Be beauty – spotkanie olsztyńskich blogerek

Nie wyprostuję włosów. Upiekę taką szarlotkę i… będę się bardziej angażować w różne inicjatywy (Boże rozciągnij dobę i daj mi siłę). Takie wnioski nasuwają się po spotkaniu olsztyńskich blogerek “Be Beauty”, w którym miałam okazję uczestniczyć. 

Zachciało się prostych…
Dawno nie było tak wietrznego i pochmurnego dnia. Ta sobota zaczęła się deszczowo i mocno melancholijnie. W takim stanie, owinięta w koc, z kubkiem ciepłej herbaty spędziłabym cały dzień. Ale mimo niesprzyjających warunków atmosferycznych, od rana miałam cudowny humor. Oczywiście wszystko przez ekscytacje zbliżającym się spotkaniem blogerek “Be Beauty”. Chcąc wyglądać nieco inaczej niż zwykle, wyprostowałam włosy. Nie wzięłam poprawki na to, co dzieje się za oknem. I to był błąd….
W domu wszystko wyglądało pięknie. Grawitacja mi sprzyjała. Grzywka prosta jak drut. Końcówki nawet nie myślały, żeby się wywijać na wszystkie strony. Lekki tapir i jestem ready! Do czasu…
Wystarczyło przejść się z parasolem po deszczowych i wietrznych alejkach. Wystarczyło wymacać gładkie, proste włosy i czar prysł. Wyglądałam jak własna wiele starsza siostra 😛 (dobrze, że jestem jedynaczką, bo taka potencjalna siostra jeszcze by się obraziła 🙂 ) Morał z tego taki. Nigdy więcej nie wyprostuję włosów. A jak będę chciała, to Mąż obiecał, że pokaże mi ten post 😛
Taka pięknie wyprostowana, dumna, że łatwo poszło całe modelowanie, pojechałam na plażę miejską (aktualnie jedno z najmodniejszych miejsc w Olsztynie). Cały czar prysł, gdy kolezanka widząc mnie skwitowała “wolę Cię w kręconych”. Potem spojrzałam w lustro i miałam ochotę powiedzieć tylko jedno “ja już też”. Ale nic to! Wracając do miejsca spotkania….
To właśnie na plaży miejskiej, w pięknych okolicznościach przyrody, w otoczeniu lasu i największego olsztyńskiego jeziora, znajduje się Hangloose Cafe. W tym miejscu odbyło się spotkanie olsztyńskich blogerek “Be Beauty”.
W rzeczywistości nie wszystkie z nas były z Olsztyna. Niektóre dziewczyny jadąc z Mazur pokonały ponad 100 km, żeby pojawić się na spotkaniu. Raczej wyszło z tego spotkanie blogujących przedstawicielek województwa ;). Podziwiam i cieszę się,  że dziewczynom chciało się pokonywać tyle kilometrów. Inaczej pewnie jeszcze długo nie miałabym okazji ich poznać.
Brafitterka i trener
Tytuł “Be beauty” może sugerować, że wydarzenie było skierowane wyłącznie do blogerek urodowych. Jednak byłam jedyną reprezentantką grupy kosmetycznej. Ewentualnie zaliczyłabym do tego grona Katiuszkę ( w końcu miałyśmy okazję się poznać!), bo chociaż jej strona jest bardziej lifestylowa, to kosmetyki również zajmują tam dużo miejsca.
Każda z nas chce być piękna, młoda, zgrabna i powabna, więc temat urody nie jest zarezerwowany wyłącznie do blogerek zajmujących się tą branżą. Kwestie dbania o urodę dotyczą każdej z nas, więc tematy dyskusji i zaproszeni goście spotkali się z dużym zainteresowaniem.
 
 W programie zaplanowano m.in. spotkanie z brafitterką, Panią Kasią. Pokazywała na czym polega prawidłowy dobór stanika. Przyniosła również część swojego arsenału. Chętne dziewczyny mogły skorzystać z personalnego doboru biustonosza. Miałyśmy także okazję porozmawiać z trenerem osobistym z olsztyńskiego fitness clubu Sylwetka. W międzyczasie oczywiście dla równowagi, żeby nie zapomnieć, że bez kalorii się nie da, przepyszny poczęstunek skomponowany przez Hangloose Cafe. Szarlotka z ziołami będzie mi się śniła po nocach!!!!! Żałuję, że dopiero teraz na to wpadłam. Mogłam zaproponowac dziewczynom jakiś mały pokaz makijażu. Albo pogadankę o social mediach.
Cieszę się, że miałam okazję poznać kilka nowych osób, chociaż nie z każdą z dziewczyn udało mi się porozmawiać. Dziękuję organizatorkom, czyli Oli i Sylwii. Pozdrawiam Karolinę i Asię – sąsiadki z naszego blogowego, osiedlowego trójkąta bermudzkiego. Może założymy jakiś osiedlowy klub blogerek?? 😉

Sponsorzy:

Hangloose Caffe, Szata, Studio Bra, Akademia Zdrowia, Coloris, Kupiec, SodaStream

Blogosfera rośnie w siłę. Niedługo każdy z nas będzie pisał, nagrywał, dzielił się swoimi przemyśleniami, radami i sposobem na życie. A takie spotkania pokazują, że blogi mają wzięcie i jeszcze długo będą cieszyć się popularnością. Pozdrowienia z Web 2.0 !
  • Idę też cos napisac u siebie. W koncu!

    Pozdrawiam, Edyta z Weekendowej kuchenki 🙂

  • Nie miałam pojęcia o tym spotkaniu!

    • Artlifi proponuję znaleźć na FB profil “olsztyńskie blogerki”. Stąd wiedziałam o spotkaniu 🙂

  • Zazdroszczę takich spotkań 😉

  • Szkoda, że nic nie wiedziałam 🙁 chyba zbyt krótko udzielam się w blogosferze 🙂

    • Przyłącz się do grup blogerów na Fb. Wtedy żadne wydarzenie Cię nie ominie 🙂

  • Zazdroszczę tych staników;).

    • Ja też!!!! Chyba najbardziej sportowego 😉

  • Bardzo się cieszę, że mogłam Cię poznać! I jestem jak najbardziej “za” osiedlowym klubem blogerek :-).

  • fajna relacja, zazdroszczę, że możecie się spotykać od czasu do czasu, w mojej okolicy nie ma chyba wielu blogerek

  • jak blogerki osiedlowe, to chyba też się łapię 😀 sporo nas tutaj 🙂

    • Agu masz całkowita rację 🙂