ShinyBox kwiecień 2014

Gdy otworzyłam kwietniowy ShinyBox miałam mieszane uczucia. Żaden kosmetyk mnie nie powalił. Z drugiej strony, liczba produktów jest całkiem zadowalająca. Co więc z nim nie tak?


 ShinyBox to polska odpowiedź na pudełka GlossyBox. Płacąc niespełna 50 zł, co miesiąc do naszych drzwi dostarczana jest paczka z co najmniej 5 produktami. Kwietniowy Shiny został zatytułowany “Fit & Shape”. W związku z tym, otwierając pudełko spodziewałam się kremów antycellulitowych, peelingów, kofein, guaran, kremów z witaminami i wszystkiego, co może się kojarzyć z ogólnie pojętą formą. Zawartość ShinyBox to w rzeczywistości tylko dwa produkty odpowiadające tej idei: antyperspirant (bo przecież ćwicząc nie sposób się nie spocić) oraz jednorazowa ampułka antycellulitowa.
Zważywszy na profil bloga oscylujący wokół polskich kosmetyków, jestem zadowolona, że w Shinyboxie znalazłam 3 rodzime produkty. Nie miałam z nimi wcześniej do czynienia, więc tym bardziej nie mogę doczekać się testowania. Co nie znaczy, że cały ShinyBox mnie zachwycił.
Zawartość kwietniowego ShinyBox’a :
Clarenadiamentowy krem liftingujący do twarzy na dzień – 99 zł/50 ml – w SB 30 ml. 
Na kosmetykach Clareny pracuje kosmetolog do której chodzę. To dobre polskie produkty z górnej półki. 30 ml kremu daje szansę na wyrobienie sobie zdania o produkcie.
Mythos& Flax – Żel pod prysznic i gąbka antycellulitowa z luffy – 66 zł/ zestaw – w SB miniatura
Mini produkt, świetnie sprawdzi się w podróży. O marce słyszałam, ale nie miałam jeszcze okazji niczego z niej stosować.
Donegal lakier do paznokci + naklejki – produkt pełnowymiarowy – 12 zł/ zestaw
Lakier z naklejkami polskiej marki z Rzeszowa. Stykam się z nią po raz pierwszy, więc tym bardziej jestem zadowolona. Zdążyłam nim już pomalować paznokcie. Kolor który mi się trafił jest idealny na Wielkanoc 😉 Pastelowa żółć latem będzie świetnie współgrała z z opaloną skórą. Aby otrzymać zamierzony efekt bez prześwitów, musiałam nałożyć 3 warstwy lakieru. Pędzelek trochę za twardy, bo robi smugi.
Syis – Ampułka antycellulitowa – edycja limitowana specjalnie dla SB – 50 zł/ 30 ml
Jedna ampułka o pojemności 10 ml, polskiej marki Syis. Jestem bardzo ciekawa jak zadziała na moją “skórkę pomarańczową”. Zadaniem ampułki jest stymulacja przemiany materii. W to akurat średnio wierzę, ale zobaczymy.
Rexona– Antyperspirant Aloe Vera – produkt pełnowymiarowy – 12 zł/szt
I cóż tu napisać…  antyperspirantów w domu sporo. Ten antyperspirant Rexony raczej nie jest nowością na rynku. W związku z tym euforii u mnie brak.
Dla subskrybentek:
Synchroline – zestaw kremów do twarzy i ciała – od 50 zł/ szt.
W pudełku miniaturki produktów. Przydadzą się na wyjazd.
Make-up Store – kosmetyk do makijażu – od 49 zł/szt
Mnie trafiła się konturówka do ust w kolorze cherry coke. Trochę twarda, ale wydaje się być dość trwała.
Pachnąca Wanna kremowa babeczka do kąpieli – 12 zł/ szt
Losowana wśród subskrybentek. Mnie się nie trafiła, ale nie ubolewam, bo nie posiadam wanny.
Dziewczyny kupujące ShinyBox nastawiają się przede wszystkim na poznanie nowości na rynku i otrzymanie kosmetyków ekskluzywnych marek. Niestety nie wszystkim niespodziankom w ShinyBox należy się to miano. Nie mniej, wartość pudełka przekracza jego cenę, czyli 49 zł. Dodatkowo subskrybentki dostają bonusowe kosmetyki. Finansowo transakcja na pewno się opłaca. A trafienie w gust i oczekiwania konsumentki to już loteria.

 

  • Świetny blog! Rób dalej to co kochasz! 🙂 Będę częściej wpadał! 🙂 Zapraszam także na mojego bloga: http://www.slavko-p.blogspot.com/ Pozdrawiam! 🙂

  • Rexona w takim pudełku… cycki opadają

    • Trochę tak….

    • Una

      😉

      Dla mnie takie sobie to pudło… 😉

  • Ja już się nie mogę doczekać kiedy w moje ręce wpadnie Shiny 😉

  • Do mnie ta zawartość kompletnie nie przemawia. Nic nie wpadło mi w oko.

    • Mnie cieszy Clarena i fajny kolor lakieru. Gdybym dostała lakier w którymś z kolorów jakie posiadam, pewnie byłabym mniej zadowolona.

  • Jak dla mnie -klapa. Myślałam, że chociaż na święta będzie pudełko ciekawsze :/

    • Tym bardziej, że wokół jego zawartości Shiny narobiło tyle szumu na FB

  • Nie spodziewałabym się Rexony… Sama czekam teraz na swojego Glossy i też zastanawiam się co za perełki mogą się trafić 😀
    pozdrawiam i życzę wesołych świąt

  • ten sam kolor lakieru mi się trafił;) też myślałam, że w środku znajdziemy jakieś żele/balsamy wyszczuplające, których ja nie używam, wiec dla mnie lepiej, że ich tam nie wsadzono;d

    • Spodziewałam się balsamów, ale w sumie nie wiem czy bym się z nich cieszyła. Większość kosmetyków antycellulitowych to dla mnie pic na wodę.

  • Shinybox powalił Glossyboxa.

  • Anonymous

    Dobrze, że w tym miesiącu nie zamawiałam Shinyboxa, bo nie przypadłby mi do gustu.
    Zapraszam na kassfit.bloog.pl może coś wpadnie Ci w oko 🙂

  • Rexona w pudełeczku które ma zawierać ekskluzywne kosmetyki, mhm ….
    generalnie nigdy nie subskrybowałam ShinyBoxa, nie mam też zamiaru, bo to jednak loteria tak jak wspominałaś 🙂 o wiele bardziej podoba mi się pudełko Rossmanowskie które wysyła produkty które wkrótce pojawią się w drogierii blogerkom które z nim współpracują 🙂
    nie mniej jednak, bardzo ładny design pudełeczka ShinyBox w tym miesiącu 🙂

  • Hej, zastanawiam się co lepsze Glossybox czy Shinybox. Jakie masz zdanie? Pytam się ponieważ ostatnio myśle o zamówieniu tych produktów.
    Pozdrawiam i zapraszam do sb http://bellescosmetiques.blogspot.com/

Close