Hity miesiąca! Listopad

Oglądaliście film Słodki Listopad? To wielowątkowa historia na podwalinach romansu, zakończonego dramatem. Miłość, nauka życia i uświadomienie sobie, co w nim jest najważniejsze. Mam nadzieję, że tym jakże głębokim wstępem przyciągnęłam Waszą uwagę 😉 Nie będzie o filmie, chociaż ze swojego listopada starałam się czerpać tak, jak główni bohaterowie przywołanej produkcji.  Bo mino, że szary, był całkiem udany 🙂
W zeszłym miesiącu rozpoczęłam cykl “Hity…”. Pierwszy wpis spotkał się z dużym zainteresowaniem, co mnie bardzo cieszy. Oznacza to, że ciekawią Was nie tylko posty stricte urodowe, ale również te delikatnie oscylujące wokół mojego świata.
Listopad był miesiącem, który z całą stanowczością mogę zaliczyć do tych rozwojowych. Chodzi ioczywiście o rozwój osobisty. Było kilka fajnych spotkań branżowych, udzielałam się również towarzysko. Ciągle mam wrażenie, że z natłoku obowiązków czas ucieka mi przez palce. Podsumowanie pokazuje jednak, że z listopada wyciągnęłam bardzo dużo i dobrze spożytkowałam ten czas.
Moje hity listopada
1. Party Alias. Gra, którą dostałam prawie pół roku temu na urodziny. Długie jesienne wieczory spowodowały, że dopiero teraz miałam okazję ją wypróbować. Świetna gra towarzyska, wciągająca do granic możliwości. Wyciskacz łez śmiechu! Angażuje mięśnie twarzy, ciała i intelekt. To hybryda kalambur, tabu, poszukiwania rymów i opisywania znanych osobistości. Polecam wszystkim maniakom gier towarzyskich, planszówek i tym, którzy dopiero chcieliby rozpocząć przygodę z tego typu rozrywką. W zabawie mogą brać udział minimum 4 osoby, maksymalnie 12.
2. Lekko Stronniczy. Książka Karola Paciorka i Włodka Markowicza, czyli autorów kanału o tej samej nazwie. Pozycja swoją premierę miała w listopadzie i dopiero zaczyna być o niej głośno. Jeżeli interesują Was meandry świata vlogerów, jeżeli chcecie wiedzieć jak to się robi i dlaczego jednym sukces jest dany, a obok innych przechodzi nie odwracając nawet wzroku, to koniecznie przeczytajcie te książkę!
3. Afromental – Mental House. Kiedy usłyszałam pierwsze dźwięki singla tego krążka, nie mogłam uwierzyć, że to Łozo i Tomson. Mocna muzyka, świetne wokalne i masa energii. Płyta rewelacyjnie nadaje się do samochodu (ostrzegam, noga sama niepostrzeżenie wciska gaz:P), w domu czy pracy. Czuć inspirację Limp Bizkit i Rage Against The Mashine. Jeżeli lubicie takie klimaty, z pewności zakochacie się w nowej propozycji Afromental. Tomson ze swoim wokalem jak zwykle rozwala system. Polecam wam szczególnie dwa kawałki. Wspomniany “Mental House” i “Return of the caveman”. Płyta została wydana na 10-lecie zespołu. Wydaje się, że chłopaki w końcu grają to, co od zawsze było im bliskie. Zrywają z etykietką lekko rockowej grupy, na rzecz ryku, groove i ciężkich gitarowych brzmień. Lokalny patriotyzm każe mi podkreślić, że są z Olsztyna 🙂

 

 

 

4. Makijaż. Będzie o ustach. Wiem, wiem… jesteście zaskoczeni i zszokowani. Gdzie tam Żurnalistka i makijaż ust (ironia) ?!
W tym miesiącu najczęściej sięgałam po Bourjois Rouge Edition Velvet – nowości w mojej kosmetyczce. Nie mogłam się zdecydować na jeden odcień, więc jak typowa kobieta, żeby nie komplikować sobie życia trudnymi decyzjami, kupiłam dwa. Ehhh, żeby wszystkie decyzje w życiu sprowadzały się do trudności na poziomie wyboru szminki… Velvet 02 (Frambourjoise) to czerwień z różowymi refleksami, a 05 (Ole Flamingo!) to malinowa czerwień. Na pierwszy rzut oka prawie identyczne, dlatego wzięłam dwie 🙂 Bourjois Rouge Edition Velvet to trwałe pomadki w płynie (choć nie tak mocno jak Tint Bell), o matowym wykończeniu. Z tego typu trwałymi kosmetykami zwykłe płyny do demakijażu mogą sobie nie poradzić. Polecam zatem sięgnąć po coś z domieszką alkoholu. Wiem, że podrażnia. Ale czasem nie ma rady. Jeżeli chcecie szybko zmyć wodoodporny i trwały makijaż do zera, lepiej użyć czegoś porządnego. Dlatego kupiłam płyn do demakijażu w żelu Sephora. Sprawdza się świetnie.

 

5. Listopad upłynął pod znakiem wielu spotkań. Towarzyskich, jak i zawodowych. Zaliczyłam m.in. spotkaniem blogerek Be Beauty, o którym pisałam tutaj. Byłam także na meetingu w olsztyńskim Biurze Coworkingowym. Gośćmi były m.in. Agata Bałdyga, czyli Doradca Stylu, Emilka i Monika Pryśko – bliźniaczki, freelancerki, blogerki. Dziewczyny opowiadały o swojej pracy, doświadczeniach z klientami i strategii. Spotkanie bardzo wartościowe! Usystematyzowałam wiedzę, ale i uzmysłowiłam sobie kilka spraw. Oby więcej takich wydarzeń!!
A jak Wam minął listopad?
  • gra Party Alias zaciekawiła mnie, ostatnio uwielbiam grać w gry planszowe, a co do książki to koniecznie musisz mi ją pożyczyć 😉

    • No to już druga książka, którą chcesz ode mnie pozyczyć 🙂 Spoczko nie ma problemu 😉

  • Mam ten żel z Sephory, jest całkiem fajny, choć nie idealny, ale lubię go. 🙂

    • No właśnie tak się zastanawiałam, czy ten mi pokazywałaś, bo Sephora w ofercie ma kilka żeli do demakijażu.

  • Byłam na ich koncercie w niedzielę i do tej pory nie mogę wyjść z podziwu 😀 Jak będziesz mieć okazję to koniecznie idź! 🙂

  • Płyta afromental jest naprawdę dobra 🙂

    • Ooo tak 🙂 bardzo ich lubię 🙂

  • Pomadki Bourjois Rouge Edition Velvet są również i moimi wielkimi ulubieńcami – mam trzy odcienie 🙂

  • Nowy album Afromentala wymiata 😉

  • Już od wielu miesięcy kuszą mnie te kosmetyki Bourjois, ale wiem, że mam za dużo jakichkolwiek produktów “naustnych”. Póki ich nie zużyję – nici z zakupów ;<

  • Ale mnie nastroiłaś teraz na obejrzenie Słodkiego listopada 😀
    No i przypomniałaś jak dawno nie słuchałam Afromentalu 😀

  • pograłabym w taką grę 🙂

  • Uwielbiam głos Tomsona- jego wokal powoduje u mnie ciary! Tez byłam na spotkaniu Biurze Coworkingowym. Choć nie zostałam do końca bo musiałam pogodzić dwie sprawy tego wieczoru to przyznaje, że również zostałam uświadomiona przez Emilkę i Monikę.

  • zainteresowały mnie te szmineczki. Dzięki za odwiedzenie mojego bloga.

  • Nie znam kompletnie nic z tego co przedstawiłaś. Chyba wstyd;P nie no znam te szmineczki, ale nie używałam. Książki nie czytałam 😉

  • Dobry był listopad. Może pochmurny, ale dobry 🙂 Czaję się na “Lekko stronniczy” 🙂

  • Ewa

    Świetny pomysł na post 🙂 ❤

  • Bardzo pracowicie 🙂
    Niestety albo w pracy, albo na L4, ale tak zazwyczaj jest na przełomie jesień/zima.

  • O rety, masz nowy system komentowania! 🙂
    Super:)
    Ja uwielbiam gry planszowe, ale niewiele mam, bo nie mam z kim grać:(.

  • Wspaniały szablon – prosty i przejrzysty 🙂 Dawno mnie u Ciebie nie było (wstyd się przyznawać).

    Książka Lekkostronniczych to na pewno super sprawa – lubię chłopaków 🙂 A z vlogerskich książek czaję się mocno na Radzię, może Mikołaj przyniesie pod choinkę?

  • Słuchałem pisenek Afromental i mimo, że nie przepadam za nimi album jest naprawdę OK 🙂