Krem do rąk z masłem shea o zapachu passiflory od Jm Spa & Wellness – opinia.

Masło shea ma właściwości zmiękczające, kojące i nawilżające. Passiflora, znana bardziej jako marakuja, działa uspokajająco. Te dwa składniki zostały wyróżnione w kremie, przeznaczonym dla bardzo wymagającej skóry dłoni, zmęczonej zbyt długą i intensywną zimą.


Dane techniczne:

nazwa: Krem do rąk z 20 % masłem shea o zapachu passiflory
marka:  The Secret Soap Store
producent: Scandia Cosmetics S.A. (Niepołomice)
dystrybutor: JM Spa & Wellness
pojemność: 70 ml
opakowanie: łatwo formowalna, zakręcana tubka z etykietą z szarego papieru 
cena: 18,90 (w promocji)
dostępność: sklep internetowy pl.uroda.pl

Dodatkowe informacje: Produkt wolny od parabenów (paraben free), olejów mineralnych i pochodnych ropy naftowej.Produkt przebadany dermatologicznie.

 

Krem do rąk z 20 % masłem shea o zapachu passiflory otrzymałam do testów, w związku ze współpracą z firmą JM Spa & Wellness. To drugi krem do rąk, który dzięki tej “komitywie” przyszło mi recenzować. Produkt jest bliźniaczo podobny do kremu omawianego przeze mnie tutaj, ale… tylko w kwestii wyglądu. Dlatego początkowo byłam pewna, że dostałam ten sam kosmetyk. Jednak już po pierwszym zastosowaniu, zauważyłam kilka różnic. Jakich?
  • Krem do rąk o zapachu passiflory, jak nie trudno się domyślić, ma inny, bardziej intensywny zapach
  • Jest bardziej tłusty od kremu o zapachu wanilii, w związku z czym, dłużej się wchłania
  • Poza zapachem, różni się też składem (co zaskakuje najbardziej i zapewne jest również powodem gorszego wchłaniania i gęstszej konsystencji)
Składniki zawarte w kremie, które są powodem poróżnienia go z “waniliowym bliźniakiem” to:
Benzoic Acid (kwas benzoesowy – w dużych stężeniach podrażnia skórę) , Dehydroacetic Acid (konserwant, rzadko uczula), Phenoxyethanol (konserwant, niektóre źródła podają, że jest szkodliwy), Polyaminopropyl Biguanide (konserwant, dobrze tolerowany przez skórę), Ethylhexylglycerin (konserwant pochodzenia naturalnego, działa kojąco), d-Limonene (substancja zapachowa zbliżona do cytryny, może uczulać), Benzyl Salicylate (konserwant, chroni przed promieniami UVB), Linalool (substancja zapachowa podobna do konwalii), Hydroxycitronellal (substancja zapachowa podobna do konwalii)
Reszta substancji składających się na krem: http://www.pl-uroda.pl/42-krem-do-rak-.html
 
  • Minusy: Krem pozostawia na skórze tłusty film. Aby uniknąć tego wrażenia, powinno się nakładać go jak najmniej. W związku z tym, że jest dosyć gęsty, nie należy do produktów wydajnych. Poza sobą testowałam go na koleżankach z pracy. Wszystkie odniosły to samo wrażenie.
  • Plusy: Kosmetyk nie podrażnił delikatnej skóry dłoni. Tak jak przy kremie o zapachu wanilii, tu również odczuwałam dosyć szybką regenerację skóry, która w moim przypadku bardzo szybko się wysusza, czasem zdarzają się pęknięcia.
 
Gdybym miała wybierać, bogatsza o wiedzę, którą posiadam odnośnie obu kosmetyków, padłoby na krem do rąk z masłem shea i wanilią. Zapach jest bardziej delikatny, szybciej się wchłania, a sam krem ma bardziej przyjazny skład.


Używałyście kosmetyków od JM Spa & Wellness?

  • Lubię kremy które nawilzaja ale nie znoszę tej tlustej warstweki która pozostaje na dłoniach

    • Ja też nie lubię jak tłusta warstwa zostaje na dłużej. Krem do rąk musi się szybko wchłaniać.

  • Mój idealny krem do rąk powinien szybko się wchłaniać i dobrze nawilażać skórę dłoni, bez pozostawiania tłustego filtra…

  • Kuszą mnie te kremy :). Lubię zapach passiflory, ale wanilia to mój numer jeden :).

  • nominowałam Cię do Liebster Blog 🙂

  • Zdecydowanie lubię szybko wchłaniające się kremy 🙂 Uwielbiam te opakowania, są śliczne 🙂

  • Szkoda, że zostawia tłustą warstwę.. bo wygląda naprawdę przyzwoicie

  • Zdecydowanie wolę kremy, które szybko się wchłaniają. Teraz używam emolientu z Dermedicu i jest ok.

  • A ja jeszcze nigdy nie miałam kremów do rąk z masłem shea, na wypróbowanie czeka ten z L’Occitione. Domyślam się jednak, że będę wolała stosować go na noc, bo mój krem na dzień musi się wchłaniać ekspresem 🙂

  • Dla mnie 18 zł za krem do rąk to dużo, może gdybym miała problemy ze skórą na dłoniach to tak, ale że wystarcza mi krem za 5 zł z Ziaji to nie inwestuję więcej

  • o matko! uwielbiam takie minimalistyczne opakowania! zakochałam się <3

  • to opakowanie takie minimalistyczne a jednak widze ze nie tylko mi sie podoba:)

  • Hmm mnie zainteresował, myślę jednak że bardziej sprawdziłby się zimą.

  • Dla mnie tez jest ważne aby krem szybko się wchłaniał a jednocześnie dobrze nawilżał dłonie.

  • Jego cena jak i długie wchłanianie się w skórę nie przekonują mnie do jego kupna 🙁

  • Z kremów do rąk absolutnym hitem jest dla mnie Eveline Aksamitne dłonie, bardzo dobrze się wchłania, nie zostawia tłustej warstwy (bardzo tego nie lubię) i bardzo ładnie nawilża i zmiękcza skórę dłoni. Zdecydowanie polecam! Do tego kosztuje ok 6 zł.

  • działa ale nie lubie w nim dlugiego wchlaniania

  • d.

    Już sama tubka urzeka:)

  • uwielbiam takie proste tubki 🙂
    ale nie cierpię uczucia tłustości czy filmu na dłoniach, mam fioła na tym punkcie 😛

  • Słyszałam o tym kremie wiele pozytywnych opinii ale jakoś nigdy nie miałam okazji wypróbować. Może kiedyś się skuszę 🙂

  • Również słyszałam o nim same pozytywne recenzje i nie ukrywam, że mam na niego straszną ochotę 🙂

  • Lubię ich kremy, sama też miałam z Passiflorą, teraz mam porzeczkowy – pachnie cudnie. 🙂