Glambrush polskie pędzle do makijażu

Na polskim rynku akcesoriów do wykonywania makijażu pojawiły się nowości godne uwagi. Glambrush autorstwa Hani Knopińskiej – Grzenkowicz, czyli vlogerki digitalgirl13, szturmem podbijają blogosferę. Mnie skusiło 5 z nich. 


Kupiłam je nie dlatego, że w moim zestawie brakowało kilu pozycji. Z arsenałem, na którym obecnie pracuję, spokojnie jeszcze bym pociągnęła. Jednak widząc pędzle glambrush u Hani Knopińskiej-Grzenowicz, odezwała się we mnie potrzeba przypomnienia Wam o idei, która przyświeca temu blogowi. Osoby czytające “mnie” regularnie wiedzą, że Żurnalistka to nie tylko spolszczona wersja angielskiej dziennikarki. To także blog, który podkreśla walory polskich producentów i patrzy na ręce tym, którzy starają się nas, biednych konsumentów, zrobić w przysłowiowe jajo. A Hania jest idealnym przykładem tego, jak pasja może przerodzić się w biznes, i jak dobre korzyści niesie to dla konsumentów. Jedna z najbardziej znanych polskich wizażystek, stworzyła specjalnie dla nas serię 18 pędzli do makijażu. Nie są to byle jakie akcesoria, mające jedynie zrobić chwilowe zamieszanie na polskim rynku kosmetycznym. Hania włożyła w nie dużo pracy. Okazuje się, że wysiłek się opłacał. A inne polskie firmy jak Hakuro czy Maestro mają porządną konkurencję.

 

 

W glam-shop.pl kupiłam 5 pędzli wraz z paletą magnetyczną, o której pisałam tutaj. Na żywo są ładniejsze niż na zdjęciach czy filmie na kanale Hani. Szczerze powiedziawszy, wizualnie zupełnie do mnie nie trafiały. Dopiero gdy ujrzałam je na własne oczy i trochę się z nimi obyłam, doszłam do wniosku, ze w tym całym designie jest ukryty sens. Przede wszystkim to chyba (jeśli się mylę to mnie poprawcie) pierwsze białe – a będąc precyzyjną biało-perłowe – pędzle na rynku. Co oznacza, że będą się wyróżniać spośród całej reszty. Idealny przykład jednej z części składowych brandingu! Wszystko przemyślane. Nazwa, kolor, logo, opis pędzli. Całość jest bardzo spójna i robi wrażenie 😉
Pędzle do twarzy
Są oznaczone literą “T” jak twarz. Dla pewności, żeby przypadkiem takiego dużego “skunksa”  sobie w oko nie wsadzić ;). Zamówiłam 2 pędzle spośród 9 dostępnych. I już wiem, że na tych dwóch się nie skończy.
pędzle do makijażu, białe pędzle do makijażu, glambrush, polskie pędzle do makijażu,
Wybór padł na:
Glambrush T3  – duży, gruby, puszysty i przyjemnie miękki pędzel syntetyczny. Nadaje się do pudru sypkiego, bronzera, podkładu bądź kosmetyku w kamieniu. Pięknie rozciera granice produktu. Praca z nim to sama przyjemność!
glambrush, t3, glambrush t3, pędzel do makijażu, pędzel do pudru
glambrush, t3, glambrush t3, pędzel do makijażu, pędzel do pudru
Glambrush T4 – pędzel o okrągłym wykończeniu, typu “jajo”. Zrobiony z naturalnego włosia kozy. Jak swój poprzednik, ma zbite, grube a zarazem bardzo miękkie włosie. Przydaje się do bronzerów czy róży. Bardzo wygodnie aplikuje kosmetyk, nie nabierając zbyt dużo produktu. Najchętniej wykorzystuję go do rozświetlacza 😉
pędzle do makijażu, białe pędzle do makijażu, glambrush, polskie pędzle do makijażu,
pędzle do makijażu, białe pędzle do makijażu, glambrush, polskie pędzle do makijażu,
Pędzle do oczu
Do tej pory z profesjonalnych marek malowałam przede wszystkim Hakuro i Inglotem, więc glambrush mogę porównać jedynie z tymi firmami. Marki drogeryjne robiące pędzle, to inna para kaloszy, więc nawet nie biorę ich pod uwagę. Po kilku tygodniach użytkowania mogę już wydać wstępną opinię.

glambrush, pędzle, pędzle do oczu, polskie pędzle do makijażu

Glambrush  O2 – pędzelek typu duo fiber. Został wykonany z dwóch rodzajów włosia: naturalnego z kozy, oraz syntetycznego. Hania zapewnia, że ten sposób wykonania pędzelka sprawia, że nie zrobimy nim krzywdy, jednocześnie szybko poradzimy sobie z rozcieraniem. Faktycznie trudno się z tym nie zgodzić. Przez dwa rodzaje włosia i ich nieregularną długość, wydaje się trochę tępy i ostry, ale bardzo sprawnie rozprowadza kosmetyk. Cienie nakłada w postaci mgiełki. Służy także do precyzyjnego nakładania korektora w miejsca trudno dostępne.

glambrush, glambrush O2, O2, duo fiber, pędzlek do oczu typu skunks

Glambrush O4 – Miękki pędzelek z naturalnego włosia kozy do rozcierania cieni, nakładania punktowo korektora czy punktowo cieni. Pomocny szczególnie przy blendowaniu (rozcieraniu granic kolorów) i malowaniu załamania powieki. Porównałabym go do Hakuro H74, z tym, że glambrush O4 jest bardziej precyzyjny, ze względu na krótsze włosie. Ale uwaga! Nie nakładajcie nim kolorowych pigmentów Inglota. Użyłam go do aplikacji neonowej zieleni w formie pigmentu. Włosie się zabarwiło. Pędzelek co prawda nie stracił na funkcjonalności, ale jeżeli macie fioła na punkcie estetyki, możecie się rozczarować.

glambrush O4, glambrush, pędzlek do rozcierania, pędzlek do blendowania

Glambrush O8 – Mój ulubiony pędzelek z całej trójki. Okrągły, puszysty, z lekko szpiczastą końcówką. Syntetyczne miękkie włosie sprawia, że to narzędzie wielozadaniowe. Mimo że występuje w kategorii oczy, nie znaczy to, że jego uniwersalność sprowadza się jedynie do powiek.  Może służyć do nakładania bazy pod cienie, korektora punktowo bądź pod oczy, rozświetlania i konturowania np. nosa. Ja najchętniej używam go do dwóch ostatnich czynności. Jest bardzo precyzyjny, więc zaakcentuje właśnie te partie, na których mi zależy.

glambrush O8, glambrush pędzlek do konturowania, pędzelek do oczu,

Ceny pędzli są porównywalne z większymi markami jak Hakuro czy Maestro, a w przypadkach poszczególnych modeli nawet tańsze. Kupujący od razu cały zestaw, zaoszczędzą około 17 %. Produkty na pewno są godne uwagi.Zamówione przeze mnie pędzle dobrze się sprawują. Jedynie muszę się przyzwyczaić do glambrush O2, bo jest najtwardszy ze wszystkich, które do tej pory używałam. Nie gubią włosia, a jeżeli pierzemy je zgodnie z instrukcjami digitalgirl13, powinny służyć nam długo bez odkształceń czy gubienia włosia. Polecam 😉

  • hmmm chyba się skuszę na pędzel do pudru, bo właśnie szukam jakiegoś wartego uwagi 😉

  • Pięknie wyglądają :)) Może kupię kiedy będę mieć jakąś dodatkową gotówkę 😀

    • Zawsze możesz kupować po jednym i po jakimś czasie uzbierać cały zestaw 🙂

  • Mam i polecam każdemu. Kolejny przykład na to, że polskie też może być dobre 🙂

  • Nie znałam marki, wyglądają bardzo solidnie 🙂

    • To cieszę się, że mogłam Ci coś nowego zaproponować 😉 No i że dzięki mnie coś odkryłaś 😉

  • muszę i ja wspomnieć o tych pędzlach na swoim blogu 🙂

    • A jak Ci się podobają? Też jesteś zadowolona?

  • a ja trochę nie na temat czy wybierasz się na jutrzejsze spotkanie – chyba Warmianki? czy coś takiego 😛

  • Wszyscy o nich mówią – chyba wypada je mieć, co?

    • Jak nie potrzebujesz, to nie wypada 😉 Chyba, że lubisz mieć nowości. Na pewno nie będzie to kasa wyrzucona w błoto 😉

  • Ooo u Ciebie też te pędzle. Opanowały już blogosferę. Chyba też się na nie skuszę. Sklep sprawdzony bo wcześniej zamówiłam paletę Glambox.
    :*

    • Zdecydowanie opanowały 😉 Nie ma co się dziwić. Powiedziałabym, że to całkiem spore wydarzenie w świecie blogerek urodowych 😉

  • Fajne, a pierwszy raz o nich słyszę 🙂 Wyglądają na całkiem przyzwoicie wykonane.

  • Mam na nie ogromna ochotę, ale to zdecydowanie nie moment na taki wydatek, może na jesień, po wakacjach 🙂

  • mnie obecnie brakuje jedynie porządnego pędzla do pudru sypkiego.

  • Bardzo mnie ciekawią te pędzle bo dużo dobrego o nich czytałam 😉

  • Pędzli nie znałam, ale widzę swój ulubiony puder z Inglota 🙂
    A co do samych pędzli, wydają się fajne, ale na razie mam swoje ulubione zwykłe pędzle z Sunshade Minerals i w zupełności mi wystarczą.

  • O! Trzeba będzie wpisać na chciejlistę 😀 Czyli najlepiej opłaca się kupić komplet – jak zawsze 😀

  • Ja również jestem ciekawa tych pędzli:) przy najbliższej okazji je wypróbuje 🙂

Close