Super long lasting liqiud tint glow – czyli co nie wyszło Eveline

Co kosztuje 10 zł, wygląda jak błyszczyk, zachowuje się jak błyszczyk, a ma być ultra trwałą pomadką? To nowość od Eveline: Super long lasting liquid tint glow. 


Dane techniczne:
Produkt: Super long lasting liquid tint glow  Eveline – Ultratrwała Pomadka w płynie 16 H
Kolor: czerwień (nr 117)
Cena: ok. 10 zł
Pojemność: 7 ml
Dostępność: większość drogerii
Więcej informacji o produkcie oraz gama kolorystyczna na stronie marki.
Po długim i zadowalającym kontakcie z tintami Bell (o jednym z nich pisałam tutaj), przyszedł czas na sprawdzenie co w temacie proponuje konkurencja. Pomadkę zakupiłam po gorących namowach ekspedientki (“są fenomenalne, lepsze od Bell, trzymają się bardzo długo, trudno je zmyć”). Nawet jeżeli nie byłaby to prawda, 10 zł nie jest wielkim obciążeniem budżetu. Raz kozie śmierć (w tym momencie powinnam zarzynać tę biedną kozę, bo jak się okazało, ekspedientka racji nie miała).
Nazwa zobowiązuje. Tint powinien barwić usta. Ba! Zachowywać się jak barwnik, nadający trwały odcień. Jak to jest z Ultratrwałą Pomadką w płynie od Eveline?
Ani on “Super”, ani “long lasting”, ale “liqiud” już jak najbardziej. Soczysty kolor, konsystencja błyszczyka i nawilżenie ust to jedyne pozytywy, jakie dostrzegam w Ultratrwałej Pomadce w płynie od Eveline. Aplikacja nie jest wystarczająco precyzyjna, ze względu na niewygodny pędzelek. Trwałość poniżej przeciętnej.
Tint Eveline to lepsza wersja błyszczyka. Nie znika po godzinie, ale uznanie, że to pomadka, która będzie się trzymała do 16 godzin, jest mocnym nadużyciem. Podczas gdy inne tinty cieszą kolorem naprawdę długo i już po pierwszej aplikacji barwią usta, Eveline schodzi z warg po ok. 4 godzinach. Jedynym wspomnieniem, jaki pozostaje po kosmetyku, jest kilka plamek w zagłębieniach ust.
A oto dowody:
 Gdyby Eveline nazwało produkt błyszczykiem, należałabym do grona zadowolonych klientek, cieszących się jego żywotnością. Niestety, jest to pomadka, której kolor ma trwać i trwać, co nie ma za dużo wspólnego z rzeczywistocią. Jadłam, piłam, oblizywałam usta. Pomadki pozbyłam się po kilku godzinach. 1:0 dla mnie.
  • nie lubuję się w błyszczykach..szkoda, że coś tam nie wyszło, ja ostatnio z firma Eveline bardzo się polubiłam 🙂

  • Nie lubię firmy Eveline bo te ich zapewnienia mijają się z celem.

    • Płynne szkło Eveline mile mnie zaskoczyło, atu taka wtopa.

  • Ja nie lubię własnie błyszczyków bo trzeba je pilnować i co róż aplikować. Przynajmniej ja tak mam.

    • Ja lubię błyszczyki i pomadki, chociaż te drugie bardziej, bo ich trwałość jest lepsza.

  • Wygląda ładnie, ale skoro to zwykły błyszczyk to się nie skuszę 🙂

  • trwałość pozostawia wiele do życzenia ale gry jest- na ustach wygląda bardzo ładnie

  • oj, szkoda, szkoda Eveline

  • Oooo lipa.. :/ a ja w sumie żadnego tinta nie mam.
    Chociaż nie, mam jakiś w pisaku z Maybelline, całkiem fajny 🙂

    • Koniecznie wypróbuj Bell! Trochę wysusza usta, ale wystarczy po aplikacji nałożyć bezbawny balsam nawilżający bądź inną wazelinę.

  • Pierwszy raz słyszę o tych tintach, jednak człowiek uczy się przez całe życie. Nadążyć za tymi nowościami kosmetycznymi jest nie lada wyczynem!

  • Faktycznie kiepska trwałość, dobrze wiedzieć – nie kupię

  • Szału nie ma ;/

    • Mój kwiecisty język powiedziałby “du** nie urywa”

  • Sliczny kolor! Ale szkoda, ze nic poza tym… 😉

  • Kolor bardzo ładny, więc szkoda że tak szybko schodzi z ust…

  • kolorek fajny, szkoda że jednak ogólnie się nie sprawdza..

  • Mam pięć kolorów i dla mnie są bardzo dobre. owszem nie trzymaja siętak jak no. tinty z Bell, ale i tak do tzrech godzin jest ok, fakt faktem tracą blask, ale kolor na ustach mi zostaje.

  • Nie lubię błyszczyków, więc nie dla mnie 🙂

  • U mnie rzadko kiedy sprawdzają się kosmetyki z Eveline. Miałam 2 błyszczyki z 2 różnych serii i tylko jeden z nich nawet dobrze się prezentował na moich ustach.

  • faktycznie, jak na błyszczyk byłby przyzwoity:)

  • Jakby to była pełnowymiarowa pomadka, to może bym się skusiła. Jednak błyszczyki (chociaż ten wygląda na Twoich ustach rewelacyjnie) nie mają miejsca w mojej kosmetyczce, gdyż nie potrafię ich znieść.
    Pozdrawiam i zapraszam na rozdanie u mnie! http://jaskolcze-ziele.blogspot.com/

  • Ojej chyba Eveline chciał dorównać innym markom…no niestety, kolor śliczny, ale to nie wszystko.

  • a ja lubię te pomadko-błyszczyki, mają faktycznie super kolory i usta wyglądają bardzo ładnie 🙂 u mnie żaden błyszczyk czy pomadka nie trzyma się długo. mam piękną pomarańczowo-różową matową szminkę z YSL i na ustach trzyma się dokładnie tyle samo co kosmetyk za kilkanaście złotych 🙂 z tego też powodu wolę kupić Eveline, efekt podobny a w kieszeni zostaje więcej 😉

    • Po zakochaniu się w tintach Bell, dużo wymagam od tego rodzaju kosmetyków. Wypróbuj je, a zrozumiesz moje rozczarowanie Eveline 😉

  • Kolorek ma bardzo ładny, ale chyba jednak sięgnę po Bell 🙂

  • Nie wiesz gdzie można dostać ten tint Bell, o którym pisałaś wcześniej? Chciałabym go kupić, ale nie mogę go nigdzie znaleźć…

  • Ann

    Kolorek ładny, ale nie lubię tak krótkotrwałych produktów, więc jej nie kupię…

Close