Krem do rąk i mydła od JM Spa & Wellness. Pierwsza recenzja

Tydzień temu dostałam pierwszą paczkę od firmy JM Spa & Wellness. Tak zaczęła się moja przygoda z kosmetykami do pielęgnacji ciała, tworzonymi w większości z naturalnych składników. Testowałam krem do rąk i dwa mydła. O opinię o produktach poprosiłam także moich najbliższych.


Krem do rąk z masłem Shea 20 % o zapachu Wanilii. Producent: The Secret Soap Store

Według producenta:

Krem do pielęgnacji suchej i podrażnionej skóry rąk. Dzięki wysokiej – 20% zawartości masła Shea, jest znakomitym kosmetykiem do pielęgnacji suchej i podrażnionej skóry rąk. Dodatkową jego zaletą  jest delikatny, waniliowy zapach.
Masło Shea, zwane także karite co oznacza „życie”, jest uzyskiwane z nasion drzewa masłowego Magnifolia. Zawiera substancje tłuszczowe, witaminy A, E i F oraz naturalne filtry chroniące przed promieniowaniem UVB. Ma właściwości łagodzące, mocno natłuszczające i wygładzające. Chroni i wzmacnia cement międzykomórkowy oraz płaszcz hydrolipidowy skóry. Stymuluje metabolizm komórkowy i wzmacnia lokalne krążenie kapilarne. Skutecznie chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych i łagodzi podrażnienia skóry. Jest wysoce cenione za swoje zmiękczające skórę właściwości, oraz zdolność leczenia podrażnionej powierzchni skóry.
Moim zdaniem:
Na początku zaskoczyło mnie opakowanie kremu. Tubka trochę przypomina taką, w której przetrzymuje się pastę do zębów. Giętka, pomoże wycisnąć ostatnie dozy kosmetyku. Opakowanie nie jest zadrukowane. Przyklejono do niego ulotkę z brązowego papieru pakowego. W związku z tym, że firma skupia się na budowie wizerunku wokół natury i ekologii, ten zabieg wyszedł jej na dobre. Ważną informacją, szczególnie dla osób o wrażliwej skórze, skłonnej do podrażnień, może okazać się fakt, że krem jest wolny od parabenów, olejów mineralnych i pochodnych ropy naftowej. 100 % natury!
                          
Krem, jak chyba udało się uchwycić na zdjęciu, ma gęstą konsystencję i bardzo przyjemny, delikatny, niedrażniący zapach Wanilii i masła Shea. Powiedziałabym nawet, że masło Shea jest bardziej wyczuwalne. Mam bardzo suchą skórę dłoni, przy siarczystym mrozie zdarzają się nawet pęknięcia. Dlatego jestem dosyć wymagająca w kwestii kremów. Po nałożeniu i wtarciu kosmetyku, skóra rąk jest miękka, dobrze nawilżona, lekko tłusta z zewnątrz. Wewnętrzna partia dłoni, która zazwyczaj jest bardziej sucha, szybko pochłania specyfik. Po kilku minutach krem całkowicie wsiąka w skórę, a ja czuję aksamitną powłokę. 
Krem do rąk z masłem Shea dałam także przyjaciółce do przetestowania. Ewa uważa, że ma suchą skórę rąk, ale chyba mniej problematyczną niż moja. Chociażby dlatego, że nie pęka na mrozie. Krem nie przypadł jej do gustu. Długo się wchłaniał i tłuścił skórę. Wniosek: to kosmetyk dla wręcz przesuszonych dłoni, potrzebujących szybkiej regeneracji.
Cena 18,50 za 70 ml może jednak trochę odstraszyć. Ale cóż, za wysokiej jakości produkty trzeba płacić jak za zboże 😉

Mydło Mandarynka z Bergamotką, 100% roślinne z dodatkiem 8 naturalnych olejów roślinnych. 
                        
Skład i informacja o produkcie: olejek avocado (Eco-Cert) , olejek Shea/Karite, olejek macadamia, olejek jojoba, oliwa z oliwek, olejek ze słodkich migdałów, olejek winogronowy, olejki z palm kokosowych. Skoncentrowane działanie szerokiej gamy naturalnych olejów roślinnych i zawartych w nich witamin C, A, D, E, B oraz kwasów omega sprawia, że po umyciu skóra jest bardzo dobrze nawilżona, optymalnie odżywiona i lekko natłuszczona.
Mandarynka – nazwa jej wzięła się od nazwy wyspy Mauritius, którą niegdyś nazywano Mandarą. Jej aromatyczny i ciepły zapach wprowadzi Cię w stan odprężenia i spokoju, relaksu i wyciszenia.

Moim zdaniem: 
Nigdy nie używałam naturalnego mydła, tak więc do końca nie wiedziałam, czego powinnam się po nim spodziewać. Założyłam, że oczywiście będzie świetnie nawilżało skórę, skoro w składzie ma same oleje.  Intensywny zapach z wyczuwalną nutą mandarynki, kojarzy się z orientem. Nie pieni się zbyt mocno, co nasuwa wniosek, że rzeczywiście w mydle nie ma śladów chemii. Z tym wielkim nawilżeniem bym nie przesadzała. Owszem, po prysznicu z mydłem, skóra nie była ściągnięta, ale nie zauważyłam większej różnicy w jej kondycji. I tak musiałam użyć balsamu do ciała.
Na moim mężu nie zrobiło żadnego wrażenie, ale podobno faceci się nie znają. Powiedział: “Mydło jak mydło”.
Cena za kostkę160 g: 11,90
Arganowe Luksusowe mydło Regenerująco-Łagodzące. Producent: The Secret Soap Store. Wersja mini.
Informacja od producenta:
Mydło na bazie roślinnej z dodatkiem certyfikowanego olejku arganowego i protein mleka koziego ma właściwości silnie nawilżające, odżywcze i uelastyczniające skórę. Łagodzi podrażnienia, oczyszcza i rozświetla skórę. Polecane do każdego typu skóry.
Moim zdaniem:
Mydełko zostało oprószone złotą poświatą (chyba brokat kosmetyczny). Zapach bardzo przyjemny, przypomina woń, która unosi się w salonie kosmetycznym. Tak więc skojarzenia zapachowe jak najbardziej pozytywne. Ale zapach to nie wszystko. Brokat po pierwszym użyciu zmył się z kostki. Skóra dłoni rzeczywiście wydaje się być lekko rozświetlona, ale nie wiem czy to zasługa mydła, czy kremu do rąk ;). Mydło nie wysusza skóry – to za sprawą olejku arganowego. Co do uelastyczniania: mydło na pewno nie daje uczucia ściągnięcia, co można podciągnąć pod zapewnienie producenta, o jego właściwościach uelastyczniających. 
Cena za kostkę 130 g: 29 zł
 
Podsumowując, najbardziej przypadł mi do gustu krem do rąk. Mydła stawiam na równi, bo w każdym zobaczyłam tyle samo zalet.
Kosmetyki są dostępne na stronie internetowej dystrybutora: http://www.pl-uroda.pl/

 

  • A ja mam pytanie natury technicznej: gdzie można kupić kosmetyki tej firmy? 🙂

  • mandarynkowe mydełko zauroczyło mnie 😉
    ja czekam na swoja paczke z maseczką arganową i mydlem borowinowym 🙂 i sie uz doczekać nie mogę 🙂

  • Krem do rąk wcale nie jest taki drogi chętnie bym kupiła:)

  • no to nic tylko rób ciacho :D:D:D

  • Witam 🙂 bardzo ciekawa recenzja, kosmetyki fantastyczne i ciekaw 🙂 właśnie sama czekam na paczuszkę do testowania 🙂 Pozdrawiam, i zapraszam do mnie na bloga 🙂

  • Chętnie wypróbowałabym tą mandarynkę z bergamotką 🙂

  • Anonymous

    Na moim blogu, do którego nie mogę się od jakiegoś czasu dostać :> (strasznik.blogspot.com) pytałaś mnie o Saponics i jeśli jeszcze nie znalazłaś odpowiedzi, to napiszę Ci ją tutaj. To wcierka trochę podobna do osławionego Jantara – również nie zawiera alkoholu denat., więc jest delikatna dla skóry głowy i moim zdaniem działa lepiej, niż słynniejszy kolega ;). Wyraźnie zmniejszone wypadanie, duży przyrost i całkiem sporo nowych włosów zaobserwowałam po ponad miesięcznej kuracji.

    • Dzięki wielkie za informacje i pamięć! Zainteresuję się tym specyfikiem 🙂

  • Też czekam na paczuszkę:) Masz bardzo zadbane dłonie, które są najlepszą recenzją tego kremu do rąk.
    Ps. Pytanie poza tematem- mogłabyś zdradzić jak lakieru do paznokci użyłaś?
    Z góry dziękuje i pozdrawiam 🙂

    • Dzięki:) Aczkolwiek mam wrażenie, że właśnie po zimie moje dłonie są bardzo zniszczone i potrzebują regeneracji ;/ A z tym pytaniem o lakier zabiłaś mi ćwieka, bo zdjęcia były robione na raty. Na tych z kremem do rąk nie mam żadnego lakieru, a na zdjęciu z mydłem jest Simple Beauty mini kolor 315 za 2,50 zł 😛

    • Dzięki :*

  • fajny krem, zapraszam do siebie

  • nie znam firmy