Miesiąc z Seboradin przeciw wypadaniu włosów

Właśnie mija 30 dni, od kiedy zaczęłam kurację aptecznymi kosmetykami Seboradin przeciw wypadaniu włosów. I już widać pierwsze efekty jej działania.


Kręcone włosy są suche i porowate. Mają tendencję do puszenia się. Moje dodatkowo są bardzo cienkie i delikatne. Od kilku lat walczę także z problemem wypadania. Nie mam kłopotów z tarczycą, a właśnie ten hormon często jest przyczyną wypadania. Za to stresujące sytuacje i mało zróżnicowana dieta, mogą być powodem zaistniałej sytuacji. Poza łykaniem witamin, zdecydowałam się na kurację z Seboradin przeciw wypadaniu włosów.

W walce o każdy dodatkowy kłaczek na “owczej głowie”, wspierają mnie:

Włosy przed rozpoczęciem kuracji były przesuszone i mocne przerzedzone:

Część tyłu jeszcze dobrze nie wyschła 😉
Plan działania regeneracyjnego:
Szampon Seboradin ma w składzie SLSy, więc stosuję go zamiennie z szamponem bez tych detergentów. Maskę staram się nakładać co najmniej 2 razy w tygodniu. Po Ampułkę sięgam oczywiście codziennie, wcierając w skórę w przerzedzonych miejscach. Ampułki Seboradin są dosyć pojemne, dlatego każda  z nich wystarczy na 2 aplikacje. W opakowaniu znajduje się 14 ampułek, ale przy oszczędnym użyciu, bądź niezbyt dużym zapotrzebowaniu, powinny one wystarczyć na miesiąc.
Czas na pierwsze podsumowanie. 
Nie spostrzegłam, aby liczba włosów na głowie się zwiększyła. Nie zauważyłam także żadnych tzw baby- hair.  Jednak jakiś progres jest. Głowę myję prawie codziennie, a liczbę wypadajacych włosów najlepiej zaobserwować właśnie podczas mycia bądź bezpośrednio po nim. W spływie prysznica pojawia się o połowę mniej włosów. Podczas czesania jeszcze mokrego “futra”, w grzebieniu nie zostają kosmyki. Nie zbieram włosów z podłogi czy ubrań, co wcześniej było czynnością notoryczną. Odzyskały blask. Skręt jest również bardziej zdefiniowany. Z całą stanowczością stwierdzam, że kosmetyki Seboradin hamują wypadanie. Tak więc jakiś sukces jest :). To dopiero miesiąc kuracji. Na spektakularne efekty muszę jeszcze trochę poczekać, ale jestem dobrej myśli.

Włosy po miesiącu stosowania Seboradin:

Ponownie kilka kosmyków jeszcze nie wyschło.
2 dni temu byłam u fryzjera na podcięciu końcówek. W związku z tym, na zdjęciach loki są krótsze niż przed kuracją. Ale wystarczy przyjrzeć się ich formie by zauważyć, że mają się lepiej.
Close