Masło do ciała Pat & Rub, którego nie kupię

Rewitalizujące masło do ciała Żurawina i Cytryna Pat & Rub. Już sama nazwa kosmetyku i wiedza o producencie powodują, że liczymy na euforyczne doznania podczas stosowania. Niestety w moim przypadku doznania empiryczne mają mało wspólnego z oczekiwaniami… Doznałam rozczarowania.


Kosmetyk: Rewitalizujące masło do ciała Żurawina i Cytryna
Producent: Pat & Rub
Pojemność: 250 ml
Cena: 58,65 zł
Opis kosmetyku oraz skład znajduje się tutaj
Każdym z nas podczas zakupów kierują rożne powódki, które w konsekwencji zamieniają się w świadomy wybór konsumencki. Najczęściej jest to cena i zaufanie do marki. Ja robiąc kosmetyczne zakupy, kieruję się również zapachem, składem oraz przeznaczeniem kosmetyku dotyczącym konkretnego typu skóry. Masła i balsamy to u mnie abolutny must have, przez wzgląd na suchą skórę ciała. Od kosmetyku tego typu oczekuję intensywnego nawilżenia oraz zapachu przyjemnie otulającego ciało. Niestety używając rewitalizującego masła do ciała od Pat & Rub żurawina i cytryna nie mogłam na to liczyć.
Rewitalizujące masło do ciała Pat & Rub żurawina i cytryna dostałam na jednym z blogerskich spotkań. Prezentem cieszyłam się jak dziecko, bo była to moja pierwsza styczność z firmą. Liczyłam, że będę z niego równie zadowolona jak z serii do pielęgnacji ust Pat & Rub, o której pisałam tutaj. Gdy w końcu nadszedł czas na otwarcie plastikowego słoika zawierającego 250 ml masła, moje rozczarowanie było równie duże jak początkowa euforia.
Najbardziej rzucający się w oczy, a raczej w nozdrza jest intensywny zapach masła. Nuta cytryny i jest tak drażniąca, że bardziej przypomina chemiczny detergent, niż naturalny kosmetyk. Najlepszym przykładem przemawiającym do wyobraźni i “obrazującym” woń masła Pat & Rub była reakcja męża. Po tym, jak zaaplikowałam je na ciało usłyszałam “natarłaś się Domestosem?”. Po rozmowie z blogującą koleżanką również posiadającą rewitalizujące masło Pat & Rub okazało się, że ja i P. nie jesteśmy osamotnieni w tym przekonaniu.

pat & rub masło do ciała żurawina i cytryna
Działanie kosmetyku
Nie wszystko złoto, co się świeci. Dobra sława Pat & Rub powoduje, że biorąc do ręki którykolwiek z produktów tej marki, liczymy na pielęgnację na wysokim poziomie. Wszystko dlatego, że firma ma dobry PR i kojarzy się z ekskluzywnymi kosmetykami.
Niestety, nie tylko masło, ale i cała seria rewitalizująca z żurawiną i cytryną ma drażniącą woń. Z  podobną reakcją spotkał się peeling cukrowy oraz krem do rąk. Wszystkie są mocno cytrynowe. Żurawina zawarta w składzie kosmetyku, zgodnie z obietnicami producenta ma działać przeciwstarzeniowo. Trudno jest mi to ocenić, gdyż masło używałam zbyt krótko, by zauważyć jakikolwiek efekt związany z zatrzymaniem upływającego czasu. Kosmetyk dobrze się rozprowadzał i dosyć szybko wchłaniał. Nawilżanie określiłabym na poziomie dostatecznym. Nie było powalająco intensywne, ani zbyt małe.
Chociaż jestem fanką świeżych zapachów, ta nuta zupełnie nie przypadła mi do gustu. Cytrynowy aromat bardziej przypominał kwasek cytrynowy, niż dajmy na to sok ze świeżo wyciśniętego owocu. Być może nie jest to kompozycja na zimne pory roku, niemniej jednak fanki wakacyjnych zapachów też powinny zauważyć, że coś z nim nie tak. Plus masła Pat & Rub to naturalny skład kosmetyku, co zresztą jest znamienne dla firmy. Mimo to cena prawie 60 zł za średniej jakości masło, może zniechęcić.
Zaznaczam, że jest to subiektywna opinia o kosmetyku.
Close