Jak pozbyć się zmarszczek

Kremy, maseczki, masaże, wizyty u kosmetyczki. Wszystko po to, by opóźnić efekty starzenia się skóry. Czasem ogólnodostępne metody nie przynoszą pożądanych efektów. Wtedy warto zastanowić się nad bardziej innowacyjnymi metodami walki ze zmarszczkami. 


Nie mogę narzekać na stan mojej cery i liczbę zmarszczek. Mimo że do trzydziestki już bliżej niż dalej, uważam, że buzia ma się całkiem dobrze. Kilka zmarszczek wokół oczu trochę spędza mi sen z powiek, ale nie jest źle. Poza tym u większości dziewczyn w moim wieku pojawiają się pierwsze oznaki starzenia. Niby jestem pogodzona ze sobą, ale patrząc na wciąż powiększającą się liczbę kosmetyków anti-age w łazience, dochodzę do wniosku, że dwa razy dziennie toczę w niej bitwę. O coś, albo przeciw czemuś. W końcu pomimo regularnego stosowania całego zastępu kosmetyków, co roku wyglądam starzej, a przynajmniej tak mi się wydaje.  Wklepując żele, sera i kremy, jednocześnie spoglądając w lustro, dopada mnie myśl, jak to będzie wyglądało za 10 lat? Czy zaakceptuję to, co zobaczę w lustrze? Moje wyobrażenia mogą być bardzo odległe od zastanej rzeczywistości.
laserowe usuwanie zmarszczek, pierwsze zmarszczki, tourmedica
Walka z czasem
Staram się opóźnić procesy starzenia się skóry. Nie tylko kosmetykami, ale także masaże i wizyty u kosmetologa. Wiem, że aktualny stan cery nie będzie trwał wiecznie i czeka mnie nieuniknione. Najbardziej gnębią mnie wspomniane zmarszczki wokół oczu. Nie wiem kiedy się pojawiły, a najgorsze, że nie za bardzo chcą się ze mną rozstać. A skoro kremy i inne kosmetyki pod oczy mogą tylko doraźnie spłycić kurze łapki i inne zmarszczki mimiczne, pozostaje mi pogodzić się z losem… albo zbierać na operację plastyczną. Bo przecież co roku będzie gorzej. Wiem, że zaraz spadną na mnie gromy, ale czy te z Was które je pocisną, nigdy ani przez chwilę nie myślały poprawieniu urody? Jeśli nie, po co się malujemy, sięgamy po kremy z kolagenem i inne wspomagacze?
laserowe usuwanie zmarszczek, pierwsze zmarszczki, tourmedica
Liczy się wrażenie
Często słyszę, że kobiety poddające się chirurgii plastycznej nie akceptują swojego ciała. Wielu może pomyśleć, że przemawia przez nie próżność. Ale żyjemy w epoce kultu piękna i dążenia do ideału. Chcemy czy nie, zawsze pierwsza ocena powstaje na postawie wyglądu, sposobu mówienia czy gestów. Trend ten za jakiś czas może wyprzeć głębokie przesłanie, że nie ważne jak wyglądamy, istotne jacy jesteśmy. Bo chcemy czy nie, wygląd jest cholernie ważny. Nie zgadzacie się ze mną? W takim razie dlaczego nie chodzimy w brudnych i podartych ubraniach? Dlaczego prasujemy koszule i dbamy o higienę? Gdybyśmy tego nie robili, nasz image konotowałby tylko jeden przekaz: „fleje”. To samo dzieje się w naturze. Dlaczego koguty z najładniejszym grzebieniem są liderami w kurzej zagrodzie? Dlaczego jeleń z dorodnym porożem jest szefem stada i ma szansę u wybranej łani? Może trochę popłynęłam z tymi przykładami zwierząt, ale chcę w ten sposób podkreślić, że nie tylko ludzie są powierzchowni.
laserowe usuwanie zmarszczek, pierwsze zmarszczki, tourmedica
  
Laser na zmarszczki
Nie zrozumcie mnie źle. Nie jestem za modyfikowaniem ciała, robieniem nowego nosa czy powiększaniem ust. Ale nie mogę powiedzieć, że jeżeli zacznę brzydko się starzeć, a konwencjonalne sposoby hamowania upływającego czasu nie zdadzą egzaminu, nie zacznę szukać innych rozwiązań. Bo wygląd jest ważny. Jeżeli zmarszczki nam przeszkadzają, jeżeli czujemy się przez nie niepewnie, jeżeli hamują nasz potencjał, to znaczy, że trzeba coś z tym zrobić. Powoli dojrzewam do decyzji poddania się kiedyś zabiegowi medycyny estetycznej. Ale w związku z tym, że mam bardzo niski próg bólu, do walki ze zmarszczkami wybrałabym na pewno coś nieinwazyjnego. Żadnego cięcia skóry, naciągania, zszywania i czekania kilka miesięcy, aż wszystko się zagoi. Istnieje metoda, która spełnia wszystkie te kryteria. To usuwanie zmarszczek laserem. Oglądałam kilka filmów na YT z przebiegu takiego zabiegu. Jestem w totalnym szoku! Laser nie robi dziur w twarzy, nie nacina skóry. Po znieczuleniu miejscowym przykłada się go do newralgicznego punktu na buzi i przesyła „wiązkę światła”. Skóra lekko się czerwieni. Wygląda trochę jak po mikrodermabrazji. Taki laser nie tylko niweluje zmarszczki. Znajduje również zastosowanie przy korekcji blizn, przebarwień bądź cieni pod oczami. Laseru używa się także do usuwania popękanych naczynek (coś dla mnie). To także dobra metoda dla zabieganych, bądź tych, którzy nie mogą wziąć długiego urlopu na rekonwalescencję. Już następnego dnia po zabiegu można wrócić do codziennych zajęć.
laserowe usuwanie zmarszczek, pierwsze zmarszczki, tourmedica
Dbajmy świadomie
Piękno za wszelką cenę wyprodukuje same lalki Barbie o idealnym nosie. Będziemy się różnić jedynie barwą głosu. Za to świadome podejście do pielęgnacji urody nie tylko pozwoli uniknąć bólu.  Sprawi, że nie będziemy wyglądać jak gorsze, sztuczne wersje samych siebie. Doda śmiałości. A lepsze samopoczucie pozytywnie wpłynie na inne kategorie życia. Same plusy! Chyba już zacznę zbierać na te laserowe zabiegi 😉
Jakie jest wasze podejście do takich zabiegów? Zdecydowałybyście się na coś takiego? A może wolicie konwencjonalne metody walki ze zmarszczkami?
  • Oj też mam zmarszczki, zwłaszcza pod oczami z powodu wady wzroku i ciągłego mrużenia oczu. A inne to mimiczne z uśmiechania się, ale to przynajmniej świadczy o tym, że wesoły ze mnie człowiek 🙂 Nie wiem czy zdecyduję się kiedyś na taki laserowy zabieg, ale pewnie warto skorzystać.

    • Też mam zmarszczki pod oczami. Te chyba pojawiły się najszybciej. A krem pod oczy zawsze muszę mieć pod ręką, potrafię używać go kilka razy dziennie. Wiem niestety, że za kilka lat to będzie za mało 🙁

  • Też zbliżam się do 30 dziestki i właśnie zmarszczki wokół oczu najbardziej mnie dołują. Tak jak Lena mam wadę wzroku i zdarza mi się mrużyć oczy. Jednak też uważam, że nie jest najgorzej. Robię co mogę. Jeśli zacznę się brzydko starzeć a będzie mnie stać na serię zabiegów czy botox to na pewno nie będę się długo zastanawiać tylko zapiszę na wizytę w gabinecie i pozbędę problemu na jakiś czas.

    • Ja też. Ale botoxu się boje. Jad kiełbasiany wstrzykiwany do twarzy trochę mnie przeraża.

  • Ja uważam, że lepiej zapobiegać już od młodszych lat niż nic nie robić i potem obudzić się po 30stce. Od dawna używam nawilżaczy, kremów, które mają działania anty-wrinkles i tak dalej. Jednak bez przesady nie kupuje kosmetyków 50+ tylko te dopasowane do mojego wieku i potrzeb skóry, która jest wredna i co chwile chce czego innego 🙂 Też mam wadę wzroku i mrużę oczy, ale to nic moją zmorą są trzy zmarchy na czole… delikatne linie, które niestety już są.

    • To teraz trzeba robić tak, żeby ich nie przybyło. Dobrze, że dbasz o skórę. Odpowiednia pielęgnacja może zdziałać cuda 😉

  • Bardzo fajny temat poruszyłaś. Jakbym czytała o swoich zmartwieniach dotyczących zmarszczek. Kiedyś zupełnie nie dopuszczałam do siebie myśli by “majstrować” coś w swoim wyglądzie. Ale zmienia się jednak człowiekowi pogląd, gdy ogląda swoje zdjęcia z wcześniejszych lat i widzi swoje aktualne oblicze w lustrze. Jednak tak jak Ty zbliżając się nieuchronnie do 30-tki próbuję najpierw działać od zewnątrz odpowiednimi kremami i maskami. Rozważam też wizytę u kosmetyczki nie po to by się upiększać trwalszym make-up’em jak dotychczas, ale by zacząć zapobiegać dalszemu rozwojowi niechcianych zmarszczek. Jednak jestem zdania, że jak człowiek za młodu będzie się dobrze prowadził to na starość też będzie niczego sobie. 🙂

    • Nie ma co rozważać. Idź koniecznie do kosmetyczki, bo te intensywne zabiegi naprawdę mogą więcej niż domowa pielęgnacja. Ja też chodzę, może nieregularnie, ale w miarę możliwości, raz na jakiś czas funduję sobie kawitację albo mikrodermabrazję.

  • Co do lalek… Zobacz, wszystkie celebrytki są do siebie podobne. Jakby im się przyjrzeć, mają te same nosy, kości policzkowe, usta i wyraz twarzy. To trochę obrzydliwe, ale w sumie, jakbym mogła, to sama bym coś poprawiła. Przyznam szczerze, nie wierzę w te wszystkie kremiki. Jeśli skóra ma się zmarszczyć, zrobi to. Wiadomo, trzeba nawilżać, dbać o nią, jednak bardziej ufam zdrowemu trybowi życia. Sport, zdrowe odżywianie, brak solarium i nadmiernego wylegiwania się na słońcu.

    • Nie tylko celebrytki. Mąż Mój 1,5 temu był w Stanach, na południu kraju. Powiedział mi, że wszystkie kobiety tam tak samo wyglądają. Nie ma żadnej o nieszablonowej urodzie. Każda po operacji nosa, ust i ze sztucznymi cyckami. A kremy moim zdaniem pomagają, ale tylko doraźnie. I nie wszystkie. Raczej te z wyższych półek. Np. Lierac – miałam serum-emulsję na pierwsze zmarszczki. No po prostu cud! Napina wszystko co stanie mu na drodze… ale tylko do następnego ranka 🙂

  • Pomimo swojego lenistwa w stopniu zaawansowanym staram sie używac kremów do twarzy jak i pod oczy, jednak jakiś większych zabiegów na twarzy nie wykonuje typu lasery czy jakieś kwasy, może najwyższy czas to zmienić bo ćwierćwiecze za pasem:D:P

  • a ja uważam, ze nie musimy się bać zmarszczek i z nimi walczyć, bo większość kobiet je ma, i właściwie ta co w wieku 40 lat ich nie ma wygląda mało naturalnie 😛

Close