Hity miesiąca! Październik

Pierwsze, nie do końca kosmetyczne, podsumowanie miesiąca na blogu. Same pozytywy, które towarzyszyły mi w październiku. Wszystkie razem i każdy z osobna to moje hity. Mam nadzieję, że Was również zachwycą.


Hity miesiąca to cykl, o którym myślałam od jakiegoś czasu. Wiedziałam jaka ma być jego koncepcja. Podsumowanie, ale inne niż na większości blogów kosmetyczno-urodowych. Miałam pomysł jak to ugrać, by nie było monotonnie (sic! znowu recenzja kosmetyków, ale w przekroju miesięcznym), za to nie miałam pomysłu na nazwę. I oczywiście sprawdziło się powiedzenie, że najlepsze przychodzi do głowy w najmniej spodziewanym momencie. W trakcie pewnego babskiego spotkania towarzyskiego, Asia (Kosmetyki Panny Joanny) powiedziała o czymś z zachwytem  “hit miesiąca!”. Oczywiście spojrzałam na nią jak na objawienie! I słowo ciałem się stało. To idealny tytuł cyklu, w którym nie będę przedstawiała wyłącznie kosmetyków (czyli blogowo wszechobecnych ulubieńców). Moje hity miesiąca będą dotyczyły wszystkiego, co mnie intrygowało, zachwycało, z czym w ciągu ostatnich 30 dni nie mogłam się rozstać i z czym bardzo mocno się polubiłam.
Mam nadzieję, że cykl będzie dla Was pewną inspiracją. Chcę też wprowadzić na łamy “Żurnalistki” nieco lifestyle’u sprawdzając tym samym, jak odbieracie posty tego typu. No to zaczynamy.

Moje Hity Października!

1. Glam sponge. Czyli gąbka do nakłania podkładu, o której pisałam i nagrywałam w październiku. Najtańsze polskie jajko nakładania podkładu, najbardziej zbliżone do oryginalnego Beauty Blendera. Dwa zdania przedstawiają cały obraz sytuacji.
2. Colorful 5 – paletka cieni do powiek, nowość marki własnej Sephora. Jest mała i poręczna. Doceniłam ją za przemyślany zestaw kolorystyczny. Za pomocą jednej paletki można wyczarować wiele makijaży. Propozycja idealna dla minimalistek!
3.  Nowa płyta Renaty Przemyk “Rzeźba dnia”. Jedno z moich największych i najbardziej pozytywnych zaskoczeń kulturalnych ostatnich miesięcy. Wokal Renaty, jej osobowość sceniczną kocham i uwielbiam od czasów wczesnych lat podstawówki. Słuchałam jej na przemian ze Spice Girls (wiem, połączenie co najmniej niesymetryczne, ale 10-letniemu dziecku można wybaczyć :P). M.in. jej piosenki, a szczególnie “Zero. Odkochaj nas” ukierunkowały mnie na tę mocniejszą, rockową, alternatywną, ale też poetycką stronę mocy. “Rzeźba dnia” przedstawia Renatę Przemyk w nieco innym świetle. Po raz pierwszy w utworach zastosowano elektronikę. Wokalistka wydaje się być spokojniejsza, mniej drapieżna. Jakby pogodzona z życiem. Singiel promujący płytę to “Kłamiesz”. Ja natomiast zachęcam Was do poznania piosenki “Dwojedno”.
4. Małgorzata Hillar. Jedna z moich ulubionych poetek, niestety nie tak znana jak Poświatowska czy Pawlikowska-Jasnorzewska. Wspominam o niej, ponieważ podczas jednej z sesji zdjęciowych dyskutowałam z Kają (Fotografką) o poezji. Zdałam sobie sprawę, że przez pogoń za dniem codziennym i sprawami, które spędzają mi sen z powiek, zapomniałam o tym, co kiedyś sprawiało mi tyle radości i w czym zatracałam się bez reszty. Po przygotowaniach do sesji ubarwionych dysputami, spostrzeżeniami i cytowaniem ulubionych wierszy (wyglądało to jak poetycki klub dyskusyjny), wróciłam do domu i zaczęłam przypominać sobie utwory poetki, która niesamowicie wymownie pisała o miłości i innych szczęściach/nieszczęściach. Zainteresowanym zostawiam link do niektórych wierszy Małgorzaty Hillar.
5. “Fotografia” John Freeman. Książkę dostałam na urodziny. Samoukowi-amatorce nie mógł trafić się lepszy prezent. Dopiero teraz miałam więcej czasu, by się do niej zabrać. To kompendium wiedzy o technice fotografowania. Piszę celowo o technice, bo z tego typu poradników nikt nie nauczy się robić ciekawych zdjęć, jeżeli nie widzi, nie czuje “tego czegoś”. Masa przykładów, obszerny rozdział o portretach, a także detalu, fotografii kulinarnej, abstrakcji, świetle. Mam nadzieję, że to, co udało mi się wyciągnąć z książki będzie widać na zdjęciach przy poszczególnych postach.
Każdy z nas doświadcza sytuacji, które zapisują się w jego pamięci. Sięga po rzeczy (chociażby książki, płyty), które wywołują konkretne emocje. Poznaje patenty, ułatwiające codzienne życie. Warto się nimi dzielić.
  • mówisz, że polecasz tą książkę? Szukam czegoś ciekawego o fotografii 🙂

  • musisz mi użyczyć książki ;D

  • Pięknie odcienie mają te cienie 🙂

  • Hmm, już wiem, co sobie kupię po nowym roku 🙂 Glam sponge i książkę o fotografii! 🙂 Będzie jako uzupełnienie zajęć w szkole 🙂

  • O gąbeczce do podkładu marzę już od dawna 🙂

  • to jajeczko Glam robi furrorę – muszę go zamówić 🙂

  • Książka zaciekawiła mnie najbardziej, uwielbiam książki związane z fotografią, a jeszcze jak są ładnie wydane, cóż więcej chcieć?

    • Posiadania wszystkich opisanych w niej umiejętności 🙂

  • Uwielbiam książki o fotografii – również mamy w domu bardzo ciekawą pozycję z tej tematyki

  • Paletka cieni bardzo mi się podoba 🙂

  • Właśnie leci u mnie nowa Renata, wczoraj kupiłam płytę 🙂

    • O proszę! Kolejna wierna fanka 🙂 Zastanawiałam się, ile osób zareaguje na Renatę, bo mimo że znana, nie należy do przedstawicielek muzyki popularnej.

  • bardzo ładna paleta cieni

  • Podobają mi się kolory w tej paletce 😉

  • Muszę mieć tę książkę.

  • Renatę Przemyk kiedyś uwielbiałam, były to czasy podstawówki i liceum, ostatnio trochę o niej cicho, ale fajnie, że powraca, jestem ciekawa co teraz stworzyła

    • Myślę, że będziesz pozytywnie zaskoczona. Trochę odświeżyła swoją muzykę.

  • Kusisz mnie glam sponge – bardzo!