Tusz Virtual Spectacular Effect – super efekt za małe pieniądze

Drogie nie zawsze znaczy świetne. Zresztą nie raz starałam się udowodnić to na łamach bloga. Mam kolejny namacalny dowód, że tanie i polskie może dorównywać drogiemu i zagranicznemu. Tym razem jest to tusz do rzęs Virtual Spectacular Effect. Kupicie go już za 10 zł!


 

Nazwa:  Spectacular Effect Mascara (Tusz pogrubiająco – wydłużający do rzęs)
Marka: Virtual
Cena: ok 10 zł
Dostępność: drogerie osiedlowe, allegro
tusz do rzęs virtual spectacular effect mascara
Zdaniem producenta:
Spektakularny efekt bez sztucznych rzęs jest możliwy dzięki gęstej szczotce o beczułkowatym kształcie. Mascara Spectacular Effect total volume & length delikatnie pogrubia każdą pojedynczą rzęsę pokrywając ją lśniącą warstwą tuszu. Mikrowłókna zawarte w masie przylegają do rzęs nadając im zaskakującą  objętość oraz chroniąc przed uszkodzeniami. Idealny dla kobiet o długich ale rzadkich rzęsach.
Czy warto kupować drogie tusze?
Nie sztuka wytuszować naturalnie piękne rzęsy jakąkolwiek maskarą i otrzymać efekt “wow”. Zresztą tania czy droga – zawsze sprawdzi się na gęstych i długich rzęsach. Sztuka to wystylizować liche, cienkie i jasne rzęsy na zalotne firanki, właśnie za pomocą taniego tuszu. Przykładem takiego produktu do zadań specjalnych jest Spectacular Effect Mascara od Virtual. Kosztuje śmiesznie mało, a rozkłada na łopatki niejeden drogi tusz z mojej kolekcji.
Chociaż samo słowo “sztuka” chyba  jest nie za bardzo stosowne w tym przypadku. Kończąc te dywagacje chcę Wam tylko uzmysłowić, że nie zawsze warto wydawać horrendalne sumy na maskary, które zgodnie z obietnicami producentów robią cuda na kiju. Często rzeczywiśtość ma się nijak do sloganów reklamowych.
Najlepiej byłoby wybrać się do drogerii bez makijażu rzęs, mogąc przetestować przynajmniej dwie maskary. Ale która z nas byłaby gotowa na takie poświęcenie? Bo przecież nie można zapomnieć o ryzyku zapalenia spojówek czy rogówki, które to pojawiają się m.in. przez bakterie obecne w tuszach z ekspozycji.
tusz do rzęs, virtual, spectacular effect mascara
Za co doceniam Spectacular Effect Mascara ?
Przede wszystkim za cenę i jakość. Nie spodziewałam się, że ten produkt poradzi sobie lepiej  z moimi rzęsami, niż droższa maskara L’oreal Volume Milion Lashes, której używałam do tej pory. Virtual Spectacular Effect Mascara pięknie rozdziela rzęsy (grzebyk czy inna szczoteczka są niepotrzebne), dzięki czemu wydaje się, że jest ich więcej. Pogrubia i lekko wydłuża rzęsy (w moim przypadku, bo i tak mam całkiem długie rzęsy). Gruba aczkolwiek tradycyjna szczoteczka, z łatwością maluje także krótsze włoski. Moje rzęsy nie lubią się z silikonowymi włóknami maskar, tak więc wykonanie kosmetyku to dodatkowy plus.
Tusz nie osypuje się i łatwo zmywa. Podsumowując, po co wydawać dużo na maskary dające gorsze efekty, za których ceną stoi tylko marka (i właśnie to powoduje wysoki narzut na cenę)?
tusz do rzęs, virtual, spectacular effect mascara
 
 
tusz do rzęs, virtual, spectacular effect mascara
 
 
Zdaję sobie sprawę, że osoby o snobistycznych poglądach nawet nie spojrzą na taki produkt (bo jak można kupować tak tanie kosmetyki? W końcu jesteśmy więcej warte!) Ale te o zdrowym rozsądku, preferujące ideę smart shoppingu, na pewno przeanalizują zakup. No i co warto podkreślić, maskara jest przedstawicielką polskiej marki.  To kolejna perełka w moich polsko-kosmetycznych odkryciach. No i nazwa jest jak najbardziej adekwatna do działania. Efekt, jak daje maskara Virtual jest naprawdę spektakularny.
  • Mam to szczęście, że moim rzęsom niewiele trzeba żeby wyglądały dobrze 🙂 Dlatego nie kupuję drogich maskar, te zwykłe do 20 zł to u mnie standard 🙂 A na tą pewnie się kiedyś skuszę 🙂

    • Mogę tylko pozazdrościć, bo moje są całkiem długie, ale jasne i rzadkie ;/

  • Przyznam że pierwszy raz widzę ten tusz ale już mi się podoba 🙂

    • Nie dziwię się 😉 Byłam w szoku, że tani tusz tak dobrze sobie radzi!

  • Czuję się zachęcona:) Też jestem zwolenniczką tanich mascar, w końcu to produkt tylko na 3 miesiące, nie ma sensu płacić za niego 100zł, kiedy prędzej czy później zaschnie albo zmieni konsystencję.
    Moim ulubieńcem teraz jest Pump Up Volume Lovely 🙂

    • Tak, tusze Lovely dają radę! Jakiś czas temu pisałam o różowym False Lashes, też za 10 zł i wypadł o wiele lepiej niż tusz Inglota 😉

  • Mi szkoda wydawać dużo pieniędzy na tusz bo i tak je wyrzucam po 3 miesiącach ze względów higienicznych. Druga rzecz to taka, że nie potrzebuję cudów na kiju od tuszu bo moje rzęsy są całkiem całkiem. Wolę te pieniądze wydać na coś innego bardziej wydajnego i trwałego

    • No cóż, moje rzęsy pozostawiają wiele do życzenia, wspomagam je czym się da. Przetestowałam wiele maskar i wniosek jest jeden: tanie są równie dobre jak te drogie!

  • Jaka fajna szczota 🙂 Ja tez lubię tanie tusze np z mySecret jest super za 10 zł 🙂

    • OO! Tego cuda jeszcze nie używałam 😉

    • mySecret Sensitive w białym opakowaniu, w Naturze kupiłam 🙂

    • Markę znam, tylko tuszu nie używałam 😉

  • fakt, bardzo ładny efekt daje 🙂 a koszt…jest o wiele niższy niż np maskary L’Oreala, która takiego efektu nie daje :/

    • Dokładnie, ostatnio zawiodłam się na volume milion lashes Loreal. Strasznie skleja rzęsy ;/

    • mi akurat ona nie skleja rzęs, ale np maskara od L’Oreal – False Lash Wings Midnight Black.
      Robią mi się dosłownie 3 rzęsy :/

  • mam nadzieję, że i moje “mini_rzęesiska” zostaną wreszcie wyeksponowane 😀
    dzięki za info kochana… kiedyś zakupiłam tusz za ok.60zł. Raz i tylko raz… częściej kupuje te z “niższej półki” i jestem bardziej zadowolona. To że drogi, nie zawsze znaczy, że lepszy! 😀 I widać dalej tak jest 🙂

  • Faktycznie tusz jest niczego sobie. Jak za taką cenę i taki efekt, to jest bardzo dobrze 🙂

  • MAM I JEST W MIARE OK 🙂
    życzę miłego wieczorku i oczywiście zapraszam do siebie 🙂

    http://www.nataliamajmonroe.blogspot.com

  • Nigdzie go jeszcze nie widziałam, ciekawy efekt 😀

  • Przyznam, iż rzadko kupuję te drogie tusze. I robię to jeszcze rzadziej od kiedy poznałam produkty tego typu z Lovely 🙂

    Markę Virtual kojarzę, ale nie miałam ich tuszy do rzęs 🙂

  • Nie miałam tego tuszu. Nieraz juz miałam tusz, który okazywał się strzałem w dziesiątkę a był taniutki więc nie zawsze tanie jest złe, zdarzają się przypadki ekstra kosmetyków za niskie pieniądze.

  • Ja bardzo lubię tanie kosmetyki, w szczególności tusze do rzęs 🙂 Tego nigdy nie używałam, bo go nie spotkałam w żadnej drogerii, ale pewnie wypróbuję 🙂

    Dodaję do obserwowanych, pozdrawiam

  • nie mam przekonania do tej marki i raczej unikam jej produktów, chyba czas się przełamać i zakupić jakiś produkt tren marki nawet po to by spróbować czegoś innego

  • Mnie się podoba 🙂

  • Anonymous

    Świetnie :D. Nareszcie ktoś pomyślał o tym, żeby polecać niedrogie kosmetyki :). Dziękuję za tą recenzję! 😀

  • Wszystko fajnie, tylko u mnie problemem nr 1 jest widoczny po kilku godzinach tusz na powiece. Niejednokrotnie przekonałam się, że tylko te za ok. 50 zł mascary zdają egzamin. Majątek wydałam na tanie mascary….

Close