Goodbye appetite czy goodbye Eveline?

 Czy błyszczyk może odchudzać? I to taki, który kosztuje mniej niż 10 zł? Goodbye Appetite Eveline obiecuje zmniejszenie łaknienia, a co za tym idzie utratę kilogramów. Czy rzeczywiście działa?  A może to kolejny przykład placebo?



Wiele z nas praktykuje różne sposoby utraty wagi. Poza tymi najbardziej skutecznymi, ale i wymagającymi najwięcej wysiłku czyli ćwiczeniami, staramy się znaleźć drogę na skróty, testując diety bądź suplementy wspomagające odchudzanie. Kult ciała, a co za tym idzie, dążenie do zgrabnej sylwetki, już dawno zauważyli producenci kosmetyków, proponując nam wyszczuplające peelingi, żele pod prysznic czy balsamy do ciała.

 

Tym razem poszli o krok dalej. Jakiś czas temu na drogeryjnych półkach pojawił się błyszczyk hamujący apetyt Eveline Goobye Appetite. Zapewne widząc taki błyszczyk część z Was pomyśli “to się nie uda”, inne natomiast “dlaczego nie? Mogę spróbować”. Jeszcze inne przypomną sobie slogan reklamujący suplement diety: “Goodbye Appetite – zamień kluseczki na figurę laseczki. Teraz i ja będą laską”. Na ile błyszczyk Eveline, tak jak wspominane suplementy, zmienia brzydkie kaczątka  w piękne łabędzie?

Błyszczyk Eveline Goodbye Appetite kupiłam w trakcie promocji w Biedronce, nie tyle zachęcona mechanizmami marketingowymi i wiarą w zgubienie centymetrów, co chęcią sprawdzenia na ile przemysł kosmetyczny poszedł o krok dalej, tworząc pierwszą kolorówkę wśród produktów odchudzających, bądź jak kto woli, pierwszy produkt odchudzający wśród kolorówek. Przecież jeszcze kilkadziesiąt lat temu nawet nam się nie śniło, że mogą istnieć kosmetyki wodoodporne bądź tusze aktywujące wzrost rzęs. A że kosmetyka czerpie z nauki, otwórzmy się na nowe doznania. Kto wie, może błyszczyk okaże się przełomem w walce o piękne ciało?
Opis produktu:
Nazwa: Eveline Goodbye Appetite błyszczyk hamujący apetyt
Pojemność: 7 ml
Kolor: 360 (bezbarwny)
Cena:  ok 8 zł
Zakupiony w: Biedronka
Zdaniem producenta: Delikatna i cienka skóra ust umożliwia szybkie wchłanianie składników aktywnych, które przyczyniają się do ekspresowej redukcji łaknienia. Wyciąg z zielonej kawy pomaga walczyć z uczuciem głodu. Aromaterapeutyczne właściwości olejku z bergamotki i grejpfruta niwelują ochotę na jedzenie i dodają energii, zapewniając poprawę samopoczucia przez cały dzień.
Formuła Slim Extreme zawiera:
  • zieloną kawę składnik powszechnie wykorzystywany w celu wspomagania utraty wagi
  • olejki z bergamotki i grejpfruta dzięki swoim aromaterapeutycznym właściwościom hamują uczucie głodu i poprawiają samopoczucie
  • bogactwo składników silnie nawilżających, które zmiękczają i odżywiają skórę ust, a filtry UV chronią przed szkodliwym promieniowaniem

 

Opinia o kosmetyku:
Oceniając Goodbye Appetite jedynie pod kątem błyszczyka, nie mogę mówić o rozczarowaniu. Jest gęsty, bezsmakowy, pachnie bergamotką i grejpfrutem. Dzięki nie lejącej konsystencji, utrzymuje się w miarę długo na ustach, a prawie bezbarwny odcień daje efekt naturalnie podkreślonych ust. Ale poza tym powinien także zmniejszać łaknienie. I ten ostatni powód determinuje wiele z nas do zakupu błyszczyku. Tym bardziej po przeczytaniu informacji na opakowaniu: “Kuszące usta. Szczupłe biodra”. Analizując skład produktu rzeczywiście można sądzić, że zimniejsza uczucie łaknienia. Grejpfrut od zawsze jest kojarzony ze wspomaganiem odchudzania. A wyciąg z zielonej kawy pomaga walczyć z uczuciem głodu. 

Nabijają nas w butelkę?

Mój organizm zawsze był oporny na suplementy diety, wspomagające odchudzanie. Być może dlatego nie zauważyłam zmiany nawyków żywieniowych, podczas stosowania błyszczyku. Mam go ponad  2 tygodnie, ale jem tyle samo i w tych samych porach. Na opakowaniu zabrakło informacji, czy błyszczyk hamujący apetyt powinien być stosowany w jakiś mniej konwencjonalny sposób, niż zazwyczaj się to odbywa. Być może trzeba smarować usta na godzinę przed posiłkiem, albo gdy poczuję głód? W związku po błyszczyk sięgałam ok. 3 razy dziennie: podczas porannego makijażu, w trakcie pracy i po wyjściu z niej. Próbowałam także wtedy, gdy zaczęłam czuć głód. Niestety musiałam coś zjeść.

Czytałam opinie na temat Goodbye Appetite. Błyszczyk ma tyle samo wrogów co zwolenników. Skoro na mnie nie zadziałał, warto zastanowić się, czy fanki kosmetyku rzeczywiście zauważyły efekty, o których zapewnia producent. A może są kolejnymi ofiarami efektu placebo?  Gdyby kosmetyk naprawdę hamował apetyt i przyczyniał się do zmniejszenia wagi, zapewne byłoby o nim głośno i już dawno zrobiłby furorę w przemyśle kosmetycznym.

  • a ja myślałam, że ma tak ohydny smak, że jeść się odechciewa 😉

    • Też się nad tym zastanawiałam w trakcie kupna. Myślałam, że może być gorzki jak np preparaty zapobiegające obgryzaniu paznokci. Ale nic z tych rzeczy. Zapach przyjemny, błyszczyk bezsmakowy 😉

  • Aż oplułam monitor 😛 Czego to nie wymyślą 🙂

  • pamiętam, kiedyś o nim słyszałam. Niestety mojego apetytu raczej by nie zahamował. dużo bardziej zaawansowane środki apteczne tego nie zrobiły. ale fajny bajer i tani więc wiele osób skusi się na wypróbowanie go.

  • Moim zdaniem pic na wodę 😉

  • No dobry chwyt marketingowy, ale niestety nie wierzę w te cudowne obietnice 🙂

  • Widziałam go na promocji w Biedronce ale sie nie skusiłam , spadku wagi nie potrzebuje , ale chocbym nawet potrzebowała to nigdy bym nie uwierzyła że produkt do ust może mnie odchudzic 🙂 lubie markę Eveline za maskarę i odżywkę 8w1 , ale ten błyszczyk to chyba jednak nabijanie w butelkę 🙂 🙂

  • Właśnie dzisiaj stałam w Biedronce i zastanawiałam się czy go kupić.Chodziło mi bardziej o kolor niż o działanie.W Wyszczuplające błyszczyki to nigdy nie uwierzę 🙂
    Dodaję do obserwowanych 🙂

  • Boże, czego to nie wymyślą…

  • robią z Nas idiotki 😀 za samą próbę oszukania mnie nie kupie go 😀

  • Natknęłam się na niego w Biedronce, ale na razie kolejnego błyszczyku nie potrzebuję, a w hamowanie apetytu jakoś nie uwierzyłam 😉

  • Jak porządnie nie wybiegam się na siłowni to mi niestety żaden suplement nie pomoże w odchudzaniu 😉 Ja się jednak nie skuszę :))

  • ble!

  • haha jak zobaczyłam to cudo w biedrze to padłam ze śmiechu 😀 ale słuchaj bejbe….może wiesz…może źle go stosujesz… może trzeba go dodac do jedzonka wtedy odechce nam się jesc :D:D::D ahhahha

  • Jakoś nie bardzo wierzę w takie specyfiki 🙂

  • spojrzałam na niego właśnie w biedronce, ale nie skusiłam się;)

  • Wiedziałam, że tak będzie

  • Jak ja “lubię” takie nowości 😛 czego to ludzie nie wymyślą 😀

  • Widziałam go, ale jakoś mnie nie skusił.

  • Czego to nie wymyślą 😉

  • Nie specjalnie wierzę w zbawienną moc błyszczyku 🙂

  • ładne opakowanie ale w takie cuda to ja nie wierze:P

  • aż się śmiać zaczęłam jak zobaczyłam błyszczyk na odchudzanie :p

  • nie słyszałam o nim ale jak tylko bym spotkała z chęcią bym zakupiła z czystej ciekawości, na ustach prezentuje się świetnie…. Czego to jeszcze nie wymyślą. 😛

  • Błyszczyk ten zapewne zakupiłabym tylko z jednego powodu – ładnie wygląda na Twoich ustach 😉
    Nie wierzę w działanie kosmetyków wyszczuplających. A jeśli nawet zakupię produkt tego typu – to zawsze z innego powodu ( np. niektóre produkty z Eveline idealnie chłodzą ciało albo je przyjemnie masują 😉 ).

  • hah, nie wierzę żeby działał 🙂 Chyba że powstrzymuje od jedzenia w ten sposób, że szybko się wchłania i znika. Ale bardzo ładnie wygląda, taki delikatny

  • czego to nie wymyślą 😀
    Kosmetyk do ust na zmniejszenie łaknienia to chyba jedynie SuperGlue lub jakaś inna Kropelka – zaklejasz usta i nie jesz 😀

Close