i kosmetykach mineralnych Claré Blanc również od razu wyrobiłam sobie zdanie. 


W kosmetykach kolorowych dobre jest to, że efekt ich “pracy” widzimy od razu. Już po jednym użyciu tuszu, nasze rzęsy stają się dłuższe i grubsze. Podczas gdy stosowanie odżywki do rzęs musi trwać miesiące, by przyniosło pożądany efekt. Między innymi dlatego kosmetyki kolorowe sprzedają się lepiej niż pielęgnacja. Także zapotrzebowanie na liczbę sztuk kolorowych kosmetyków jest większe. Zazwyczaj nasze kosmetyczki skrywają kilka pomadek, co najmniej jeden zestaw cieni, tradycyjny tusz do rzęs oraz ten w wersji wodoodpornej, a także rzeszę innych bibelotów. Innych kolorów używamy latem, po inne sięgamy także zimą. Jednak argumentem najbardziej zachęcającym do kupowania kolorówki, jest wspomniany natychmiastowy efekt działania. Już niewinne pocięgnięcie pomadki, podkreślone brwi i wykonturowana twarz mogą zdziałać więcej, niż niejden krem.

Każdego roku mamy w Polsce do czynienia z debiutami nowych marek kosmetycznych. Kiedy odnoszę wrażenie, że rynek zaczyna być kompletnie przesycony, swój debiut zalicza nowa marka lub produkt, który okazuje się kompletnym bestsellerem. Wtedy zaczynam zdawać sobie sprawę, że rynek kosmetyczny nigdy nie będzie “full”. Zawsze jakiś produkt odejdzie do lamusa, zostanie zastąpiony innym, bardziej nowoczesnym rozwiązaniem, odpowiadającym potrzebom współczesnych kobiet, bądź zmieni recepturę i odrodzi się jak feniks z popiołów.

Claré Blanc czyli nowe kosmetyki mineralne

Kiedy dostałam kosmetyki marki Claré Blanc, w pierwszej chwili pomyślałam “kolejna marka z minerałami”. Może i kolejna, ale nie byle jaka. Spośród firm proponujących podkłady mineralne i inne sypkie kosmetyki, wyróżnia się m.in. anturażem. To to wypadkowa elegancji, minimalizmu i klasyki, która nigdy nie wychodzi z mody. Logotyp, opakowania, pudełeczka – czyli wszystko, co jako pierwsze komunikuje nam o kosmetyku, zostało świetnie dobrane i sprawia wrażenie produktu luksusowego. Bardzo do gustu przypadło mi motto, które przyświeca ideai maki:

WIEM, CZEGO CHCĘ. LUBIĘ SIEBIE.
NIE BOJĘ SIĘ ZMIAN. ŻYJĘ BLISKO NATURY.
KOCHAM WOLNOŚĆ.
POPEŁNIAM BŁĘDY I TRUDNO, ALE CZASEM TRZEBA ZBŁĄDZIĆ,
BY ZNALEŹĆ WŁAŚCIWĄ DROGĘ.
NAZYWAM TO ZBIERANIEM CENNYCH DOŚWIADCZEŃ.
WIEM, JAK ZADBAĆ O SIEBIE. WIEM, JAK ZADBAĆ O CIEBIE.
CLARÉ BLANC.

Poza podkładami mineralnymi, w zestawie od Claré Blanc znalazłam bronzer i cień do brwi. W związku z tym, że podkładów jeszcze nie używałam, pochylę się  nieco nad produktem brązującym i tym, podkreślającym spojrzenie 🙂

Bronzery Claré Blanc występują w 5 tonacjach. Do mnie trafił kolor nr 04 w odcieniu LANIKAI PARADISE, który to producent opisuje jako średnio ciemny i zimny. Mnie za to wydaje się, że bliżej mu jednak do koloru neutralnego a nawet ciepłego. W każdym razie świetnie wygląda na lekko opalonej twarzy. Nałożony na tę bladą sprawi, że wygląda, jakby była muśnięta słońcem. Jest bardzo mocno napigmentowany. Już po jednym pociągnięciu pędzla zyskujemy zadowalający efekt. Niestety moim zdaniem nie nadaje się do codziennego użytku. Posiada brokatowe, delikatne drobinki i satynowe wykończenie. Nie każdemu może to przypaść do gustu. W makijażu biznesowym jest wręcz niedopuszczalne. Ale na wieczorne wyjście jest już w sam raz 🙂

bronzer_clare_blanc

clare_blanc_bronzer_mineralny

Furorę zrobił za to cień do brwi Claré Blanc, o numerze 801  LIGHT BROWN. Na początku nie wiedziałam za bardzo, jak się zabrać za aplikację sypkiego kosmetyku do brwi. Nakładany na sucho jest prawie niewidoczny. Za to aplikowany wilgotnym pędzelkiem (swój spryskałam wodą termalną) wygląda świetnie! Daje bardzo naturalny efekt i trzyma się wiele godzin. Nakładany mokro zyskuje również na intensywności barwy. Szczerze polecam! Szczególnie alergikom.

cienie_do_brwi_clare_blanc

Nowości Too Faced

Chociaż paleta Chocolate Bar od Too Faced nie jest nowością na polskim rynku, to w mojej kosmetyczce już tak. Na jej wzór wykonano paletę MUR “I Heart Chocolate”. Jak zapewne się domyślacie, jest to słaba imitacja tej wybornej “dawki kakaowca” ze Stanów Zjednoczonych. Dlaczego? Cienie świetnie trzymają się powieki i nie osypują się jak ten z MUR. Kolory jak zapewne się domyślacie, są również lepiej napigmentowane. Myślę, że warto zrobić porównanie obu palet. Chcecie?

Jedną z cech wyróżniających Chocolate Bar na tle innych zestawów cieni jest… jej zapach. Pachnie jak pudełeczko pralin. W jej składzie znajdziemy m.in. sproszkowane ziarna kakaowca. Kolory zdecydowanie “ślubne”, chociaż znajdziemy wśród nich kilka propozycji nadających się do dziennych makijaży. Chyba, że lubicie satynę i perłę w codziennym wydaniu 😉

cienie_paleta_too_faced

paleta_cieni_too_faced

Nowościami marki Too Faced na polskim rynku są maskara oraz korektor do oczu. Wyczuwam, że będzie o nich głośno. U mnie sprawdziły się rewelacyjnie! Są tak dobre, że aż szkoda mi ich używać 🙂 Z drugiej jednak strony, szkoda nie pokazać się światu “ubraną” w w kosmetyki Too Faced.

Maskara “Better Than Sex” intryguje już samą nazwą. To nie tylko świetny chwyt marketingowy. Tusz zdeklasował mojego dotychczasowego ulubieńca, czyli Lancome Hypnose. Jeżeli ktoś lubi doznawać orgazmu wzrokowego podczas malowania, ten tusz sprawdzi się w 100% Świetni podkręca, wydłuża i pogrubia rzęsy. Do tego rozdziela je, nie tworzy grudek ani się nie kruszy. Ideał!

tusz_better_than_sex

tusz_too_faced

Shadow Insurance, czyli korektor do oczu to produkt innowacyjny i… rewolucyjny. Nazwa sugeruje, że jest produktem pielęgnacyjnym. Nic bardziej mylnego. Posłuży jako baza pod cienie, przedłużając ich trwałość i podbijając kolor. Dodatkowo wygładzi powiekę, dzięki czemu będzie wyglądała młodziej. Nałożony pod oczy sprawi, że korektor będzie się lepiej aplikował, zmarszczki staną się mniej widoczne, a cienie pod oczami zostaną zredukowane. Czyli wszystko, czego potrzebują wymagające powieki, zamknięte w małej tubce.

too_faced_baza

Nie wiem jak z Clare Blanc, bo nie każdy lubi kosmetyki mineralne, ale co do Too Faced jestem przekonana, że szybko staną się hitem i produktami pożądanymi.

Koniecznie napiszcie czy znacie te produkty i jeśli tak, to co o nich myślicie.