Jak pomóc kręconym wypadającym włosom? Rozpoczęcie programu naprawczego z Seboradin

Kręcone, porowate włosy są szczególnie wrażliwe i wymagające. Na ich stan wpływa temperatura,  wilgotność powietrza, twarda woda czy zła dieta. Loki potrzebują nawilżenia, nienawidzą suchych, klimatyzowanych pomieszczeń. Kruszą się, często dotyka je problem wypadania. Tyle w teorii. Niestety nie zawsze teoria zgadza się z praktyką. Na pielęgnację włosów poświeciłam już dużo czasu i sporo pieniędzy. Niestety nie mam kontroli nam lokami, a wszystkie znane mi środki na dłuższą metę przestają działać. Dlatego czas na wypróbowanie nowego sposobu: kuracji kosmetykami Seboradin do włosów wypadających.


 

Jestem szczęśliwą posiadaczką kręconych włosów. Wiele im zawdzięczam, chociaż były czasy, kiedy ich szczerze nienawidziłam (wiadomo, prostowłose chcą mieć kędziorki, a krętowłose wolą proste). Pewnie zadajecie sobie teraz pytanie, z jakiej przyczyny można być wdzięcznym włosom? To proste! Poza tym, że włosy kręcą mi się niemiłosiernie, to także są bardzo cienkie i delikatne. Wypada ich więcej niż ustawa przewiduje (jestem skłonna na ślepo oszacować, że ponad 100 dziennie). A loki jak wiadomo nadają fryzurze objętości. Tak więc dobrze kamuflują to, że na głowie jest mało włosów.
W lokach zakochany jest także Mąż Mój, w związku z czym, siłą rzeczy wpadłam mu w oko 😉 Dlatego, że jest to dosyć charakterystyczna fryzura, łatwo mnie zapamiętać. Pukle kędziorów nie raz uratowały mi tyłek, albo pomogły coś załatwić (“och.. jakie masz piękne loki, niesamowite, że one tak samoistnie się kręcą”).
Niestety od pewnego czasu, narzekam na nie niemiłosiernie. Zaczęły być matowe, wróciły do etapu przerzedzania się, są niesforne i łatwo się puszą.
Oto przyczyna mojej desperacji. Od tygodnia myję włosy szamponem bez SLSów. Potem nakładam odżywkę bez spłukiwania podkreślającą skręt loków, a na końcówki stosuję serum z olejkiem arganowym.
Mam nadzieję, że zdjęcie uchwyciło ich matowość i “puch”.

Fryzjerka poleciła mi kurację kosmetykami Seboradin. Jej włosy po zastosowaniu kuracji odżyły, stały się grubsze i lśniące. Po cichu liczę na podobny efekt. Już kiedyś używałam ampułek do włosów zniszczonych z tej firmy i byłam zadowolona. A w związku z tym, że wiele standardowych działań przestało przynosić skutek, jestem zmuszona sięgnąć po cięższą artylerię. A że Seboradin to polska firma kosmetyczna, tym chętniej się na nią zdecydowałam.
Skorzystałam z promocji w sklepie internetowym Seboradin i kupiłam dwa zestawy (szampon, maska, ampułki) przeciw wypadaniu włosów. Gratis do zamówienia dorzucono mi żel antycellulitowy (skąd wiedzieli, że się przyda?! Głupio pytam, przecież 80 % kobiet ma cellulit). Jeżeli jesteście zainteresowani promocją, TU znajdziecie link do sklepu. Zakupy powyżej 100 zł są zwolnione z opłaty za przesyłkę.
Zgaduję, że włosomaniaczki zapytają, czy w składzie kosmetyków są SLSy. W szamponach niestety TAK. Jednak po przeczytaniu różnych opinii na temat tych detergentów oraz recenzji o kosmetykach Seboradin, doszłam do wniosku, że raz kozie śmierć (albo innej owcy). Gorzej niż w tej chwili, na pewno nie będzie. Najczarniejszy scenariusz zapowiada zgolenie się na łyso, co grozi mi natychmiastowym rozwodem, ale jak mówią, kto nie ryzykuje, nie pije szamponu…. yyy szampana 🙂
Za jakiś czas opublikuję pierwsze efekty kuracji. Pokuszę się także o notkę opisującą dokładnie mój sposób pielęgnacji loków. Może wyłapiecie jakieś błędy. Albo okaże się, że moje działania skutkują i w związku z tym pomogę osobom borykającym się z podobym problemem.
Ale przede wszystkim liczę na Wasze wsparcie i rady! Czekam na podpowiedzi i Wasze historie ratowania loków.
Close