Harper’s Bazaar Polska – pierwszy historyczny numer magazynu w naszym kraju

Nie mogłam się doczekać, pilnowałam daty w kalendarzu, aż w końcu nadszedł ten dzień! Właśnie na krajowym rynku rynku pojawił się pierwszy numer polskiego wydania Harper’s Bazaar. Musiałam go mieć!


Czekałam kilka godzin, aż skończę pracę, wrócę do domu i będę mogła w spokoju przejrzeć czasopismo. Trudno nie ulec jego urokowi. Piękne wydanie, oprawa graficzna na najwyższym poziomie, sesje zdjęciowe, których nie powstydziłby się sam VOUGE. Pierwsze wydanie Harper’s Baazar ma 216 stron, które traktują nie tylko o modzie.
Czasopismo skierowane jest do nowoczesnych kobiet. Zwracając uwagę na reklamy, które się w nim pojawiają od razu można wywnioskować, że target to dobrze zarabiające, wykształcone, ceniące sobie luksus i światowe marki, kobiety. Przy reklamach warto zatrzymać się chwilę dłużej. Zajmują znaczą część magazynu. Dopiero na 16. stronie możemy znaleźć wyróżnik podkreślający, o czym warto przeczytać w numerze (swoją drogą jest to kalka z informacji na okładce). W zasadzie co drugi artykuł jest przerwany reklamą, bądź serią reklam, stanowią prawie 30 % całego magazynu. Dla porównania w Elle, które jest o kilka złotych tańsze, zajmują one 18 % czasopisma.

Sugerując się jednym z artykułów, który przedstawia propozycje ubiorów dla Pań w różnym wieku, można wywnioskować, że będzie celował w kobiety, mieszczące się w przedziale wiekowym 25 – 70 lat. Aczkolwiek nie jestem pewna, czy wiele 70-letnich polek sięgnęłoby po to czasopismo, a dodatkowo znalazło w nim coś dla siebie.

Osoby, które nie miały wcześniej styczności z Harper’s Bazaar, zostaną wprowadzone do świata magazynu, dzięki artykułowi opisującemu przekrój jego historii. Aż trudno uwierzyć, że czasopismo obchodzi właśnie 146 urodziny! Jak podkreśla epika tworząca Harper’s Bazaar, miesięcznik wyróżnia się spośród innych tym, że jest ukierunkowane na sztukę, bo moda to także wymiar sztuki. Trudno się z tym nie zgodzić, aczkolwiek w Wysokich Obcasach czy wcześniej wspomnianym Elle, również znajdziemy treści oscylujące nie tylko wokół mody pojmowanej jako sztuka, ale także klasyczny jej wymiar.
Podoba mi się zabieg patriotyczny, dokonany przez zespół redaktorski, kierowany przez naczelną Joannę Górę. Na gwiazdę, której poświęcona jest część numeru, wybrano Małgosię Belę, jedną z najsłynniejszych polskich top modelek. Może jest to metafora, przesłanie całego magazynu? Polski Harper’s Bazaar będzie jak ona. Na najwyższym, światowym poziomie, stylowy, pełen dobrego smaku i elegancji, ale także polski.
Harper’s Bazaar podzielono na kilka części. W pierwszym wydaniu znajdziemy działy: lista, trendy, akcesoria, styl, news, uroda, moda, magazyn, podróże, wnętrza, raport z wybiegu. A także stałe rubryki, znajdujące się w dziale “W każdym wydaniu”.
Jest to na pewno wartościowy przewodnik po zawiłym świecie mody. Pokazuje trendy, ale nie zapomina o wskazówkach jak je nosić. Podkreśla co jest teraz na czasie, jednocześnie zaznacza jak nie przesadzić w zabawie modą, przestrzega przed popełnieniem faux pas.
No cóż, jedyne co mnie rozczarowało, to brak jakichkolwiek “wkładek” z próbkami kosmetyków itp. Wiem, co sobie pomyślicie, ale ja uwielbiam takie gadżety. Spodziewałam się czegoś na powitanie polskich czytelniczek… 😛
Close