Dieta, ćwiczenia i suplement CaloriControl

Racjonalne żywienie to za mało. Wyemitowanie cukrów też dużo nie daje. Aktywność fizyczna nie ograniczająca się jedynie do wyjścia po zakupy wydaje się być dobrym rozwiązaniem, ale to też nie wystarczy. Chcąc schudnąć i utrzymać ten stan bez efektu jojo, należy działać na kilku płaszczyznach. Tym razem chcąc osiągnąć wymarzone rezultaty zdecydowałam się na dietę, ćwiczenia i suplement.


Dobre nawyki
Jeszcze kilka lat temu wysiłek fizyczny traktowałam jak okrutny obowiązek. Oczywiście było kilka sportów, którym oddawałam się bez przymusu, ale mimo wszystko zaliczałam się raczej do leniwców. Nieprzypadkowo piszę o tym w czasie przeszłym. Mój mąż powoli, ale skutecznie przekonywał mnie do sportu. Dzięki jego zaangażowaniu, regularne ćwiczenia nie są już przykrym obowiązkiem, tylko miłą formą spędzania wolnego czasu. Wraz ze zmianą nawyków, przyszło nie tylko polepszenie samopoczucia, ale także wzmocnienie kondycji i utrata wagi. Powinnam się cieszyć, ale…..Coś zmniejszało mi ubrania
Potem pojawiło się własne auto i więcej pracy siedzącej. Ćwiczyłam coraz mniej. Zimowymi wieczorami wolałam zawinięta w koc oddać się ciekawej książce, niż pójść na siłownię. Kilogramy powoli acz skutecznie szły w górę, a pralka samoistnie kurczyła ubrania (Wasze pralki też mają program zmniejszania rozmiarówki?). Do tego wredne chochliki zwane kaloriami mieszkające w szafie, co noc zwężały ubrania. A że jak większość kobiet kocham ciuchy, nie mogłam sobie pozwolić, by moje ulubione spodnie czy bluzki nadawały się już tylko do oddania bądź wrzucenia do kartonu z napisem “na potem”. W trakcie zakupów nie mogłam znaleźć niczego w moim rozmiarze, bo dziwnym trafem marki odzieżowe zaniżyły numerację. Wtedy ułożyłam sobie złotą myśl na pocieszenie:

  “Szpilki to najlepsze przyjaciółki kobiety. Pasują zawsze, bez względu na wahania wagi”. Czas mijał. Wiosna zbliżała się wielkimi krokami. Gdy wyjęłam ubrania z poprzedniego sezonu okazało się, że się w nie mieszczę… ale z trudem. To był ostatni alarm ostrzegawczy, który uświadomił mi, że czas laby się skończył. Chcę znowu wyglądać jak milion dolców. Wiosna minie bardzo szybko, a gdy wraz z latem przyjdą żagle, wakacje pod palmami i krótkie spodenki… pozostanie mi tylko wyć do księżyca. Chyba, że wrócę do dawnych dobrych nawyków.

suplement diety calori control caloricontrol

Nadzieja w CaloriControl

Do diety bez pieczywa, z mniejszą ilością słodyczy (o mamo jakie to trudne!) i ćwiczeń dodałam suplement diety CaloriControl. Biorę go 3 razy dziennie przed posiłkami. Tabletki są pakowane w blistrach z dawkami dziennymi. Rozwiązanie jest strzałem w dziesiątkę, ponieważ taki zestawik mogę  zmieścić nawet do małej torebki. CaloriControl zawiera formułę, na którą składają się algi brunatne i dwa rodzaje błonników. Do tego znajdziemy w nim chrom zmniejszający apetyt na słodycze oraz składniki wspomagające pracę jelit i utrzymujące prawidłowy metabolizm tłuszczów. Łatwe do połknięcia tabletki zmniejszają apetyt sprawiając, że dłużej czuję się syta.
suplement diety calori control zdrovit caloricontrol

Mimo wyraźnie wytyczonego celu bywa, że dopada mnie zniechęcenie. Zaczynam tracić zapał i jestem o krok od rzucenia wszystkich postanowień. Pewnie nie raz przerabialiście momenty, gdy słabość brała górę… W takich chwilach potrzeba mi bata i trenera osobistego, który będzie na każde zawołanie.

caloricontrol calori control zdrovit suplement
Aplikacja na telefon wspomagająca odchudzanie
Straszakiem na mój apetyt czy “słabą silną wolę” stała się aplikacja CaloriControl na smartfona. Podpowiada co robić, gdy dopadnie nas głód czy niepohamowana ochota na słodycze. Jest także kalendarzykiem monitorującym postępy w walce o idealną sylwetkę. Każde ćwiczenie i posiłek wpisuję do aplikacji. Podaję też wagę i wymiary. Dzięki temu jestem na bieżąco z postępami. A widziane efekty są najlepszym motorem napędzającym do dalszych działań.

Jej okrojona wersja dostępna jest bezpłatnie. Można ją ściągnąć m.in. na stronie CaloriControl. Ale jeżeli chcemy w pełni korzystać z dobrodziejstw tego kieszonkowego motywatora, musimy uzyskać kod dostępu. Te do wersji premium aplikacji są dołączane do każdego opakowania suplementu. A pełna wersja to m.in. przepisy na dietetyczne dania czy propozycje ćwiczeń. Mnie ze wszystkich opcji dostępnych w aplikacji CaloriControl najbardziej podobają się podpowiedzi w momentach słabości, czyli apetytu na słodkości czy głodu oraz kalendarz prezentujący nasze osiągnięcia w odchudzaniu.

To nie wszystko. Na stronie CaloriControl [klik] znalazłam masę porad dotyczących bezpiecznego odchudzania się. Sprawdziłam swoje BMI i WHR (Weist-Hip Ratio – wskaźnik talia / biodra). Dowiedziałam się jak wyglądają poszczególne etapy tracenia wagi oraz tempo bezpiecznego chudnięcia.
Mam nadzieję, że już za dwa miesiące będę mogła podzielić się z Wami efektami mojej walki o idealną sylwetkę. Trzymajcie kciuki!

(Artykuł sponsorowany)

  • Anonymous

    współpraca z firmą Zdrovit? na wielu blogach w ciągu zaledwie tygodnia dużo wpisów o tym samym preparacie się pojawiło

  • chyba muszą sobie ściągnąć taką aplikację, przyda mi się w mojej walce z kilkoma niechcianymi kilogramami 🙂

  • A ja bez diety jako takiej, z ćwiczeniami od czasu do czasu schudłam już 12 kg od 29.01 😀 I beż żadnych wspomagaczy, zwłaszcza syntetycznych. Jak to zrobiłam? To banalnie łatwe: wystarczy zdrowo się odżywiać i organizm sam gubi kilogramy.

    • Moje gratulacje! Dietę rozpoczęłaś w dniu urodzin mojego męża 😉 Jestem pod wrażeniem. Niestety ze zdrowym odżywianiem u mnie jest różnie. Straszny łasuch ze mnie…

    • Ze mnie też 🙂 Al po prostu tym razem zawzięłam się i chcę pokonać samą siebie, by sobie udowodnić, że potrafię 🙂 W ramach “słodkich” przekąsek wciągam czasem suszone owoce z Tesco lub po prostu owoce, banany czy rodzynki świetnie się do tego nadają 🙂 Pozdrowienia dla męża 😉

  • jestem przeciwniczką wszelkich suplementów diety, które mają wspomagać odchudzanie

    • Dlaczego? Niektóre faktycznie robią spustoszenie w organizmie, ale w tym przypadku nic takiego nie zauważyłam 🙂

  • U mnie niestety kiepsko z systematycznością

    • Aplikacja by ci pomogła. Taki mały bacik na tych niesystematycznych 😉

  • podoba mi się szczególnie ta aplikacja, ja biorę tylko błonnik. zostało mi jeszcze 10 kg do zrzucenia :/ powodzenia.

  • Nat

    I jak z rezultatami????? Jestem bardzo ciekawa 🙂

    • Opcja korzystania z aplikacji jest bardzo pomocna, bo pomaga kontrolować wagę, rezultaty i ćwiczenia. Suplementacja zawsze powinna być połączona z ćwiczeniami dietą 😉 Myślę, że wypadło całkiem pozytywnie, chociaż to było wiosną, a odkąd mamy porę jesienno-zimową, trudno mi się ruszyć z kanapy i zabrać do ćwiczeń 😉

Close