Biodermic czyli tanie dermokosmetyki

Wyobraź sobie dermokosmetyki przeznaczone do cery suchej i wrażliwej. Dogłębnie nawilżające cerę i działające antyoksydacyjnie. A teraz wyobraź sobie, że produkuje je polska firma, a cena jest na każdą kieszeń. To wszystko znajdziesz w kremach ekstraktem z pereł, marki BIODERMIC. 


Nazwa: Biodermic Dermocosmetics

Seria: Pearl Extract
Produkty:
  • Day and Night Cream Krem przeciwzmarszczkowy z ekstraktem z pereł – opis producenta [klik]
  • Neck and Decolletage Cream Krem do szyi i dekoltu z ekstraktem z pereł – opis producenta[klik]
Cena: 25 zł każdy
Pojemność: 50 ml
Dostępność: sklep internetowy Biodermic [klik]
Wszystkie posiadaczki cery mieszanej w kierunku suchej wiedzą, jak dużo trudu i kombinowania wymaga codzienna pielęgnacja. Skóra mojej twarzy ma tendencję do przesuszeń, dodatkowo coraz bardziej uciążliwe stają się naczynka. W czasie zimy, gdy chłód i suche powietrze w pomieszczeniach dają w kość cerze, tym bardziej musiałam nastawić się na dogłębne nawilżenie. Z pomocą przyszły kremy z serii perłowej marki Biodermic.
Seria perłowa polskiej marki Biodermic zawiera m.in witaminy: A, C, E, B5, B6, B7, minerały morskie i wyciąg z pereł, nienasycone kwasy tłuszczowe, olej z marakui czy masło shea. Znajdziemy w niej przeciwutleniacze, a także substancje konserwujące, emolienty i emulgatory. Biodermic to marka tworząca dermokosmetyki o przyzwoitym składzie i przystępnej cenie. Seria perłowa idealnie sprawdziła się zimą, gdy moja cera potrzebowała szczególnej ochrony

 

Pielęgnacja twarzy
Krem przeciwzmarszczkowy z ekstraktem z pereł Biodermic do stosowania na dzień i na noc zadowoli osoby lubiące ekonomiczne rozwiązania. Kosmetyk jak sama nazwa wskazuje, spełnia rolę dwóch produktów. Tę opcję szczególnie doceniłam podczas wyjazdów. Zawsze to o jeden słoiczek mniej w kosmetyczce.
Krem przeciwzmarszczkowy z ekstraktem z pereł świetnie sprawdził się w okresie zimowym. Dzięki regularnemu stosowaniu cera nie była ściągnięta i przesuszona. Szybko się wchłaniał i dobrze współpracował z podkładem. Nie zauważyłam również działania komedogennego, co znaczy, że nie zatkał porów. Działanie kremu najbardziej odczułam rano. Moja cera wciąż odczuwała  efekty wieczornej aplikacji. Nie była ściągnięta, nie piekła. Uwielbiam uczucie gdy wiem, że kosmetyk spełnia swoje przeznaczenie. W tym przypadku chodzi o dogłębne nawilżenie skóry
Chociaż krem Biodermic ma za zadanie przeciwdziałać efektom upływającego czasu,  nic takiego nie zauważyłam. Wygląd skóry nie poprawił się, ani nie pogorszył. W związku z tym, iż jest to krem wielozadaniowy, tubkę opróżniłam po około dwóch miesiącach. Zazwyczaj krem na dzień wystarcza na miesiąc dłużej. Co nie oznacza, że jest to produkt mało wydajny.

 

Pielęgnacja szyi i dekoltu
Krem do szyi i dekoltu z ekstraktem z pereł Biodermic ma lekką, jednocześnie nawilżającą konsystencję. Trudno mi zdefiniować zapach. Przypisałabym go do kategorii pudrowych, ale nie drażniących. Krem do szyi i dekoltu z ekstraktem z pereł, stosuję wieczorem. Rano skóra wciąż jest miękka, aksamitna, przyjemna w dotyku, a przede wszystkim nawilżona.
Marce Biodermic należy się plus za stworzenie takiego kremu. Dzięki temu kosmetykowi wreszcie zaczęłam dokładniej dbać o szyję i dekolt, bo do tej pory odbywało się to bardzo po macoszemu. Smarowałam i masowałam, gdy mi się przypomniało. A mając taką tubkę w swojej kosmetyczce, człowiek od razu zaczyna pamiętać, że pielęgnacja nie kończy się na kości żuchwy.
Warto popracować nad opakowaniem.
Kremy pod względem opakowania na pierwszy, drugi i trzeci rzut oka niczym się nie różnią. Dopiero za czwartym, wczytując się w napisy na tubkach zauważamy, że jeden krem jest do twarzy, a drugi ma uczynić z naszego dekoltu skórę Kleopatry. Co to oznacza? Że jedyna różnica w opakowaniach obu kosmetyków, to dwa niepozorne napisy. Warto byłoby popracować nad “dizajnem”, odróżniając kremy jakimś kolorystycznym elementem. Podoba mi, że zamknięto je tubkach. Dzięki temu stosowanie kosmetyków jest higieniczne, a do produktu nie przedostają się bakterie. Szkoda, że opakowanie nie jest chociaż pół-przezroczyste. Przez to trudno skontrolować, ile kosmetyku nam jeszcze zostało.
Kremy serii perłowej Biodermic to dobry wybór dla osób o cerze suchej i wrażliwej. Dobrze nawilżają i odżywiają skórę. Nie zauważyłam działania ujędrniającego i przeciwzmarszczkowego. Mimo to,  z chęcią do nich wrócę w trakcie kolejnego sezonu zimowego, gdy moja cera jest szczególnie narażona na przesuszenia.
  • Miałam wersję oliwkową i z czystym sumieniem mogę polecić. Jest naprawdę świetna 🙂

  • nie wiem czemu ale nie mogę w ogóle przekonać się do dermokosmetyków, chociaż te wydają się straszanie interesujące 😉

    • Renata

      Ja miałam i mam podobne odczucia – zawsze przeraża mnie ten ogromny wybór kosmetyków, gdy stoję w sklepie. Zazwyczaj coś kupuję, ale często zupełnie “na czuja”. Przeczytałam fajny artykuł, że wybierając dermokosmetyki trzeba przede wszystkim trzeba dopasować je do wieku i do rodzaju skóry. Nauczyłam się ponadto, żeby raczej unikać takich zakupów w drogeriach-masówkach. Wolę jednak takie zakupy robić w aptece, mam większe poczucie bezpieczeństwa 😉

  • Wyglądają interesująco, ciekawa jestem, czy mojej skórze 30+ by wystarczyły 😉

    • Oj trudno powiedzieć. U mnie zmarszczek krem nie wygładził, ale świetnie nawilżył cerę 🙂

  • miałam podkład z tej marki niby matujący i pomijając to, że praktycznie nie matuje to był bardzo fajny

  • niczego tej marki jeszcze nie miałam. opakowania rzeczywiście nic ciekawego, ale czasami warto przymknąć na to oko, piękne i wyszukane opakowania podnoszą cenę kosmetyku

    • Święta racja. Za opakowanie też się płaci, nie tylko za zawartość.

  • Przydałyby mi się teraz takie bo przez twardą wodę mam strasznie przesuszoną skórę :/ Faktycznie oba są niemalże nie do rozróżnienia i można się pomylić.

    • Nom. Dlatego zaczęłam je stawiać w innych miejscach w łazience, żeby się nie pomylić 😉

  • Szkoda, że nie wrzuciłaś zdjęcia składu, z chęcią bym go przestudiowała 🙂

    • Skład powinien być w linkach odsłyłających na profile kosmetyków na stronie sklepu.

  • Nie znam tych produktów, nigdy też się z nimi nie spotkałam – nawet na blogach.

    • Marka ma już kilka lat. Na ich stronie znajdziesz spis blogów i odsyłacze do tekstów o przetestowanych kosmetykach.

  • pierwszy raz spotykam sie z tą marką, przy najbliższej okazji je wypróbuję

  • wydają się być interesujące, ale ja jestem raczej sroką, opakowanie do mnie nie przemawia, pewnie bym nie zwróciła na nie uwagi :p

    • No tak, często opakowanie decyduje o zakupie. W trakcie podejmowania decyzji pojawia się pytanie: czy ten krem będzie dobrze wyglądał na półce w łazience. To jest jak z oceną książki po okładce. Ale produkty są całkiem spoko 😉

  • Całkiem interesujące kremy 🙂

  • E.

    wyglądają bardzo ciekawe, chociaż ja również nigdy się z nimi nie spotkałam-albo spotkałam tylko nie zwróciłam uwagi 🙂

  • Nie słyszałam wcześniej o tej marce…

  • Gdzieś mi te kremy już mignęły.. Chyba na którymś z blogów. Zaczynam być ciekawa tej marki.

  • Ja również widziałam już kilka recenzji kosmetyków tej marki i tak szczerze mówiąc chyba w końcu zdecyduje się na ich spróbowanie. Jak na razie widziałam je w aptece, czy w drogerii również mozna je dostać?

    • W drogerii jeszcze się z nimi nie spotkałam. Najlepiej poszukać w aptekach bądź na stronie BioDermic

  • Anonymous

    😉

  • Również posiadam cerę mieszaną w kierunku suchej, dlatego codzienna pielęgnacja jest bardzo trudna. Przetestowałam już wiele kremów, jednak nie znalazłam jeszcze odpowiedniego. O dermokosmetykach słyszałam już wcześniej, ale nie sądziłam, że mogą być tak tanie. Widziałam kilka recenzji tych kosmetyków i większość osób je zachwala, dlatego też chcę je spróbować ;). Nie wiesz może czy dostane je w aptece?

    • Z tego co wiem, powinny być w aptekach. Ale nie jestem w stanie Ci powiedzieć, która sieć je sprzedaje. Musisz poszukać.

  • Anonymous

    Dlaczego nikt nie pisze od jakiego przedziału wiekowego można je stosować? kosmetyki BioDermic można kupić w drogeriach Hebe.

    • Przedział wiekowy nie jest wyznacznikiem w stosowaniu kosmetyków. Skóra moze być w gorszej kondycji niż wskazuje wiek. A przedział wiekowy stosują producenci, by ułatwić wybór. Najlepiej określić stan skóry i dowiedzieć się jakich składników potrzebuje. A co do Hebe – nie wiedziałam. Dzięki 🙂