Jak malować duże usta

Duże pełne usta są walorem, który warto podkreślić. Dlatego zainwestujmy w intensywne pomadki. Do tego konturówka i puder transparentny, które utrwalą kolor warg. Panie o wyraźnie dużych ustach powinny postawić na matowe wykończenie.


 

Z moich obserwacji wynika, ze Polki w makijażu ust są bardzo zachowawcze. Najczęściej decydują się na delikatne podkreślenie naturalnym odcieniem. A przecież nasze ulice byłyby bardziej kolorowe, gdybyśmy zdecydowały się na odrobinę szaleństwa.
Podobno posiadaczki pełnych ust, to osoby odważne i pewne siebie. Nie potwierdzam ani nie zaprzeczam. Ale na pewno zgodzę się, że właściciele dużych, szerokich, mięsistych ust, to osoby lubiące mówić, jeść, pić, śmiać się i całować. Są to ludzie otwarci, towarzyscy, gadatliwi i trochę egocentryczni (źródło). No i wyszło szydło z worka 🙂
Po tym, co napiszę wyjdę na nieskromną, ale co tam! Kocham moje usta! Uwielbiam ich pełen kształt! I mimo, że górna warga jest węższa od dolnej, zupełnie mi to nie przeszkadza. Przecież jest makijaż. To on kamufluje niedoskonałości i uwydatnia nasze walory.
Pamiętam sytuację, gdy po raz pierwszy kupiłam moją ukochaną krwisto-czerwoną pomadkę Inglota nr 868 Zaraz po zakupie pomalowałam nią usta. Większość mężczyzn mijających mnie w galerii handlowej, z minami pełnymi aprobaty, zawieszała wzrok na czerwonych ustach. Na początku czułam się dziwnie, jakbym miała brudną twarz. Teraz jestem już przyzwyczajona do tego, że w intensywnym makijażu warg, przestaję być niewidzialna. Ba! Nawet wychodzę przed szereg ;).   Co wiecej, czerwone usta tak jak okulary czy kręcone włosy stały się moim atrybutem.  Ta prozaiczna sytuacja pokazuje, że wargi w intensywnych kolorach zwracają uwagę, przez co łatwiej nas zapamiętać.

Jak wyrównać wielkość warg?

Oczywiście przy pomocy konturówki. Jeżeli chcemy powiększyć górną wargę, to należy obrysować ją konturówką nieco ponad linią ust. Natomiast jeżeli dolna warga wydaje nam się za duża, powinnyśmy nałożyć na nią nieco więcej kryjącego podkładu i korektora, następnie stworzyć dolną linię wargi ponad jej naturalną granicą.
Nie raz spotkałam się z przekonaniem, że mocne, głębokie czerwienie (które nawiasem mówiąc uwielbiam), nie powinny być używane przez posiadaczki takich warg. Nic bardziej mylnego! Wystarczy taką czerwień zmatowić podkładem i pudrem.
Tak jak nie ma za dużych oczu, tak też nie ma za dużych warg. Z takimi ustami można robić “cuda- wianki” w makijażu. Pamiętajmy tylko o umiarze i zachowaniu proporcji. Nie do każdej sytuacji intensywny makijaż ust będzie tym odpowiednim. Warto też pamiętać, że decydując się na mocno podkreślone usta, powinnyśmy zrezygnować z takiego makijażu oczu.

Jak malować duże usta? 

  1. Nakładamy na usta bazę pod szminkę bądź bezbarwną pomadkę. Wyrówna to strukturę warg oraz przedłuży żywotność makijażu
  2. Na całą twarz i usta nakładamy podkład, następnie oprószamy wargi pudrem transparentnym.
 
3. Usta obrysowujemy konturówką (Inglot nr 72) w takim samym bądź zbliżonym kolorze jak pomadka. Najpierw malujemy łuk kupidyna, prowadząc linię do zewnętrznego kącika ust. Dolną wargę malujemy od zewnątrz do wewnątrz. Osoby nie mające wprawionej ręki, powinny robić to miękkimi, krótkimi ruchami.

4. Cały obszar warg wypełniamy konturówką. Te z was, które nie lubią pomadek mogą zakończyć malowanie na tym etapie 😉

5. Matową pomadką malujemy usta. Jeżeli nie macie wprawionej ręki, użyjcie do tego pędzelka.  Jeśli nie posiadacie matowej pomadki, a chcecie uzyskać efekt bez połysku, każdą warstwę przypudrujcie transparentnym pudrem sypkim. Należy nałożyć go odrobinę, delikatnie wklepując na całą wargę. Ja użyłam pomadki Inglot 868. Nie jest matowa, więc nakładam na nią puder transparentny My Secret. Potem zaaplikowałam kolejną warstwę pomadki. Jej nadmiar odcisnęłam na chusteczkę.
6. Dla stworzenia idealnego kształtu warg i poprawienia ewentualnych przekroczeń linii, sięgamy po podkład. Odrobinę nakładamy na cienki syntetyczny pędzelek, który następnie prowadzimy przy samej linii ust. Trzeba to robić bardzo precyzyjnie i delikatnie.

By podkreślić duże usta, nie nadając im wulgarnego wizerunku, pamiętajmy o dwóch zasadach:

  • zero iskrzenia i mocnego połysku. MAT jest tym, co duże i pełne usta lubią najbardziej.
  •  delikatny połysk będzie dobrze wyglądał przy umiarkowanie dużych ustach. Lepiej zrezygnować z podwójnej warstwy świecącego błyszczyka, ubierając usta w konturówkę i pomadkę. 
  • PIĘ – K – NA! 🙂

  • chciałabym mieć duże usta

  • Ja też bardzo lubię malować usta na jakiś mocny kolor, najczęściej różowy, ale czasem też decyduję sie na czerwień. Od razu czuje sie bardziej pewna siebie, a bardzo lubię się tak czuć 😉

    • Tak… czerwoną pomadkę powinno się wpisać jako obowiązkowy punkt do poradnika o podnoszeniu samooceny 🙂

  • a ja mam większe usta podobno, ale średnio przepadam za ich malowaniem. Bo takich zabiegach moje usta byłyby od razu popękane i poszarpane.

    • To najpierw zrób sobie zabieg wygładzający usta. Np. peeling cukrowy. Jakiś czas temu o nim pisałam 🙂

  • Ja również jestem posiadaczką dużych ust, jednak do niedawna sięgałam jedynie po szminki w odcieniach nude…
    Dopiero w listopadzie odkryłam fantastyczne matowe szminki MACa w intensywnych kolorach 🙂
    Bardzo podoba mi sie ta twoja pomadka Inglota, chętnie ją kieduś wypróbuję! 🙂

    • MAC kilka razy droższy od Inglota, a podejrzewam że efekt daje podobny. Polskie kosmetyki górą 😉

  • jak zawsze pięknie 😀
    muszę cię prosić bys dobrała mi szminkę… czerwień niestety mi nie leży i chyba bardziej brzoskwiniową muszę ogarnąć :/
    kiedyś spędziłam godzinę przy szminkach i co? Nadal nie mam mojej wymarzonej szminki :/

  • Przepięknie. Muszę się chyba zaopatrzyć w konturówkę.

  • Cudowny kształt ust! I ten kolor! Wow!

  • Ja właśnie mam duże usta ale bardzo je lubię i ich malowanie nie sprawia mi problemów 🙂

  • Mam zdecydowanie małe usta ale powiem Ci, że masz bardzo ładny kształt ust 🙂

  • świetnie ci to wyszóo, ciekawe rady 🙂 w ogole ta czerwien genialnie wyglada na twoich ustach!!

  • ładne usta 🙂
    ja wolę delikatne kolory ;p

  • Niestety moje usta nie są symetryczne i raczej do dużych nie należą. Mimo wszystko uwielbiam je podkreślać 🙂 Chętnie więc skorzystam z Twoich rad – dziękuję!

    • Sięgnij po konturówkę dla wyrównania kształtu ust 😉

  • Uwielbiam szminki! Zawsze lubiłam czerwone usta, ale ostatnio przekonałam się też do innych kolorów 🙂 Zupełnie inaczej się czuję, gdy mam pomalowane usta. Skorzystam też z Twoich wskazówek 🙂

  • W pełni się z Tobą w 100 procentach. jak pierwszy raz wyszlam w czerwonych ustach na ulice byłam w szoku ze tyle ludzi zwraca na to uwagę. Ogólnie moje usta są naprawdę duże a czerwona szminka wygląda na nich rewelacyjnie. Już wiem co dodam jutro do swojego makijażu 🙂

  • Przepiękna czerwień na ustach 😉 bardzo ładnie je umalowalas 😉

  • ooo mammmaaa mia 😀 pięknaś babo!
    ja taka stara a dopiero nie dawno odważyłam się zacząc nosic czerwień na ustach 😉
    ale przeważnie też stawiam na mat 🙂

  • Bardzo podobają mi się Twoje wpisy. Pozwoliłem sobie na dodanie Twojego bloga do mojej listy najlepszych blogów wellness http://agregator-blogow-wellness.blogspot.com/. Dzięki temu, Twojego bloga też znajdą o wiele łatwiej inni czytelnicy. Pozdrawiam Grzesiek

  • Kolor ust mega 🙂 Uwielbiam oglądać takie kolory, bo niestety mi nie pasują ;/

  • Co za precyzja. Super!

  • Idealnie pomalowane usta i ten super kolor 🙂 Podoba mi się i to bardzo. Ja mam usta pomalowane permanentnie i raczej cieszę się, że nie mam już problemów z codziennym ich malowaniem. Ładnie wyglądają bo pani Aleksandra Górecka, która mi je wykonywała włożyła w to dużo serca. Wcześniej nie spotkałam się z taką fajną linergistką.

Close