Podkład mineralny Annabelle – sprzymierzeniec upalnego lata

 Wysokie temperatury nie sprzyjają fluidom. Po kilku godzinach twarz się poci, a misternie przygotowany makijaż spływa. Na szczęście geniusze makijażu wymyślili podkłady mineralne. A upalne lato to najlepszy czas, by się do nich przekonać. Przygodę z minerałami rozpocznijcie od Annabelle Minerals.


Dlaczego właśnie podkład mineralny? Bo na twarzy wygląda bardzo naturalnie, skóra oddycha, a makijaż jest trwalszy niż przy użyciu tradycyjnego podkładu w płynie. Wystarczy nauczyć się z nim obchodzić, a miłość do tego produktu wybuchnie i zostanie już na zawsze. Pokochacie go, jeżeli waszym celem jest naturalne wykończenie, bez efektu maski.
Moje pierwsze minerały, to kosmetyki od Annabelle Minerals, polskiej firmy specjalizującej się właśnie w produkcji tychże. W ofercie posiada podkłady matujące, rozświetlające i kryjące. Poza tym produkuje  korektory i róże. Jeżeli macie wątpliwości, który odcień kosmetyku będzie do Was pasował, na początek kupcie kilka próbek. Dzięki temu, w domowym zaciszu nie tylko dokonacie wyboru właściwego odcienia, ale także zdecydujecie, czy podkład mineralny to właściwy wybór.
Mój pierwszy zakup od Annabelle Minerals, to próbki: podkładu matującego w odcieniu golden fair, podkładu rozświetlającego w odcieniu natural fair, korektora mineralnego w odcieniu medium, różu mineralnego w odcieniu rose. GRATIS od firmy otrzymałam próbkę podkładu mineralnego matującego w odcieniu beige medium. Mały słoiczek podkładu kosztuje 7,50 zł. Wystarczy na około 1-2 tyg.
Okazało się, że z wybranymi przez siebie odcieniami podkładów, strzeliłam w dziesiątkę. Nawet jeżeli początkowo wydają się zbyt jasne, w połączeniu ze skórą dają naprawdę piękny, naturalny efekt. Podkład rozświetlający zawiera masę świecących drobinek. Niektórych może to przerazić. Ja stosuję go jako rozświetlacz. Jeżeli chodzi o trwałość kosmetyku, to na mojej skórze utrzymuje się około 8-9 h. To naprawdę dobry wynik.
Jedyny minus, jaki zauważyłam przy nakładaniu podkładu mineralnego, to czas, który trzeba poświęcić na aplikację oraz dobre wyważenie proporcji kosmetyku. Jednak gdy złapiecie wprawę, nakładanie podkładu będzie szło o wiele szybciej.
To idealny produkt dla osób z wrażliwą skórą, nietolerującą silikonów. Używając podkładu mineralnego, można zapomnieć o zapchanych porach i zaskórnikach. Nie uczula. Co więcej, po tygodniu stosowania zauważyłam delikatną poprawę kondycji skóry. Na czole miałam kilka mały krostek. Po zmianie podkładu na mineralny i mniej więcej tygodniowym użytkowaniu, krostki zniknęły. Nie wiem, czy on właśnie jest tego powodem, ale szczerze w to wierzę. M.in. ze względu na zawartość podkładu. W jego skład wychodzą jedynie:
  • mika (minerał o perłowym połysku, świetnie odbija światło).
  • tlenek cynku (chroni przed promieniami UVA i UVB) działa bakteriobójczo, przyspiesza gojenie
  • dwutlenek tytanu (podobne działanie do tlenku cynku)
  • tlenki żelaza i ultramaryna (pigmenty, nadające barwę kosmetykom)
 
Aplikacja podkładu mineralnego na sucho:
1. Odsypać potrzebą dawkę/ ilość podkładu na wieczko (wieczko próbki jest zbyt małe, użyłam nakrętki od zużytego pudru)
2. Za pomocą pędzla typu flat top kabuki nabrać podkład, nadmiar strzepać do wieczka
3. Nakładać od wewnętrznej strony twarzy do zewnątrz, przyciskając wierzchnią stronę pędzla do skóry (jakby chciało się zrobić stemple)
4. Po kilku chwilach proszek połączy się ze skórą tworząc naturalną powłokę. Dla uzyskania mocniejszego efektu, należy powtórzyć czynność.
5. Dla uzyskania mocniejszego krycia, należy nałożyć od dwóch do trzech warstw kosmetyku.

Twarz po aplikacji “na sucho” podkładu mineralnego matującego Annabelle Minerals w odcieniu golden fair
Aplikacja podkładu mineralnego na mokro:
1. Spryskać twarz wodą termalną, mgiełką do twarzy, bądź lekko zwilżyć pędzel. Ja wybieram wodę termalną.  Nawilża skórę, nie spływa, nie tworzy wielkich kropel
2. Dalej postępujemy jak przy opcji na sucho.
Jeżeli mam czas i zależy mi dokładnej aplikacji, gładkim wykończeniu i bardzo dobrym kryciu, wybieram opcję na mokro. Gdy nakładamy kosmetyk na zwilżoną skórę, ten lepiej się z nią spaja i dłużej utrzymuje.
Twarz po aplikacji “na mokro” podkładu mineralnego matującego w odcieniu golden fair
Jeżeli wciąż nie wierzycie w moc minerałów, sięgnijcie po próbki, by przekonać się czy warto być na nie. Bardzo polubiłam się z minerałami, dlatego w mojej kosmetyczce będą gościć już zawsze.
Close