Jak wybrać najlepszy kolor bronzera

Aby bronzer dobrze prezentował się na twarzy, musi zadziałać wiele czynników. Poza sposobem aplikacji, znajomością proporcji twarzy, doborem wykończenia do rodzaju cery i rolą, jaką ma odgrywać kosmetyk, najważniejszą kwestią jest kolor bronzera. Jak wybrać ten najlepszy?


Kiedyś znalezienie bronzera idealnego było dla mnie niemożliwe i porównywalne z posiadaniem faceta idealnego. Czasy się zmieniły, wymagania i mężczyźni również. I chociaż ideał w postaci samca alfa się trafił, z bronzerem wciąż był problem. Na szczęście zmiany i potrzeba – matka wynalazków sprawiły, że na polskim rynku zaczęły pojawiać się bronzery rodzimych firm, których kolor lepiej koresponduje ze słowiańską urodą.  Nie są to pudry w kolorze, o którym Rysiek Riedel śpiewałby “czerwony jak cegła”, ani kosmetyki zimno-szaro-bure jak najciemniejszy zakamarek ślepej uliczki. Przebrnęłam przez masę bronzerów i wiem, że tak jak mnie, wielu z Was nurtuje problem doboru odpowiedniego koloru. Ba! Nie tylko koloru. Liczy się także konsystencja, sposób rozprowadzenia, wykończenie i szereg innych czynników sprawiających, że kosmetyk zaczynamy zaliczać do grona must have każdego makijażu. Niestety wiem też, że wiele z Was bagatelizuje rolę bronzera. A jest to kosmetyk magiczny. Dlaczego?

Dlaczego warto używać bronzera?

  • Modeluje twarz (konturuje), sprawiając, że nos, czoło i inne jej partie wyglądają szczuplej
  • Umiejętniej nałożony wyszczupli nie tylko twarz, ale także kości obojczyków, a nawet biust
  • Daje efekt zdrowej, muśniętej słońcem skóry

Jak wybrać odpowiedni bronzer?

Najłatwiejsze w użytkowaniu i sprawiające najmniej problemów przy aplikacji, są bronzery prasowane. Po drugie (a właściwie po pierwsze) ważny jest kolor skóry. Bronzer powinien być mniej więcej o dwa odcienie ciemniejszy od  cery. Jeżeli nasza skóra ma tony chłodne, lepiej będzie wyglądała z kosmetykiem, który również ma w sobie odrobinę szarości. Ale uwaga! Mocno szarawe bronzery są wykorzystywane przez wizażystów przy sesjach zdjęciowych. Takie kosmetyki mają za zadanie stworzyć na twarzy naturalny światłocień. Nie polecam ich do codziennych makijaży. Sięgnięcie po taki bronzer może skończyć się tym, że będziemy wyglądały jakbyśmy były… brudne albo chore.  Nigdy też nie idźmy w kierunku ceglanym, pomarańczowym. Takie wykończenie zawsze będzie wyglądać karykaturalnie. Dlatego chłodne cery sięgają po chłodne brązy, natomiast ciepłe po ciele. Proste, prawda?

Kolejną, istotną kwestią jest wykończenie bronzera. Nie lubię tych, w których zatopione są drobinki brokatów i innych zdobień. Nie chcę sprawiać wrażenia, jakbym spadła z choinki. To zawsze wygląda tanio i przaśnie. Dlatego wybieram bronzery matowe bądź o perłowo-satynowym wykończeniu. Pierwsze są najbezpieczniejsze, bo nie podkreślają nierówności cery, trądziku, blizn, zmarszczek. Drugie lepiej prezentują się na cerze gładkiej, bez problemów bądź tej suchej.

 bronzery_polskie_kosmetyki

Znalezienie najlepszego koloru bronzera jeszcze rok temu graniczyło z cudem. Najgorzej było wśród polskich producentów.  Na szczęście marki kosmetyczne poszły po rozum do głowy i poszerzyły swoje oferty o zimne brązy, które lepiej korespondują ze słowiańskim typem urody. Poniżej przedstawiam moją kolekcję polskich bronzerów z zaznaczeniem tych o zimnych bądź neutralnych tonach. Właśnie one na mojej jasnej cerze wyglądają najlepiej. Dodatkowo możecie sprawdzić, jak inne bronzery prezentują się na białej kartce. Taki sposób pokazania koloru kosmetyku moim zdaniem jest najbezpieczniejszy, ponieważ najlepiej odnosi się do rzeczywistości. Każda skóra ma nieco inny odcień, więc robienie swatchu np. na dłoniach czy palcach, może wprowadzić w błąd.

broznery_do_twarzy_kolory

Od lewej **

  • Pierre Rene puder brązujący z jojobą i minerałami, no 13
  • Kobo Professional, matowy brązujący puder w kamieniu, nr 308 Sahara Sand
  • Inglot Puder do modelowania twarzy HD nr 505
  • Dr Irena Eris Provoke, Choco Bronzer no 41
  • Bell Bronze Sun Powder – puder brązujący z panthenolem, no 022
  • Joko Prasowany puder brązujący nr J15
  • My Secret Matowy puder brązujący do twarzy i ciała
  • Miyo sun Kissed, matowy puder brązujący

** Zdjęcie nieco przekłamuje kolory. Na żywo wszystkie bronzery są o ton cieplejsze.

Dodatkowo, wybierając bronzer, powinnyśmy kierować się jego przeznaczeniem. Jeśli kosmetyk ma stwarzać wrażenie opalonej skóry, lepiej postawić na kolor neutralny bądź nieco cieplejszy. W przypadku, gdy zależy nam na konturowaniu (wyszczupleniu nosa, schowaniu brody, zwężeniu twarzy), lepiej sprawdzą się kolory chłodne bądź neutralne. Reasumując, najlepiej zaopatrzyć się w dwa bronzery. Jeden do konturowania, drugi do “opalania”.

Bronzery zimne bądź neutralne

bronzery_jasna_karnacja_kolory

Trzy spośród ośmiu zaprezentowanych bronzerów, nadają się do jasnej cery oraz fotograficznego modelowania twarzy. Mają najwięcej tonów zimnych, więc świetnie sprawdzą się w makijażu fotograficznym, przy wyszczuplaniu twarzy i np. zmniejszaniu nosa.

Od lewej:

  • My Secret Matowy puder brązujący do twarzy i ciała – jasny, matowy bronzer o lekko zimnych tonach.
  • Inglot Puder do modelowania twarzy HD nr 505 (nie nadaje się do stworzenia efektu skóry muśniętej słońcem, ponieważ nieumiejętnie nałożony da złudzenie brudnej twarzy)
  • Kobo Professional, matowy brązujący puder w kamieniu, nr 308 Sahara Sand – najbardziej neutralny z całej trójki. Nadaje się zarówno do makijażu fotograficznego jak i dziennego czy wieczorowego. Świetnie współgra z jasną cerą.

Rada

Z bronzerem tak jak z różem – bardzo łatwo przesadzić i zrobić sobie krzywdę. Podczas aplikacji tego typu kosmetyków kieruję się zasadą “less i more”. Zawsze lepiej  nakładać go oszczędnie i w razie czego dodać, stopniując intensywność konturowania. Bo łatwiej jest zwiększyć ilość, niż potem odejmować i korygować błędy 🙂