Annabelle Minerals polskie cienie mineralne

Dla wrażliwców, dla fanów niekonwencjonalnych rozwiązań w makijażu i tych, którzy lubią polskie kosmetyki mineralne. Nie znam osoby, która po wypróbowaniu Annabelle Minerals, nie zakochała się w tych kosmetykach. W cieniach też idzie się zadurzyć!


 

Produkt: sypki cień mineralny
Producent: Annabelle Minerals
Cena / gramatura: 29,90 zł / 4 g
Zestaw 3 próbek cieni (3x 1g) : 39,90 zł
Liczba dostępnych kolorów: 17
Cienie Annabelle Minerals można kupić w sklepie internetowym marki. Link tutaj


Dla kogo są cienie Annabelle Minerals

Cienie Annabelle Minerals to propozycja skierowana przede wszystkim do wymagających konsumentek. Specyfiką kosmetyków mineralnych jest to, że w mniejszym stopniu niż inne produkty kolorowe, szkodzą naszej cerze. O dobroczynnych właściwościach podkładów Annabelle pisałam tutaj. Kosmetyki mineralne nie zawierają silikonów, konserwantów i talku. Zatem z cieni Annabelle Minerals będą zadowolone kobiety o oczach wrażliwych oraz te, które posiadają coraz więcej zmarszczek w okolicach powiek. Wszystko dlatego, że cienie zawierają drobinki odbijające światło, co optycznie wygładza skórę. Podobno cienie mineralne  posiadają właściwości pielęgnacyjne. Jak widać samo dobro 😉
Jak nakładać cienie mineralne
Dzięki swojej wszechstronności, cienie Annabelle dają wiele możliwości aplikacyjnych. Można je nakładać na dwa sposoby. Najlepiej użyć pędzelek z syntetycznego włosia.
Na sucho (jeden kolor)
(opcjonalnie, jeżeli macie mokrą/tłusta powiekę jak ja, przed aplikacją cienia nałóżcie na nią bazę i delikatnie przyprószcie pudrem transparentnym bądź podkładem mineralnym)
1. Pędzelek maczamy w cieniu i strzepujemy nadmiar
2. Przyciskamy pędzelek do powieki. Na początku nie rozcieramy cienia, tylko wtłaczamy go w powiekę
3. Jeżeli kolor gdzieś “uciekł”, ponownie wklepujemy cień.
4. Pędzelkiem do blendowania rozcieramy cień po powiece.
Na mokro
W tym przypadku baza do cieni, nie jest potrzebna, ale jeżeli ktoś się uprze, może oczywiście po nią sięgnąć.
1. Delikatnie zwilżamy pędzelek w wodzie bądź płynie typu duraline. Pędzelek ma być tylko lekko wilgotny. Jeżeli będzie w nim za dużo płynu, cień zacznie mazać się na powiece.
2. Zwilżony pędzelek maczamy w słoiczku z cieniem. Delikatnie strzepujemy nadmiar
3. Tak jak w metodzie “na sucho”, wtłaczamy cień tworząc coś na wzór stempli na powiece.
4. Pędzelkiem do blendowania rozcieramy cień, profilując powiekę.
Uwaga!
Cienie mineralne ze względu na swoją konsystencję, lubią osypywać się w trakcie aplikacji. Dlatego najlepiej makijaż zacząć od malowania oka. Po usunięciu osypanego produktu, można przejść do kolejnych etapów malowania.
Dwa cienie w jednym
Jeden cień, a dwie barwy. Ja to możliwe? Wystarczy wykorzystać techniki nakładania na sucho i mokro, by z jednego opakowania wydobyć dwa różne kolory i makijaże w różnych estetykach.
Aplikacja na sucho nadaje się do makijażu dziennego. Spokojne pastelowe barwy sprawdzą się nie tylko w pracy, ale także podczas niezobowiązujących spotkań. Aplikacja na mokro powoduje, że cień zyskuje bardziej nasyconą barwę oraz lekko metaliczny odcień. Ta technika sprawdzi się przy odważnych makijażach, np. wieczorowych.

Posiadam 3 odcienie testerów, każdy po 1 g. Vanilla spośród wszystkich ma wykończenie najbardziej zbliżone do matu. Ale matem nie jest. /bardziej porównałabym go do satyny. Odcień Ice Cream również. Chocolate to już…. iskrząca czekolada 😉

annabelle minerals, cienie mineralne, cień vanilla
annabelle minerals, cienie mineralne, cień vanilla

Cień nałożony na sucho, jak sama nazwa wskazuje, ma odcień waniliowy. Decydując się na aplikację na mokro, kolor wpada w odcień pomiędzy odcieniem szampańskim  i delikatnym różem.

annabelle minerals, cienie mineralne, cień ice cream
annabelle minerals, cienie mineralne, cień ice cream

Cień Ice Cream to pastelowy bardzo delikatny róż. Odcień ten będzie wyglądał tak samo dobrze przy wszystkich barwach tęczówki. Nałożony na mokro staje się intensywnym, przybrudzonym różem.

annabelle minerals, cienie mineralne, cień chocolate
annabelle minerals, cienie mineralne, cień chocolate
Chocolate to najbardziej intensywny cień z całej posiadanej przez mnie trójki. Najchętniej podkreślam nim załamanie powieki, maluję zewnętrzny kącik i dolną powiekę. Nałożony na mokro sprawdzi się idealnie w makijaży wieczorowym.
Co wyróżnia cienie Annabelle Minerals?
  • Pigmentacja, która tworzy makijaże o nasyconych barwach.
  • Bardzo drobno zmielona konsystencja, która pomaga w łatwy sposób nałożyć cień. Dzięki temu cienie idealnie się blindują i można stworzyć płynne przejścia.
  • Niespotykana lekkość. Mimo nałożenia dużej ilości produktu, powieka nie odczuwa dyskomfortu.
  • wielofunkcyjność: jeden cień, dwa makijaże/ dwa kolory
Cienie Annabelle Minerals występują w dużych opakowaniach. W związku z tym, naprawdę trudno je “wykończyć”. Ze względu na swoją wydajność i bardzo dobre właściwości, są produktami, nad którymi warto się zastanowić. Inne cienie mineralne tego typu występują w podobnej cenie, jednak gramatura produktów jest dużo mniejsza. W tym przypadku rachunek jest prosty.
Cienie Annabelle Minerals podbiły moje serce. Ale to nie koniec przygód z kosmetykami mineralnymi. W najbliższym czasie pokażę Wam jeszcze korektor, róż i podkłady rozświetlające.
  • aplikacja mineralnych produktów, szczególnie podkładu sprawia mi ogromny problem, może małe korepetycje? 😉

    • W tekście jest link do postu o podkładach mineralnych. tam też jest aplikacja kro po kroku. Ale oczywiście zapraszam do siebie na zabawę z pędzlem 😉

    • wolałabym korepetycje praktyczne niż teoretyczne 😛 😉

    • Asiu wydaje mi się, że najprościej nakłada się podkład mineralny pędzlem 😉 ja lekko go zwilżam, nabieram produkt, strzepuję nadmiar i zaczynam stemplować, później kolistymi ruchami rozcieram i w razie potrzeby dokladam, szybko wchodzi się w wprawę 🙂

    • W podlinkowanym poście mam podobny sposób. Ale wolę zwilżyć twarz wodą termalną, zamiast zwilżać pędzel 😉

  • Monia Ty ślicznoto ! Ja zamówiłam sobie od nich próbki podkładów na przełomie wiosny i lata iiii się opaliłam i wszystkie za jasne ;I Heheheh 😉

    • Co ten makijaż i lampa pierścieniowa robią z człowieka 🙂 Poczekaj do jesieni/zimy.. i będzie jak znalazł. Zawsze też lepiej mieć ciut jaśniejsze, niż za ciemne. Wtedy bronzer w ruch i kłopocie 😉

  • Super wyglądają te cienie i tyle możliwości dają. Chyba kiedyś się skuszę. 🙂

  • Ślicznie Ci w takim makijazu 🙂
    http://fcknlady.blogspot.com/

  • nigdy nie miałam sypkich cieni, piękny makijaż, delikatny, masz ładną twarz aż chce się na nią patrzeć

  • ładnie wyglądają w efekcie finalnym

  • Faktycznie się zgralysmy 🙂 kolor Czekoladowy podbil moje serce 🙂

    • Z mojej trójki ten podoba mi się najbardziej 😉

  • I przy okazji wspiera się polską firmę 🙂

  • Miałam te cienie i nie przypadły mi do gustu, ale nie zrezygnowalam z cieni mineralnych, ale wybralam te od Earthnicity bo są trwalsze i maja lepsza pigmentację.

    • Nie miałam cieni tej firmy, ale wierzę, że mogą być dobre 🙂