Domowe Spa dłoni tanimi polskimi kosmetykami

Przesuszone, szorstkie, często popękane. Tak w wielu przypadkach wyglądają nasze dłonie w sezonie zimowym. Nawet najmodniejszy kolor lakieru do paznokci nie zakamufluje zniszczonej skóry. Jedynym rozwiązaniem jest całodobowe chodzenie w rękawiczkach lub… tanie zabiegi regenerujące skórę dłoni.


Poniżej przedstawiam wersję dla leniwych. Wystarczy nabyć przedstawione produkty i bez większych nakładów czasowych można wykonać domowe zabiegi. Oczywiście bardziej eco, trendy i na topie byłoby przedstawienie receptury na zrobienie domomych peelingów do rąk bądź kompresów. Spokojnie, te również się pojawią.
Znalazłam produkty pochodzące z rodzimego rynku, które wspomogą nas w regeneracji skóry dłoni przed wiosną. Oczywiście zabieg nie jest zarezerwowany tylko na czas przedwiośnia. Stosuję go o każdej porze roku, gdy tylko potrzebuje tego moja skóra. Zmieniają się jedynie “aktorzy tego spektaklu”.
 

Do wykonania domowego zabiegu spa dla dłoni potrzebne będą:

  • Dwufazowy peeling cukrowy do rąk Sensique o zapachu czekolady (wyprodukowany przez firmę Canexpol dla Drogerii Natura), cena 9 zł (100 ml
  • Kuracja parafinowa ręce i Nogi Maska Noc, Bielenda, cena 8,79 zł (75 ml)
  • Bawełniane rękawiczki spa (moje są już tak stare, że nie pamiętam, skąd je mam, ale Wy możecie je nabyć na allegro, chociażby tu.

Zabieg spa dla dłoni mimo że nie jest specjalnie czasochłonny, należy wcześniej zaplanować (najlepiej byłoby wykonać go przed snem). Chociażby dlatego, że rękawiczki, których użyjemy, przed zabiegiem powinny wygrzać się  na kaloryferze. Wtedy działanie kuracji będzie spotęgowane. Im dłużej leżą, tym lepiej. Jeżeli w miarę wcześnie się ocknę, bawełniane rękawiczki kładę na grzejnik co najmniej na godzinę przed rozpoczęciem zabiegu.

Dwufazowy peeling cukrowy przed zmieszaniem….
…. i po połączeniu cukru z olejkami
Krok 1: Peeling dłoni.

Dwufazowy peeling przed użyciem należy wstrząsnąć, by olejki zmieszały się z cukrem. Gdy obie części kosmetyku połączą się, nakładamy go na dłonie (mokre bądź suche) i szorujemy. Musicie dokonać wyboru, czy wolicie delikatniejszy efekt – wtedy polecam stosowanie peelingu na morko. A może warto zafundować skórze intensywny masaż – w tym przypadku wersja na sucho sprawdzi się o wiele lepiej.

Po spłukaniu peelingu, dłonie będą osnute aksamitną, oleistą (ale nie lepką!) otoczką. Skóra dzięki olejkom, witaminom i masłu kakaowemu zostanie nawilżona, zacznie się pięknie mienić.
 Po zmyciu peelingu. Widać, jak krople wody spływają ze skóry.

Na co warto zwrócić uwagę stosując dwufazowy peeling SENSIQUE?

Dokładnie przestudiowałam skład tego kosmetyku. Zawiera same dobroczynne składniki. Cukier, masło kakaowe, witaminy, retinol czy olej migdałowy.  To POLSKI produkt o niskiej cenie, spełniający obietnice złożone przez producenta.
Krok 2: Kuracja parafinowa

Konsystencja Kuracji parafinowej Bielenda jest gęsta, więc nałożymy na skórę dokładnie tyle ile trzeba. Wyciskamy z tubki woskowo-parafinową substancję i wcieramy w dłonie. Już po chwili czuć, jak parafina delikatnie rozgrzewa skórę. Zapach kosmetyku jest wyczuwalny, ale nie drażni. Po dokładnym wtarciu maski, nakładamy rozgrzane rękawiczki i idziemy spać.

Efekt:
Po zastosowaniu kuracji na pewno nie obudzicie się z dłońmi jak u dziecka. Za to skóra będzie nawilżona i miękka w dotyku. Po kilkukrotnym zastosowaniu zabiegu pozbyłam się twardych, pękniętych, fragmentów skóry.  Dodatkowo jestem zmarźlakiem o wiecznie lodowatych dłoniach, dlatego szczególnie zimą cenie sobie proces i efekt zabiegu. Kuracja przyjemnie rozgrzewa skórę i od razu lepiej się zasypia.

 

Close