Najlepszy lakier do paznokci to Inglot

Wystarczy już jedna warstwa, by pokrył płytkę intensywną barwą. Do tego dzięki szerokiej gamie kolorystycznej, z łatwością znajdziemy wymarzony odcień. Ale to nie koniec plusów, które posiada lakier do paznokci Inglot


Z lakierami Inglota po raz pierwszy zetknęłam się tak dawno temu, że już nie pamiętam kiedy to było. I chociaż w ich wyglądzie zewnętrznym za dużo się nie zmieniło, to zawartość buteleczek została dopracowana. W efekcie dostajemy 15 ml gęstego, trwałego lakieru o składzie, który polubi najbardziej wybredna konsumentka.

Dane techniczne:
produkt: Inglot lakier do paznokci Nail Emanel
pojemność: 15 ml
cena: ok. 20 zł
kolor: 366 (satynowa kawa z mlekiem)
dostępność: stoiska, sklepy, wyspy Inglot, strona internetowa sklepu
Ważne! Lakier nie  zawiera szkodliwego toluenu, formaldehydu, ftalanu dibutylu i kamfory.  Zapach kosmetyku nie drażni, a lakier bardzo dobrze rozprowadza się po paznokciu. Nie tworzy grudek, nie smuży, równomiernie pokrywa paznokieć – niczym posadzka samopoziomująca ;). Pędzelek jest klasyczny – wygodny, dobrze układa się na płytce. Już jedna warstwa wystarczy, by dostatecznie pokryć płytkę bez prześwitów. Dwie warstwy zapewniają optymalne krycie. Trwałość (w zależności od tego, jak postępujemy z paznokciami) to około 4 dni (z top coatem ok. 8).

Odcień 366 ma subtelny, prawie niewidoczny satynowy połysk. To wykończenie zadowoli konsumentki będące konserwatystkami w temacie odcieni lakierów, jak i te, które lubią świecące krycie.
Uwielbiam lakiery Inglota nie tylko za szeroką gamę kolorów. Plusem jest także cena i wydajność produktu. Za 20 zł otrzymujemy 15 ml wydajnego lakieru, który wystarczy na długi czas. Nie waży się ani nie gęstnieje po kilku miesiącach. Moje buteleczki po otwarciu “działają” mniej więcej przez 2 lata.

 

  • ja od niedawna jestem posiadaczką dwóch pastelowych lakierów inglot i jużjedna warstwa cudnie wygląda na paznokciach a kolorki mają obłędne

    • Cieszę się, że nie tylko ja jestem fanka tych lakierów 😉

  • mam kilka lakierów, kupionych lata temu, do tej pory są rzadkie.. 3 warstwy to minimum. Skoro mówisz, że formuła się poprawiła, muszę to ogarnąć, bo wybór kolorów mają ogromny 🙂

    • Zdecydowanie na plus. Lakier 366 kryje już za 1 razem. Dwie warstwy wydobywają idealny odcień.

  • Skoro powiadasz, że się poprawili to kiedyś muszę wypróbować bo kiedyś ich lakiery były koszmarem, lejące jak woda i 3 warstwy nadal były transparentne

  • A ja nie mam ich lakierów i jakoś nie ciągnie mnie, sama nie wiem 🙂

    • To przyniosę na piątkowe spotkanie blogerek, dam Ci przetestować i wyrobisz sobie zdanie 😛

  • W sumie to nigdy nie miałam lakieru z Inglota, jedynie cienie. Ale skoro są tak dobre to bardzo dobrze 😀

  • Ładny, stonowany odcień 🙂

  • A ja najbardziej lubię Coloramę. Jest tak trwała, że zmywam ją, kiedy mi się znudzi, a nie wtedy, gdy zacznie odpryskiwać:)

    • A u mnie z Coloramą zależy od koloru. No i jest bardzo rzadka. Jasne kolory przebijają, te pośrednie też. Ciemne za to mają mocną pigmentację.

  • kolor ładny, u mnie czerwień zawsze gości na paznokciach z rzadkimi odstępstwami

    • Też mam słabość do czerwonych paznokci 😉

  • bardzo lubię lakiery z inglota a ten ma idealny kolor na zimę 😉

    • Lubię go bo jest klasyczny, jednocześnie nietuzinkowy. Pasuje do wielu stylizacji 😉

  • Przyznam ze nigdy nie używałam lakierów inglota…

  • hmm dziwne, do tej pory słyszłam same negatywne opinie na temat tych lakierów 🙂

  • Cudowny ńudziak tez go chce

  • Fakt. Lakiery Inglot są jedne z najlepszych. Schną szybko, utrzymują się w miarę długo i są niesamowicie wytrzymałe. Mam na myśli to, ze mój najstarszy lakier z Inglota mam już chyba z 4 lata i dopiero jeszcze nie zgęstniał :D.

  • uwielbiam takie kolory, bardzo klasyczne, eleganckie, pasują każdemu i na wszystkie okazje, a ciekawsze niż typowe nude:)

  • A mnie właśnie Inglot nie zachwycił ale dam szansę jeszcze innym odcieniom, a co do Opi to można je dostać już za 30 zł w internecie, a nawet za 16 na promocjach 🙂

    • Spróbuj, bo mam wrażenie, że formuła lakieru naprawdę się poprawiła 😉

  • U mnie lakiery Inglota bardzo krótko się trzymały bez odprysków, a pędzelek doprowadza mnie do szału 😉

  • Ingloty zaraz za Flormarami to moi ulubieńcy 🙂

  • miałam ten kolor, ale tuż przed przeprowadzką musiałam go wydać (przeprowadzaliśmy się z Turcji do Polski i miejsce w bagażu było na wagę złota), faktycznie świetny kolor, chyba w którymś momencie będę musiała go znowu dodać do kolekcji 😉

  • Mam kilka lakierów z Inglota, bo uwielbiam tę markę (zwłaszcza za cienie), ale nie wszystkie są takie świetne. Mam wrażenie, że te w kwadratowych butelkach są lepsze od tych w prostokątnych.

    • No właśnie, te w prostokątnych mają trochę inny skład, bo są oddychające. Może też różnią się konsystencją a co za tym idzie inaczej się zachowują na paznokciu. Gdybam, bo nigdy ich nie używałam 😉

  • Podchodziłam do lakierów Inglota wiele razy, głównie ze względu na bogatą kolorystykę, ale przeważnie mnie rozczarowywały swoją nietrwałością. Już drugiego dnia końcówki paznokci były starte. Oczywiście bez użycia top coatu. Moim faworytem są lakiery Essie, ale niestety są drogie.

  • Miałam styczność z kilkoma Inglotowymi lakierami i przyznaję bezapelacyjnie – są rewelacyjne 🙂

  • Nie miałam nigdy lakieru z Inglota, ale ten odcień jest piękny, taki na każdą okazję i do wszystkiego 🙂

  • Inglot w swojej ofercie ma piękne kolory lakierów, niestety mam pięć i wszystkie po jednym dniu noszenia odpryskują :/

    • Ten lakier miałam z top coatem i bez. Odpryski pojawiły się na 3 dzień bez top coatu. Chyba zależy też od paznokcia i tego co robi dłońmi 😉

  • Przyznam szczerze, że nie mam i nie miałam żadnego kosmetyku marki Inglot. Cały czas zastanawiam się nad ich cieniami, ale chwilowo muszę wykończyć choć trochę tych co mam 😉

    A lakier ma bardzo ładny kolor – subtelny, uroczy 🙂

  • ja również lubie inglota, ale jednak nie każdy kolor się dobrze trzyma 😉 do frenchu nie wyobrazam sobie innego kolorku jak 82 😉 obserwuje bo bardzo spodobal mik sie twoj blog zapraszam w wolnej chwili do siebie 🙂 http://patrycja-kowalczyk.blogspot.com/

  • o właśnie takiego kolorku szukam 🙂

  • Anonymous

    Ja też używam nr 82 do Frenchu 😀 Piękny delikatny kolor, na stopach to w ogóle super :D. Polecam też nr 07 nadaje połysku 🙂

Close