Usystematyzowanie wiedzy, czyli Blog Conference Poznań 2015

Warto poznać inny punkt widzenia. Warto też poznawać ludzi. A jeśli o poznawaniu mowa, to oczywiście Poznań. Blog Conference Poznań.


Stary Browar, czyli najładniejsza Poznańska Galeria Handlowa, stworzyła klimat nowoczesności połączonej z szacunkiem dla tradycji. To właśnie tu zebrało się trzystu blogerów chcących poszerzyć wiedzę i poznać się bliżej. Wydarzeniu przyświecała idea biznesu i zarabiania na blogu, więc wszyscy Ci, którzy chcieli dowiedzieć się jak to robić, powinni być usatysfakcjonowani. Większość prelekcji mówiła właśnie o pieniądzach.

Nawet jeżeli wiemy, znamy się, bądź wydaje nam się, że możemy mądrzyć się na temat blogowania, warto usystematyzować sobie wiedzę, przypomnieć coś, o czym już słyszeliśmy, czytaliśmy, albo kiedyś sami robiliśmy. Warto też poddać refleksji wiadomości, które przedstawiają prelegenci, poznać inny punkt widzenia i  przedyskutować go z blogowymi pobratymcami.

Prelekcje Blog Conference Poznań

Jednym z pierwszych prelegentów był Maciek Mazurek, szerzej znany jako Zuch rysuje. Rzucił w eter kilka pytań, na które każdy rozwijający się bloger powinien sobie odpowiedzieć:

  • Kim jestem?
  • Kim chcę być?
  • Co lubię robić?
  • Czego nie lubię robić?
  • Jak ludzie mnie postrzegają?
  • Jak chcę być postrzegany?
  • Jak postrzegają bloga?
  • Z czym chcę być kojarzony?
  • Gdzie chce być za pięć/ dziesięć lat?

Blogerzy stają się ekspertami w swojej dziedzinie, a blog motorem napędowym firmy. Mam firmę, bo mam bloga. Ta puenta Maćka Mazurka jest bardzo… o mnie. Blog był przyczynkiem do stworzenia Kosmetera. Słuchałam i cała się rozpromieniłam. Okazuje się, że całkiem nieźle to sobie rozkminiłam.


Monika Kamińska prowadząca bloga Black Dresses opowiadała o własnych doświadczeniach związanych z budowaniem marki na podwalinach bloga. Podpowiadała, jak pasję, pomysł czy zainteresowania, przełożyć na biznes. Bloga porównała do choinki, która jeszcze nie ma ozdób. Blogowanie biznesowe – do ubierania świątecznego drzewka. To od nas zależy, jak będzie wyglądało. To, co na nim powiesimy, pokaże nasz styl, wyczucie smaku bądź jego brak. Odnosi się także do zdjęć, layoutu czy nawet zaangażowania. Świetna metafora, którą można różnie interpretować i wyciągnąć masę wniosków.

Monika zwróciła również uwagę, że regularność nie jest celem. Absolutnie się z tym zgadzam, bo jak sami pewnie zauważyliście, nie jestem tak płodna w teksty jak niektórzy blogerzy. Ale jeżeli mam tworzyć posty “zapchaj dziury”, wolę w ogóle nie pisać. Lepiej raz na jakiś czas zrobić dobrą notkę, niż na siłę pisać teksty, z których sami do końca nie jesteśmy zadowoleni. Z drugiej strony nie możemy pozostawiać czytelników z niczym. Bo bloger zawsze ma coś do opowiedzenia czy skomentowania. Chyba, że nie zauważa “tematów leżących na ulicy”.

Black Dresses przekazała także teorię jednego zdania. Oznacza, że idealny produkt umiemy nazwać jednym zdaniem. Musimy wiedzieć, co sprzedajemy, co chcemy pokazać, apotem jak najprościej i jasno to określić. umiejętność ta przydaje się również przy tworzeniu haseł reklamowych.


Inną prezentacją, która wzbudziła spore poruszenie, był wywód Michała Kędziory czyli Mr. Vintage. Przedstawił możliwości zarabiania, zaproponował kilka programów afiliacyjnych – przydatne dla osób, które jeszcze się w tę formę nie bawiły. Zarekomendował m.in. Zanox. Sama z niego korzystam, polecam szczególnie blogerkom modowym i urodowym. Chociaż w Zanoxie jest tyle branż, że każdy znajdzie coś dla siebie.Przedstawił również jak to, o czym piszemy wpływa na wizerunek blogera. Ale chyba najbardziej zaskoczył wszystkich ujawnieniem swoich zarobków. Ewidentnie widać, że to rekin blogowego biznesu. Ma plan, a przede wszystkim cel i wie jak go osiągnąć. Przedstawił jedną, cudowną, ale nie wszystkim znana prawdę. Różnice w statystykach nie powinny wpływać na cenę kampanii.


Wisienką na torcie Blog Conference Poznań była oczywiście prezentacja Tomka Tomczyka. Obalił kilka poglądów, zgniótł nieco stereotypów i namieszał w głowach. Wiem, że nie wszyscy zgodzili się z tym co mówił, ale patrząc na to, co dzieje się w blogosferze, trudno się z nim nie zgodzić. Po pierwsze…. i teraz usiądźcie, bo to co napiszę, może być druzgocące i przyprawi Was o zawał. Blogi umrą, wyginą, przestana istnieć. Jak dinozaury. YouTube urośnie w siłę, a my przeniesiemy się na Snapchat, docenimy też Periscope. I jak? Jest jeszcze ktoś po drugiej stronie?

Piszących, aczkolwiek nie do końca wierzących w swoją siłę uświadomił, że blogerzy kreują opinię bardziej niż media. Oczywiście nie zabrakło pytań, które każdy bloger powinien rozważyć, o ile blogowanie traktuje serio. Co mnie wyróżnia? Jaki mam pomysł na budowanie marki w social mediach? Kto będzie za mną podążał? Kim będę w przyszłości?

Moje zdanie o prezentacji Tomka Tomczyka

Trudno nie zgodzić się z poglądami Tomka, tym bardziej bacznie obserwując to, co dzieje się w mediach. Kultura obrazkowa, szybkość przekazywania informacji sprawiają, że chcemy być na bieżąco ze wszystkim co się dzieje, ale w jak najprostszej formie. Nowe media, a zwłaszcza social media mają te przewagę nad mediami tradycyjnymi, że pokazują co dzieje się tu i teraz. Można od razu nadać komunikat,  pisząc post na FB, puścić tweeta, nagrać Snapa, odpalić Periscope. Są PRAWIE jak radio, które towarzyszy nam w ciągu dnia. Jedyną bolączką jest to, że trzeba przysiąść i przeczytać / obejrzeć. A skoro czas jest najcenniejszą walutą, przekaz musi być skondensowany. Stąd  moim zdaniem Tomek wróży zmianę kierunku. Dlatego dla mnie te informacje nie były szokiem, bo jakby się głębiej nad nimi tym zastanowić, zmiany już wchodzą w życie. Czemu Periscope święci triumfy w Stanach czy Wielkiej Brytanii? Dlaczego Snapchat rozwija się w tak szybkim tempie? Czemu zaczynamy doceniać Twittera? Są to kanały, które wymuszają szybkie przekazywanie informacji.

Jeżeli będą chętni, stworzę notkę dotyczącą innych, jeszcze nie do końca znanych kanałów social media. Myślę, że może się przydać, bo to tematy z pokroju tzw. “bieżączki”.

Po co blogerom takie spotkania?

Dla integracji rzecz jasna. Dla poznania tych, których znamy tylko ze świata wirtualnego. Dla poznania tych, którzy na blogowaniu zjedli już zęby. Takie wyjazdy zawsze niesamowicie motywują i nakręcają do dalszego działania. Często nowe znajomości przenoszą się z poziomu blogowego na ten realny. Poznałam masę pozytywnych ludzi, m.in. Monikę Kamińską, Szarmanta, Justynę z bloga Elare, Innooką, Jakuba Jacka czy Klaudynę z Ziołowego Zakątka. Jest tak ciepłą, otwartą i sympatyczną osobą, że nie można jej nie lubić. Okazało się, że często bywa na Warmii, więc liczę, że uda nam się spotkać w Olsztynie. Zabiorę ją wtedy na najlepsze lody w mieście!  Cieszę się, że byli ze mną Konrad z Moja Dziewczyna czyta blogi i jego K oraz Kameralna. Bez nich pewnie ze swoją nieśmiałością zginęłabym w tłumie. Tak jestem nieśmiała.

Tylko kurde, ludzie używajcie mnie photoshopów, bo ciężko Was poznać. Tym bardziej ciężko, gdy ktoś jest tak ślepy jak ja. Mrs Lifestyle – tak bardzo żałuję…

Przede mną See Blogers. Mam nadzieję, że będzie tak owocne i pełne wrażeń, jak Blog Conference Poznań.

P.S. Założyłam snapchata. Znajdziecie mnie jako zurnalistka.pl 

Close