Krem intensywnie nawilżający z serii Hydro Care od Bandi – ratunek skóry po zimie

Polska firma Bandi,  znana jest przede wszystkim z wysokiej jakości produktów, wypuszczanych na rynek. To kolejna rodzima marka, której kosmetyki z całą stanowczością mogą zastąpić nie jeden ekskluzywny zagraniczny odpowiednik. Najczęściej spotykane są w gabinetach kosmetycznych. Miałam przyjemność przetestować Krem Intensywnie Nawilżający z serii Hydro Care od Bandi. Czas na jego ocenę.



Dane techniczne:
Pojemność: 50 ml
Cena: 44 zł w sklepie internetowym
Dostępność: salony kosmetyczne i sklepy i gabinety marki Bandi

Informacje od producenta dotyczące produktu, znajdziecie tutaj

Krem intensywnie nawilżający Bandi z serii Hydro Care otrzymałam ok. 1,5 miesiąca temu do testów. Mogłam wybrać jeden produkt z całego asortymentu. Padło właśnie na krem, ponieważ długa zimna szczerze wymęczyła mi cerę. Szara i zmęczona wołała, a wręcz krzyczała o pomoc.  Na “wierzchołku” kości policzkowych, tuż pod oczodołami, miałam suche “placki” od mrozu i jak się okazuje, nie dość dobrego kremu.
Z pomocą przyszedł krem intensywnie nawilżający Bandi. Producent obiecuje, że już po dwóch tygodniach zauważę różnicę. Jakie są moje spostrzeżenia po ponad miesiącu stosowania każdego ranka i wieczora?
Krem intensywnie nawilżający Bandi z serii Hydro Care ma dosyć gęstą acz lekką konsystencję, przypominającą żel. Nakładając go, nie odczujemy błyskawicznego nawilżenia czy nawodnienia. Dlatego początkowo nie byłam szczególnie optymistycznie nastawiona do kremu. Mimo to, w jakiś niewyjaśniony sposób, produkt zaczął czynić istne cuda. Szybko się wchłania, dobrze pracuje z podkładem. Delikatny świeży zapach z gamy cytrusowej nie drażni nozdrzy. Raczej sprawia, że krem jeszcze przyjemniej nakłada się na twarz. Suche placki zniknęły, skóra już ich nawet nie pamięta. Cera straciła szary odcień. Krem nawilża dosyć dobrze, ale na pewno nie uzyskamy wrażenia zlania kubłem zimnej wody, czego w sumie oczekiwałam biorąc pod uwagę nazwę kremu.
W składzie kremu doszukałam się Mieszaniny alkoholu cetylowego i stearylowego (Cetearyl Alcohol), który podobno wpływa na tworzenie się zaskórników. Co prawda nie zauważyłam niepożądanego działania u siebie, ale co wrażliwsze osoby, mogą mieć z tym problem.Więcej grzechów w składzie kosmetyku nie pamiętam, więc jest całkiem dobrze. Na pewno nie można powiedzieć, że oszczędzano na doborze odpowiedniej receptury.
Plus za opakowanie. Krem intensywnie nawilżający umieszczono w plastikowej ciśnieniowej buteleczce. Dzięki temu nic się nie zmarnuje, bo poziom denka unosi się wraz z ubytkiem kremu Bandi. Matowe, lekko prześwitujące opakowanie sprawia, że możemy kontrolować ilość pozostałego produktu. No i oczywiście takie rozwiązanie sprawia, że stosowanie kremu jest bardziej higieniczne.
Trudno mi oszacować wydajność kremu. Jest to raczej produkt przeznaczony do stosowania na dzień, ja używałam go również na noc. Dlatego zużyłam więcej specyfiku, niż ustawa przewiduje:) . Po ponad miesiącu stosowania rano i wieczorem, ubyła ponad połowa produktu.
Zgodnie z informacjami od producenta oraz moimi doświadczeniami, krem intensywnie Nawilżający Hydro Care Bandi polecam przede wszystkim posiadaczkom cer normalnych i mieszanych. Jeżeli macie suchą skórę, produkt może nie dosyć wystarczająca ją nawilżyć. Czy wrócę do kremu? Myślę, że tak, bo to dobre rozwiązanie po długiej, wykańczającej cerę, zimie.
Znacie markę Bandi, stosujecie produkty tej firmy?
  • Ja jako nawilżacz po zimie mam YR Hydra vegetal i tez jestem zadowolona.

  • Niestety nie miałam okazji wypróbować kosmetyków tej marki a muszę przyznać że niektóre bardzo mnie kuszą.;)

  • nie dla mojej cery ale dobrze wiedziec jak działaja kremy tej firmy 🙂 może znajde u nich cos dla siebie 🙂

  • W mojej szafie leży jeszcze krem Bandi z kwasami, ciekawe jak ten się spisze

  • mam wielką chęć na coś od BANDI,

  • BANDI znam ale o tym kremie czytam po raz pierwszy, fanie że współpracuje z podkładem, cena mogłaby być niższa ale nie odstrasza 😉 fajnie zapowiada się ten kremik, zapraszam do siebie i pozdrawiam

  • Una

    Dobrze, że Ci służy, jak trzeba. Dla mnie pewnie byłby za słaby, ale dzięki twojej recenzji już to wiem.

    PS. Dziękuję za informacje odnośnie konkursu!

  • Cały czas myślałam, że Bandi to zagraniczna firma…no cóż każdy może się pomylić.Co do produktu to ja raczej nie wypróbuję,za drogi jak dla mnie wydatek 😉
    Pozdrawiam

  • Od dawna czaje sie na Bandi. Jeszcze nic z tej firmy nie mialam, ale mam zamiar to zmienic 🙂

  • Mam z tej linii serum, ale jeszcze nie używałam, musi poczekać do jesieni bo latem moja cera megaśnie się przetłuszcza i staram się dodatkowo jej nie obciążać. Sam krem wygląda naprawdę ciekawie, generalnie firma BanDi mnie ciekawi choć nie zawsze pasują mi ich składy – moja twarz nie toleruje parafiny :/

  • słyszałam o nim dobre rzeczy :))

  • Zapraszam Cie do wzięcia udziału – AKCJA MALINY. Kolorowe lato na paznokciach… czyli kobieta zmienną jest! Pozdrawiam

  • Nigdy nie używałam kosmetyków z tej firmy, ale widzę, że warto w niego zainwestować 😀 No i opakowanie faktycznie bardzo fajne 😀

  • Anonymous

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

  • Słyszałam o Bandi, ale nie używałam jeszcze. Krem “wygląda” obiecująco.

  • Uwielbiam produkty Bandi … są świetne

  • Udało mi się jakiś czas temu nawiązać współpracę z firmą Bandi, ale czekam jeszcze na krem. 🙂