I Targi mody i designu Warmii i Mazur Na/stroje 2014

Uncommon, Nick-nack czy M.Unique. Olsztyn po raz pierwszy naprawdę otworzył się na modę przez duże “M”. W ubiegły weekend mieszkańcy stolicy Warmii i Mazur mieli okazję dotknąć na co dzień trudno dostępnego świata odzieżowego designu i poznać dzieła utalentowanych twórców z naszego regionu. Wszystko za sprawą I targów mody i designu Na/Stroje.


 

Poza tym, że lasy i jeziora, to marazm i zaściankowość. Miasto nie leżące na żadnej logistycznej trasie. Chyba, że do obwodu kaliningradzkiego. A tak w ogólne to najlepiej się stąd wynieść, bo wkoło żałość i pożoga. To najczęściej słyszę o Olsztynie od znajomych z zewnątrz. Mimo że z wieloma stwierdzeniami się nie zgadzam, muszę przyznać, że w kilku pomówieniach jest ziarenko prawdy.
Na szczęście w Olsztynie są ludzie chcący zrobić coś dla mieszkańców. Otwierają ich na sztukę, organizują w nietypowy sposób wolny czas, albo tworzą targi o jakich do tej pory Olsztyn mógł tylko śnić. Wielu nie raz starało się otworzyć Olsztyn na modę przez duże “M”, ale niestety kończyło się to marnym skutkiem i zwijaniem przedsięwzięcia. Tym razem scenariusz zarysował się w nieco jaśniejszych barwach. Targi Mody i Designu Na/Stroje odbyły się po raz pierwszy, za co byli odpowiedzialni Caribu Studio ( z Agatą z bloga Caribu life na czele) oraz Aura Centrum Olsztyna. Do stolicy Warmii i Mazur zjechali wystawcy z całej Polski. I chociaż nie było ich zbyt wielu, odwiedzający targi mieli na czym zawiesić oczy.
Czy targi mody w Olsztynie to dobry pomysł?
Słyszałam różne głosy o Targach. Jedni uważali, że dwa dni to za dużo, inni narzekali na miejsce, jeszcze inni na brak zainteresowania ze strony kupujących, argumentując, że klienci Aury to nie ten target. I zapewne po części mają rację, ale warto też zwrócić uwagę na motywy przyświecające tej imprezie.
Po pierwsze olsztynianie i mieszkańcy okolicznych miejscowości przyjeżdżający na zakupy do Aury, mieli szansę zobaczyć marki, o których być może wcześniej nie słyszeli. Po drugie, takie wydarzenia jakby nie było, otwierają odwiedzających galerię na świat mody. Często też uczą dobrego smaku. Żaden z wystawców nie reprezentował kiczu i tandety, więc potencjalni kupujący, mogli wyostrzyć sobie smak i gust modowy.
Olsztyńskie ulice są bardzo zachowawcze w kwestii mody. Lepiej być stonowanym, niż się wyróżnić. A Na/Stroje dały szansę mieszkańcom pobawić się modą bądź odnaleźć swój styl. W jaki sposób? Organizatorzy ogłosili konkurs na najciekawszą stylizację. Co kilka godzin osobom ubranym najmniej sztampowo, rozdawali bony o wartości 200 zł. Dodatkowo klienci mogli zasięgnąć darmowej rady u blogerki modowej Cajmel.
nick nack targi na/stroje olsztyn
Nick-Nack
nick nack targi na/stroje olsztyn
Nick-Nack
Dobre bo polskie
Propozycje wystawców wielokrotnie zapierały dech w moich piersiach. Całym sercem kibicuję polskim twórcom, tym bardziej, gdy przedstawiają ciekawe propozycje. Wiele z nich oczyma wyobraźni widziałam w swojej szafie. M.in. zachwyciły mnie spódnice łódzkiej marki M.UNIQUE. Oj tak…. kiedyś będę je mieć! Autorką projektów jest Małgorzata Kredens. Inspiruje ją kobiecość i forma retro, co udało jej się uchwycić w spódnicach uszytych z pianki. Miałam całą masę zdjęć z detalami wykończenia spódnic, jak chociażby misternie wszyta koronka, ale jak już wiecie, większość fotek straciłam 🙁
mnishkha, na/stroje. targi, olsztyn
Na targach spotkałam blogerską gawiedź, m.in. Emilkę z E for Event, która reprezentowała Mnishkhę
mnishkha, targi na/stroje, nastroje, olsztyn
tinca tinca torby na/stroje olsztyn targi
Tinca Tinca
tinca tinca torby na/stroje olsztyn targi
Tinca Tinca
tuuli bags, torby z żagli, na/stroje, targi, olsztyn
Tuuli bags
Miłym zaskoczeniem targów było poznanie warmińsko-mazurskich marek oraz twórców stąd pochodzących. Dużą niespodzianką było dla mnie to, iż coraz bardziej znana firma Nick-Nack to damski duet, który pierwsze kroki stawiał właśnie w Olsztynie. Poza tym spotkałam marki dobrze mi znane jak Tinca-Tinca ze swoimi torbami i lunch boxami, Tuuli z fenomenalnymi torbami z żagli, Mnishkha z oversizowymi tunikami, płaszczami i dzianinami z bawełny, oraz moje ukochane Uncommon olsztyńskiej projektantki Lidii Panfil.

Zbyt wysoko się cenią?
Spotkałam się też z opiniami, że ceny ubrań projektantów uczestniczących w Targach są… zaporowe. Oczywiście, że nie znajdziemy wśród nich tanich rzeczy. Warto jednak zastanowić się z czego to wynika. Ubrania są dobrej jakości. Nie zdefasonują się po pierwszym praniu. Kupując je mamy gwarancję, że nie będziemy wyglądać jak 90 % ludzi na ulicach. Te ceny nie są obrazem zysku projektantów, ale inwestycji, którą musieli ponieść. Trzeba zapłacić za materiały, krawców, transport, podatek. Z tego uzbiera się całkiem niezła sumka. Kupując u polskiego projektanta wspieramy rodzimy przemysł włókienniczy i napędzamy gospodarkę. Płaszcz Uncommon to koszt rzędu ponad 300 zł, spódnica M.Unique również. Ale wolę odkładać na te unikatowe projekty z myślą, że posłużą mi przez kilka sezonów.

Z autorką mody etycznej ukrytej pod nazwą Uncommon – Lidią Panfil
Ukoronowaniem targów, był konkurs dla młodych projektantów z Warmii i Mazur. Pierwszą nagrodę, czek na kwotę 3 tys złotych wygrał duet Nick-Nack.
Za przedsięwzięcie trzymam kciuki. Mam nadzieję, że w kolejnym roku wróci do Olsztyna ze zdwojoną siłą, większą liczbą wystawców i świeżymi pomysłami. Liczę, że otworzą mieszkańców na większą fantazję w ubiorze i nauczą doceniać rodzimych twórców.
Z targów wróciłam z bransoletką wykonaną z bawełnianych sznurków autorstwa Cynamo oraz zamówieniem u Lidki. Nie omieszkałam również skorzystać ze zniżek w sieciówkach.
I wciąż nie mogę odżałować skasowanych zdjęć….
  • Aż żałuję, że mnie tam nie było.. 🙁 W końcu mam tylko niecałą godzinę do Olsztyna i ponoć była nawet jedna pani z mojego miasta ze sklepu ,,Moda przy kawie”! 🙂

    • a i owszem była…. na Targi Mody byliśmy zaproszeni,by promować naszą markę Majo… było wspaniale, poznaliśmy fajnych projektantów, ich wyroby już są, lub niebawem będą w naszym butiku do nabycia, pozdrawiam, Beata Potasznik – Moda przy Kawie… zapraszam na https://www.facebook.com/modaprzykawie

    • Była była, nawet zdjęcia robiłam. Ale się skasowały 🙁 dobra, już nie marudzę. Zapraszamy ponownie do Olsztyna 🙂

  • Fantastyczna inicjatywa 🙂

  • Świetna fotorelacja 😉 Widzę duużo ciekawych i przede wszystkim ślicznych rzeczy 😀

  • Ależ mi się podoba ta bluza z kapturem! Szkoda, że zdjęcia straciłaś :/

  • 300 zł za płaszcz to wcale nie jest dużo a biorąc pod uwagę, że to nie z sieciówki tylko od projektanta to tym bardziej, ale spódnica musiała by mnie powalić na kolana, żebym wydała na nią 300zł. Przez Olsztyn tylko przejeżdżałam kilkakrotnie. nigdy nie zwiedzałam tego miasta.

    • Może nie wyraziłam się jasno 😉 Cienki bawełniany płaszczyk na lato. I za około 360 zł 😉 Ale i tak wart swojej ceny!

  • Jak coś mogę trochę użyczyć swoich zdjęć
    Pozdrawiam
    Lucjan

    • Lucjan dziękuję bardzo! Gdybys odezwał się wcześniej, miałoby to jeszcze ręce i nogi. Ale od targów minęły już prawie 2 tyg 🙁 Mimo wszystko dzięki wielkie za chęci!

  • Nick Nack już do kupienia na http://www.polscyprojektanci.com

Close